Putinowsko-raszystowskie hordy, którzy wykonują przestępczy rozkaz kremlowskich zbrodniarzy wojennych, ponoszą miażdżące porażki i druzgocące straty na Ukrainie.

„Prawie 13 tysięcy zabitych najeźdźców w niecałe 18 dni. To już więcej niż w obu wojnach czeczeńskich”.

Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy

GŁÓWNE TEZY PREZYDENTA UKRAINY :

  • Rosja straciła już tysiące sztuk sprzętu wojskowego. Rozumiemy, że nadal mają [sprzęt wojskowy], ale nadal będziemy się bronić.
  • Ukraina się nie poddaje, wojsko się nie poddaje, ludzie się nie poddają. Ukraina walczy bohatersko.

Według Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy straty wojenne hord putinowsko-raszystowskich od 24.02.2022 r. wyglądają następująco:

  • prawie 13 tysięcy zabitych żołnierzy;
  • 74 samolotów;
  • 86 śmigłowców;
  • 374 czołgów;
  • 1 226 pojazdów opancerzonych;
  • 34 środków obrony przeciwlotniczej;
  • 62 system rakietowych Grad;
  • 600 pojazdów wojskowych;
  • 140 jednostek artylerii;
  • 60 cystern;
  • 7 dronów bojowych;
  • 3 okręty/kutry;
  • 700 najeźdźców są wziętych do niewoli.

Źródło: Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (stan z 13.03.2022 r. 10:00)

PRZECZYTAJ:

Rosja błyskawicznie traci sprzęt wojskowy na Ukrainie – amerykański wywiad

Wojna na Ukrainie pokazała słabość Rosji i jej armii. Putin może zostać obalony

Miażdżące straty Putina. 13 batalionowych grup taktycznych zostało całkowicie zniszczonych, 18 straciło gotowość bojową

KOMENTARZ REDAKCJI O GLOBALNEJ SYTUACJI GEOPOLITYCZNEJ

Od lat ostrzegamy, że wojny w Syrii i na Ukrainie nie są konfliktami lokalnymi i regionalnymi. Są to teatry rosyjskich operacji wojskowych przeciwko Zachodowi. Wojna już trwa… Kreml marzy o wskrzeszeniu Imperium Rosyjskiego w granicach z 1914 roku. Dopóki Rosja będzie rządzona przez autorytarny reżim rewanżystów i stalinistów, wszelkie nadzieje na pokój na Wschodzie Europy będą złudne i niewykonalne.

PRZECZYTAJ:

Pętla gazowa Kremla: Nord Stream 2 wpędził Europę w pułapkę

Elity krajów Zachodu muszą sobie uświadomić, że nic tak nie rozzuchwala Putina, nic tak nie prowokuje go do agresji, jak polityka ustępstw (polityka zaspokajania, uspokajania, łagodzenia). Życiowym interesem wszystkich bez wyjątku krajów cywilizacji zachodniej jest silna, potężna i nowoczesna armia Ukrainy. Oprócz tego, kraje, które są świadome niebezpieczeństwa rosyjskiej agresji, muszą pomyśleć o stworzeniu nowych sojuszy wojskowo-politycznych, które uzupełnią NATO w nowoczesnej architekturze bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Ukraina może stać się jednym z najważniejszych ośrodków takiej architektury.

Moskwa boi się wzmocnienia wschodniej flanki NATO i powstania silnego regionalnego sojuszu państw Międzymorza. Kreml usiłuje za wszelką cenę uniemożliwić stworzenie sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej, zdolnego do powstrzymania rosyjskiej ekspansji na Zachód. Stworzenie regionalnego sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej oznaczałoby kres marzeń o odbudowie Imperium Rosyjskiego.

