Polskie media działające na Ukrainie, Litwie i Białorusi znalazły się w najpoważniejszym kryzysie od wielu lat. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą przedstawiciele redakcji alarmowali, że bez zapewnienia stabilnego finansowania część z nich będzie zmuszona ograniczyć działalność, a niektóre mogą całkowicie zniknąć z przestrzeni publicznej.
Problem wykracza jednak daleko poza kwestie budżetowe. W realiach rosyjskiej wojny informacyjnej i operacji hybrydowych wymierzonych przeciwko Polsce osłabienie polskich mediów na Wschodzie oznacza osłabienie jednego z najważniejszych instrumentów budowania polskiej obecności kulturowej, historycznej i informacyjnej poza granicami państwa.
MEDIA POLSKIE NA WSCHODZIE TO ELEMENT RACJI STANU RP
Przedstawiciele redakcji zgodnie podkreślali, że ich działalność nie sprowadza się wyłącznie do przekazywania informacji. W wielu środowiskach polskich rozsianych po Europie Wschodniej media pozostają ostatnią instytucją podtrzymującą więź z językiem polskim, kulturą oraz narodową pamięcią historyczną.
Redaktor „Polskiego Echa znad Azowa” Lech Suchomłynow przypomniał, że każda publikacja, audycja czy reportaż stanowią świadectwo obecności Polski na terenach, gdzie od dziesięcioleci ścierają się wpływy różnych mocarstw. Jak podkreślił, polskie redakcje wspierają szkoły, nauczycieli języka polskiego, organizacje społeczne oraz lokalne inicjatywy, tworząc sieć kontaktów i zaufania budowaną przez wiele lat.
Jego zdaniem likwidacja takich mediów oznaczałaby utratę nie tylko konkretnych tytułów prasowych czy portali internetowych, lecz także zniszczenie kapitału społecznego, którego odbudowanie zajęłoby kolejne dekady. Szczególnego znaczenia nabiera to w czasie wojny na Ukrainie, gdy polskie media pomagają przeciwdziałać rosyjskiej propagandzie oraz wzmacniają odporność informacyjną lokalnych społeczności.
PRZECZYTAJ:
REDAKCJE ALARMUJĄ: ZABRAKŁO ŚRODKÓW NAWET NA PODSTAWOWĄ DZIAŁALNOŚĆ
Niepokój budzi również sytuacja finansowa poszczególnych redakcji.
Redaktor naczelny „Słowa Polskiego” Jerzy Wójcicki poinformował, że po raz pierwszy od wznowienia działalności gazety redakcja nie otrzymała środków pozwalających na kontynuowanie wydawania pisma. Zwrócił uwagę, że środowiska polskie na Ukrainie odgrywają ważną rolę w budowaniu dialogu historycznego, tłumaczeniu polskiego stanowiska wobec trudnych wydarzeń XX wieku oraz prezentowaniu polskiej perspektywy ukraińskiej opinii publicznej.
Według przedstawicieli redakcji właśnie lokalne media są najskuteczniejszym narzędziem prowadzenia takiego dialogu. Ich osłabienie oznacza utratę gotowego instrumentu oddziaływania na społeczeństwa państw sąsiadujących z Polską.
Podobne obawy zgłaszali również przedstawiciele innych polskich redakcji działających na Wschodzie. Wielu z nich nie ukrywało, że bez szybkich decyzji finansowych utrzymanie dotychczasowej działalności stanie się niemożliwe.
PRZECZYTAJ:
Polacy ze Wschodu: między folklorem a prawem do głosu. Czy Warszawa chce słyszeć swoich rodaków?
POLITYCY: DECYZJE BUDZĄ POWAŻNE WĄTPLIWOŚCI
Sprawa wywołała również reakcje parlamentarzystów.
Roman Giertych uznał ograniczenie finansowania organizacji polskich na Ukrainie za niezrozumiałe, wskazując, że w czasie wojny wspieranie polskich środowisk powinno należeć do priorytetów państwa.
Jeszcze ostrzej sytuację ocenił były minister kultury Piotr Gliński, który stwierdził, że relacje przedstawicieli mediów są wstrząsające, ponieważ dotyczą ludzi od lat broniących polskiego dziedzictwa narodowego i obecności Polski na Wschodzie.
ROSJA INWESTUJE MILIARDY W PROPAGANDĘ, POLSKA OGRANICZA WŁASNE INSTRUMENTY ODDZIAŁYWANIA
Najpoważniejsze pytania pojawiają się jednak w wymiarze strategicznym.
Federacja Rosyjska od lat prowadzi przeciwko państwom Zachodu wielowymiarową wojnę informacyjną, wykorzystując propagandę, operacje psychologiczne, działania dezinformacyjne oraz wpływ na przestrzeń medialną. Znaczące środki finansowe przeznaczane są na budowę narracji podważających bezpieczeństwo państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz osłabiających spójność społeczeństw demokratycznych.
