Kategoria: Polityka

Koniec starego ładu i wojna u bram. Polska klasa polityczna znów powtarza błędy sprzed rozbiorów

Ład światowy, który ukształtował się po II wojnie światowej i został przejściowo ustabilizowany po rozpadzie ZSRR, przestał istnieć. To, co przez dekady wydawało się trwałym fundamentem bezpieczeństwa Zachodu, dziś jest już tylko wspomnieniem. Proces jego demontażu rozpoczął Putin, podważając zasady nienaruszalności granic i prawa międzynarodowego. Jednak ostateczny cios temu porządkowi zadała polityka Donalda Trumpa, która otwarcie zakwestionowała sens i przyszłość zachodnich sojuszy.

Wielki cel strategii Ukrainy: od państwa frontowego do regionalnego lidera w nowym układzie sił. Analiza Marka Budzisza

W polskiej debacie publicznej wciąż zaskakująco silnie obecne są skrajnie anachroniczne stereotypy dotyczące Ukrainy – państwa postrzeganego przez pryzmat zależności, słabości instytucjonalnej i wyłącznie defensywnej roli w wojnie z Rosją. Tymczasem rzeczywistość strategiczna uległa głębokiej zmianie, której wielu komentatorów w Polsce zdaje się nie dostrzegać. Jednym z nielicznych analityków, którzy konsekwentnie opisują tę transformację, jest obserwator strategiczny Marek Budzisz. W swojej analizie opublikowanej na portalu Patronite zwraca on uwagę na proces, który w Jagiellonii opisywany jest od dłuższego czasu: Ukraina przekształca się w państwo o realnych cechach mocarstwowych w wymiarze militarnym i geopolitycznym, aspirujące do roli najważniejszego gracza w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla polskich elit, które współkształtują politykę zagraniczną, zrozumienie tej zmiany nie jest już kwestią interpretacji – staje się strategiczną koniecznością. Polska potrzebuje nie tylko wsparcia Ukrainy, ale przede wszystkim trwałego i świadomego sojuszu z nią, osadzonego w nowej architekturze bezpieczeństwa regionu.

Głos, który wzmacnia państwo. Dlaczego w centrum debaty Polska potrzebuje Polaków ze Wschodu i Polonii

Świat i Polska wchodzą dziś w epokę, w której o realnej sile państwa nie rozstrzyga już wyłącznie sprawność instytucji, lecz zdolność do integrowania doświadczeń, trafnego przewidywania procesów i głębokiego rozumienia złożoności świata. W warunkach narastających napięć geopolitycznych, rywalizacji narracji i przyspieszających zmian, kluczowym zasobem przestaje być sama wiedza. Decydująca staje się perspektywa.

Białoruscy weterani wojny w Ukrainie tworzą blok „Wolność” i zapowiadają walkę o Białoruś

W maju białoruska opozycja na emigracji stanie przed jednym z najważniejszych testów politycznych ostatnich lat. W Warszawie odbędą się wybory IV kadencji Rady Koordynacyjnej – quasi-parlamentu, który ma legitymizować alternatywną wobec reżimu strukturę władzy. Stawką jest nie tylko reprezentacja polityczna, lecz także realny wpływ na kształt przyszłego „rządu” wolnej Białorusi.

Skutki putinowskiej „demilitaryzacji”: Moskwa własnoręcznie uczyniła z Ukrainy mocarstwo wojskowe, a dziś boi się sojuszu Europy z Kijowem

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow de facto przyznał to, co Kreml od lat stara się ukrywać: Zachód nie zrezygnował z polityki odstraszania Rosji, a Ukraina staje się kluczowym elementem nowej architektury bezpieczeństwa w Europie. Według jego słów Stany Zjednoczone wspierają ideę stworzenia formatu wojskowego z udziałem Kijowa, który miałby wzmacniać europejską obronność nawet poza formalnymi ramami NATO. Moskwa, jak wynika z tych wypowiedzi, najbardziej obawia się właśnie tego scenariusza.

Strategiczny błąd Kaczyńskiego? Morawiecki wyraźnie wyprzedza Czarnka – najnowszy sondaż nie pozostawia złudzeń

Z badania SW Research dla rp.pl wynika jednoznacznie, że w bezpośrednim zestawieniu dwóch polityków to Mateusz Morawiecki cieszy się wyraźnie większym poparciem społecznym jako potencjalny szef rządu. 32,3 proc. ankietowanych wskazało byłego premiera jako lepszego kandydata na to stanowisko. Przemysław Czarnek uzyskał 13,4 proc. wskazań. Jednocześnie ponad połowa respondentów (54,3 proc.) zadeklarowała obojętność wobec tego, który z polityków stanąłby na czele rządu.