Po upadku muru berlińskiego i rozpadzie ZSRS Rosja podłożyła szereg geopolitycznych „bomb zegarowych” w regionie bałtycko-czarnomorskim. Są wśród nich: obwód kaliningradzki nad Bałtykiem, oderwane od Mołdawii Naddniestrze, anektowany ukraiński Krym na Morzu Czarnym oraz okupowana część Donbasu na południowym wschodzie Ukrainy. Oprócz tego Rosja oplotła siecią swoich agentów Białoruś i wciągnęła Mińsk do własnego bloku militarno-politycznego. W rezultacie Polska i kraje bałtyckie stały się najbardziej zagrożonymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej.

PRZECZYTAJ:

Putin kwestionuje etapy rozszerzenia NATO na Wschód w latach 1999 i 2004

W 2017 r. Rosja i Białoruś przeprowadziły manewry wojskowe na wielką skalę pod kryptonimem Zapad-2017. W grudniu tegoż roku niemiecka gazeta „Bild”, powołując się na analityków wojskowych, ujawniła, że wojska rosyjskie i podległe im siły białoruskie podczas manewrów Zapad-2017 ćwiczyły zmasowany atak na Europę. Według scenariusza inwazja „rozpoczęła się” od zajęcia tzw. Przesmyku Suwalskiego i odcięcia krajów bałtyckich od reszty NATO. Następnym krokiem była „neutralizacja” z powietrza bądź zajęcie baz wojskowych na terytorium Polski i innych częściach „wschodniej flanki” NATO. Z artykułu wynika, że scenariusz zakładał zajęcie krajów bałtyckich.

Kreml dojrzał do konfliktu globalnego i grozi NATO wojną. Liczy, że państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obawiając się ataku nuklearnego, nie odważą się przeciwstawić rosyjskiej agresji w Europie Środkowo-Wschodniej.

PRZECZYTAJ:

Rosja wchłania Białoruś. Co nam grozi i jak się bronić?

Jeden z najbliższych współpracowników Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaj Patruszew 2 stycznia 2016 roku w wywiadzie udzielonym „Gazecie Rosyjskiej” zagroził:

Doprowadzimy do wojny w Europie Środkowo-Wschodniej”.

Oświadczył też, że wojska rosyjskie przeprowadzą inwazję na państwa bałtyckie:

„Zajmiemy je całkowicie, szybko i bez żadnych strat”

– zapowiedział.

Zapomnieć przeszłość oznacza zgodzić się z jej powrotem” powiedział kiedyś Winston Churchill. Znany amerykański historyk Timothy Snyder w książce „Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem” opisał obszar, na którym w pierwszej połowie ubiegłego stulecia dokonano najstraszniejszego ludobójstwa narodów Europy. Naukowiec zwraca uwagę na fakt, że „Obszar skrwawionych ziem w całości pokrywa się z terytorium dawnej Rzeczypospolitej”.

Agresywna polityka Rosji doprowadziła świat na skraj przepaści. Moskwa z maniakalnym uporem stara się zburzyć powojenny system globalnego bezpieczeństwa, podważyć jedność bloku euroatlantyckiego, odzyskać kontrolę nad krajami byłego obozu socjalistycznego i realizować strategię podboju Europy.

Putin zachowuje się jak Hitler na kilka lat przed II wojną światową. Dlatego warto przypomnieć słowa Winstona Churchilla, który powiedział w House of Commons, gdy kraje europejskie zawarły z Hitlerem układ monachijski w 1938 roku:

„Mieliście wybór między wojną i hańbą. Wybraliście hańbę, teraz dostaniecie wojnę”.

I miał rację. Niecały rok później Hitler napadł na Polskę, a Wielka Brytania musiała wypowiedzieć Niemcom wojnę. Zaczęła się II wojna światowa…

Teraz Europa i świat stoi przed tym samym wyborem…

PRZECZYTAJ:

Szef NATO: Rosja musi wycofać wojska z Ukrainy, Gruzji i Mołdawii

NATO przypomina: Rosja okupowała część terytoriów Gruzji, Ukrainy i Mołdawii

Michael McFaul: Rosja powinna wycofać wojska z Ukrainy, Gruzji i Mołdawii

OPINIA REDAKCJI: ROSJA PO OBALENIU PUTINA.
JAKIE WARUNKI MUSIAŁBY SPEŁNIĆ KREML, ABY LICZYĆ NA ZNIESIENIE SANKCJI?