W tym kontekście redukcja finansowania najbardziej rozpoznawalnych polskich mediów funkcjonujących na Wschodzie rodzi pytania o długofalowe skutki dla bezpieczeństwa informacyjnego Polski.
To właśnie te redakcje od lat opisują sytuację w regionie z perspektywy polskiej racji stanu, dokumentują los Polaków pozostających poza granicami kraju, monitorują rosyjskie operacje wpływu i budują odporność społeczną wobec działań propagandowych Kremla.
PRZECZYTAJ:
SZCZEGÓLNIE TRUDNA SYTUACJA POLSKICH MEDIÓW NA UKRAINIE
Największe emocje budzi sytuacja redakcji funkcjonujących na Ukrainie.
Państwo pozostające od lat pod presją pełnoskalowej rosyjskiej agresji jest jednocześnie jednym z najważniejszych pól współczesnej wojny informacyjnej. W takich realiach ograniczenie działalności polskich mediów oznacza nie tylko problemy organizacyjne, ale również zmniejszenie obecności polskiego głosu w przestrzeni publicznej kraju mającego kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa regionu.
Szczególnie dotkliwe skutki odczuwa „Kurier Galicyjski”, który otrzymał jedynie niewielką część środków, o jakie wnioskował. Ograniczenia finansowe znacząco utrudniają dalsze funkcjonowanie redakcji.
Według informacji dotyczących programu „Senat – Polonia 2026” całkowita pula środków przeznaczonych na polskie media za granicą została zmniejszona w porównaniu z poprzednimi latami, co przełożyło się na głębokie cięcia obejmujące wiele redakcji działających w wyjątkowo trudnych warunkach politycznych i bezpieczeństwa.
CZY OSŁABIANE SĄ NAJBARDZIEJ AKTYWNE REDAKCJE?
Pojawia się również pytanie o kryteria podziału środków.
Zwraca uwagę fakt, że ograniczenia szczególnie dotknęły media od lat zajmujące się problematyką bezpieczeństwa, rosyjskiej wojny informacyjnej oraz ochrony polskiej tożsamości narodowej na Wschodzie.
Coraz częściej wskazuje się, że niezależnie od przyczyn formalnych efekt końcowy prowadzi do osłabienia właśnie tych środowisk medialnych, które najaktywniej przeciwdziałają rosyjskiej dezinformacji oraz prezentują konsekwentnie polską perspektywę w sprawach geopolitycznych.
PRZECZYTAJ:
NIEZALEŻNE MEDIA ANALITYCZNE RÓWNIEŻ POD PRESJĄ
Wśród redakcji dotkniętych ograniczeniami znalazły się również media specjalizujące się w analizach bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej, stosunków międzynarodowych oraz rosyjskich operacji hybrydowych.
Od wielu lat właśnie tego typu ośrodki analityczne konsekwentnie opisują mechanizmy rosyjskiej wojny kognitywnej, działalność agentury wpływu oraz zagrożenia wynikające z polityki imperialnej Kremla. Ich publikacje wykorzystywane są przez ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem państwa, geopolityką oraz komunikacją strategiczną.
Ograniczenie możliwości funkcjonowania takich redakcji oznacza nie tylko zmniejszenie liczby publikacji, lecz również utratę cennego zaplecza eksperckiego budowanego przez lata.
POD PRESJĄ TAKŻE MEDIA NA LITWIE I BIAŁORUSI
Problemy nie ograniczają się wyłącznie do Ukrainy.
Przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi alarmują, że środki przeznaczone na funkcjonowanie ich mediów zostały znacząco ograniczone. W szczególnie trudnym położeniu znajduje się „Magazyn Polski”, którego przyszłość po trzech dekadach działalności stanęła pod znakiem zapytania.
Podobnie wygląda sytuacja polskich mediów na Litwie. Redakcja Wilnoteki poinformowała o głębokiej redukcji budżetu, co może oznaczać konieczność ograniczenia działalności, w tym transmisji wydarzeń religijnych i kulturalnych stanowiących ważny element życia polskiej społeczności na Wileńszczyźnie.
NIE TYLKO KWESTIA FINANSÓW
Debata wokół finansowania polskich mediów na Wschodzie coraz wyraźniej pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o wysokość dotacji.
Stawką pozostaje utrzymanie polskiej obecności informacyjnej na obszarze, który od lat pozostaje przedmiotem intensywnej rywalizacji geopolitycznej. W sytuacji, gdy Rosja traktuje przestrzeń medialną jako jeden z głównych instrumentów prowadzenia wojny hybrydowej, osłabianie polskich redakcji może przynieść skutki wykraczające daleko poza problemy pojedynczych wydawnictw.
Otwarte pozostaje pytanie, czy obecne decyzje są jedynie rezultatem ograniczeń budżetowych, czy też stanowią symptom głębszego problemu dotyczącego miejsca, jakie polskie media na Wschodzie zajmują w strategii bezpieczeństwa informacyjnego państwa.
Włodzimierz Iszczuk
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
https://www.youtube.com/watch?v=lHAOjGXQaYM
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:


Ostatnie komentarze