Historyczne wybory: Cios w prorosyjską „prawicę”. Orbán uznaje porażkę

Antyukraińska i antyeuropejska histeria prorosyjskich pachołków na Węgrzech nie uchroniła ich przed druzgocącą klęską w historycznych wyborach 12 kwietnia 2026 roku. Premier Węgier Viktor Orbán uznał porażkę swojej partii i pogratulował zwycięstwa liderowi opozycji Péter Magyar. Choć liczenie głosów wciąż trwa, wynik – jak sam przyznał – jest już przesądzony – zwycięstwo odniosła opozycyjna partia „Tisza”.

Gdy świat się wali, Polska nie może tkwić w wojnie polsko-polskiej. Czas na przebudzenie elit!

Świat, który znaliśmy po zakończeniu zimnej wojny, odchodzi w przeszłość. Ład międzynarodowy zbudowany po II wojnie światowej i umocniony po rozpadzie Związku Sowieckiego chwieje się w posadach. Putinowska Rosja rozpoczęła jego brutalne podważanie, a powrót brutalnej logiki twardego egoizmu mocarstw tylko ten proces przyspiesza. W takich realiach Polska nie może pozwolić sobie na luksus politycznej niedojrzałości. To nie jest czas na wojnę polsko-polską. To jest czas próby — dla państwa, elit i całej klasy politycznej.

Polskie media na Wschodzie to strategiczny kapitał państwa polskiego. Ich rola wciąż bywa niedoceniana

W polskiej debacie wiele mówi się o geopolityce, bezpieczeństwie i wojnie informacyjnej. Zdecydowanie zbyt rzadko dostrzega się jednak jedno z najbardziej naturalnych narzędzi polskiej obecności poza granicami: media tworzone przez Polaków na Wschodzie. Zwłaszcza na Ukrainie nie są one wyłącznie środowiskowym dodatkiem ani elementem sentymentalnej polityki pamięci. To realne ośrodki integracji wspólnoty, podtrzymywania polskości i budowania wpływu — a więc obszar, który powinien stać się częścią poważnej polityki państwowej.

Trump znów osłabia Zachód. Jego groźby wobec Europy uderzają także w Polskę: „USA nie będą was bronić ani ratować”

Donald Trump po raz kolejny uderzył w europejskich sojuszników, wysyłając alarmujący sygnał również do Polski. W serii wpisów opublikowanych na platformie Truth Social były prezydent USA zasugerował, że kraje, które nie wsparły amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi, nie powinny liczyć na dalszą pomoc Waszyngtonu. W praktyce oznacza to brutalne ostrzeżenie pod adresem całej Europy — w tym także państw wschodniej flanki NATO, takich jak Polska.

Pseudoprawica straszy mitem „federalizacji UE”, a rosyjskie zagrożenie przemilcza. Moskwa zaciera ręce

Polska debata publiczna regularnie daje się wciągać w propagandowy teatr strachu. Kiedy trzeba przestraszyć obywateli, rozgrzać emocje i odwrócić uwagę od realnych zagrożeń, pojawia się temat rzekomego „federacyjnego projektu Unii Europejskiej”. Znów słyszymy o „końcu suwerenności”, „likwidacji państw narodowych” i „europejskim superpaństwie”. Tymczasem w ogromnej mierze jest to propagandowy straszak, wykorzystywany do siania paniki i odwracania uwagi od tego, co naprawdę zagraża Polsce.

Polexit w głowach. Prawie co czwarty Polak akceptuje geopolityczne samobójstwo

Z najnowszego sondażu IBRiS dla Polsat News wynika, że 72,8 proc. Polaków sprzeciwia się wyjściu Polski z Unii Europejskiej. W tej grupie 50,7 proc. odpowiada „zdecydowanie nie”, a 22,1 proc. – „raczej nie”. To dobra wiadomość. Oznacza, że zdecydowana większość społeczeństwa wciąż rozumie, iż miejsce Polski jest w strukturach Zachodu, a nie poza nimi.

Ukraina w ONZ zmiażdżyła kremlowski mit: „Moskwa była bagnem, gdzie rechotały żaby, gdy Kijów był potęgą Europy”

Rosyjska propaganda po raz kolejny rozbiła się o fakty. Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ Andrij Melnyk bezlitośnie odpowiedział na kolejną serię kremlowskich bredni o rzekomej „jedności” Rosjan i Ukraińców. I zrobił to w sposób, który powinien przejść do historii.

Loading

Serdecznie zapraszamy Państwa do polubienia i śledzenia naszego fanpage

Portal Międzymorza Jagiellonia.org
Share via
Send this to a friend