Podczas gdy Siły Zbrojne Ukrainy będą bezlitośnie niszczyć armię rosyjską, atomowe sankcje muszą wzrastać wykładniczo. Nie ma sensu negocjować z Putinem i jego poplecznikami. Negocjować można wyłącznie z tymi, którzy przyjdą ich zastąpić. Rosyjska gospodarka umiera, Siły Zbrojne Ukrainy niszczą armię rosyjską.

Społeczność światowa powinna pomyśleć o warunkach, jakie Kreml będzie musiał spełnić po obaleniu Putina, aby Rosja powróciła do rodziny cywilizowanych narodów świata.

  1. Międzynarodowy Trybunał. Głównym warunkiem złagodzenia sankcji powinno być żądanie oddania kremlowskiego dyktatora i jego popleczników przed międzynarodowy wymiar sprawiedliwości.
  2. Denuklearyzacja Federacji Rosyjskiej. Następnym warunkiem ma być rezygnacja Moskwy z broni jądrowej.
  3. Deputinizacja Federacji Rosyjskiej. Konieczne jest żądanie, aby Rosja na zawsze porzuciła zbrodniczą imperialną politykę ekspansjonizmu oraz potępiła i na zawsze odrzuciła dziedzictwo rosyjskiego imperializmu, bolszewizmu, stalinizmu, putinizmu, raszyzmu i eurazjatyzmu we wszystkich jego przejawach. Deimperializacja putinowszko-raszystowskiej Rosji powinna przebiegać według wzoru denazyfikacji nazistowskich Niemiec.
  4. Geopoiltyczna transformacja Euroazji. Putin otwórzył geopolityczną puszkę Pandory. Krym, Donbas, Abchazja, Osetia Południowa, Naddniestrze – wszystkie te terrorystyczne enklawy muszą zostać powrócone w skład Ukrainy, Gruzji i Mołdawii. Putin chciał kwestionować nienaruszalność granic w Europie? Ok! W takim razie konieczne jest rozpoczęcie dyskusji na temat demilitarizacji i statusu obwodu kaliningradzkiego, na temat statusu Królewca! Co więcej, musimy żądać, żeby narody znajdujące się pod rządami Federacji Rosyjskiej mieli możliwości wolnego i demokratycznego rozwoju suwerenności i tożsamości narodowej w ramach prawdziwej federalizacji Rosji. Wszystkie narody mają prawo do samostanowienia. Jest to podstawowa zasada prawa międzynarodowego.

Spełnienie właśnie takich wymagań społeczności międzynarodowej byłoby odpowiednim warunkiem zniesienia sankcji wobec postputinowskiej Rosji. Do tego powinna dążyć społeczność światowa. To kwestia bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Każdy przyszły agresor, który zagraża demokracji i światowemu bezpieczeństwu, powinien wiedzieć, że zostanie surowo ukarany. Zbrodniczy imperializm rosyjski musi być potępiony na wieki wieków.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Kolos na glinianych nogach. Fatalna polityka Putina wiedzie Rosję ku przepaści

Nie będzie żadnej litości dla putinowskich najeźdźców – doradca biura Zełenskiego

„Zmusimy Rosję ponieść odpowiedzialność za krwawy terror” – prokuratura Ukrainy

Rosyjscy najeźdźcy ponoszą miażdżące straty (+WIDEO, FOTO) AKTUALIZACJA

Dyplomata: „Nadchodzi czas, kiedy musi upaść ostatnie imperium zła”. Rozpad Rosji powinien stać się strategicznym celem USA, UE i Chin