Kategoria: Оbronność i konflikty zbrojne

Putin może uderzyć w Europę, by sprawdzić wiarygodność NATO. Kluczowe pytanie: co zrobi Trump

Amerykański publicysta David Ignatius z The Washington Post analizuje scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się skrajny: co zrobiłby prezydent USA Donald Trump, gdyby Władimir Putin zdecydował się zaatakować Europę? Zdaniem Ignatiusa rosyjski przywódca może dziś czuć się osaczony. Jego armia ugrzęzła w Ukrainie i ponosi ogromne straty. Rosja nie jest w stanie skutecznie wesprzeć Iranu – jednego z nielicznych sojuszników – a jej najbliższy partner w Europie, Viktor Orbán, stracił władzę.

Europa ma najwyżej dwa–trzy lata. Francuski generał: Rosja może zaatakować, by sprawdzić NATO

Jeśli Zachód nadal będzie łudził się, że rosyjskie imperium da się zatrzymać samymi deklaracjami, Kreml może wkrótce brutalnie zweryfikować tę iluzję. Wysoki rangą francuski generał ostrzega, że po odbudowie sił i przy odwróceniu uwagi USA od Europy Moskwa może przetestować NATO — nie słowami, lecz realnym uderzeniem.

Płoną porty Putina. Ukraina uderza w naftowe serce rosyjskiej machiny wojennej

To nie jest już tylko wojna na froncie. To chirurgiczne odcinanie Rosji od pieniędzy, bez których jej imperialna machina zaczyna się dławić. Jeśli skala ostatnich uderzeń się potwierdzi, Ukraina właśnie zadała Kremlowi jeden z najcięższych ciosów od początku pełnoskalowej inwazji — nie w okopach, lecz w samym sercu rosyjskiego systemu naftowego. Płoną terminale, milkną rafinerie, zamiera eksport. A wraz z nim zaczyna gasnąć zdolność Moskwy do finansowania wojny.

Polska na celowniku Kremla. Cyberataki, sabotaż i Bałtyk pokazują, że wojna hybrydowa trwa w najlepsze

Rosja nie musi dziś wysyłać czołgów, by uderzać w Polskę. Cyberataki na energetykę, sabotaż na kolei i rosnące zagrożenie dla infrastruktury Bałtyku pokazują, że wojna hybrydowa przeciw państwom NATO już trwa — a Polska znajduje się na jej pierwszej linii. Dla Kremla nasz kraj jest dziś jednym z kluczowych państw frontowych całej wschodniej flanki NATO: zapleczem wsparcia dla walczącej Ukrainy, ważnym węzłem logistycznym Sojuszu oraz jednym z filarów bezpieczeństwa regionu. Właśnie dlatego pytanie nie brzmi już, czy Rosja prowadzi wobec Polski działania wrogie, lecz jak daleko jest gotowa się posunąć.

Wywiad USA bije na alarm: Rosja może wciągnąć NATO do wojny. Polska na pierwszej linii zagrożenia

Wojna Putina przeciwko Ukrainie nigdy nie była konfliktem regionalnym. Amerykański wywiad ostrzega wprost: dalsza eskalacja może doprowadzić do bezpośredniego starcia Rosji z NATO, a w konsekwencji zagrozić bezpieczeństwu samych Stanów Zjednoczonych. Dla Polski to sygnał alarmowy najwyższej rangi – bo jeśli Kreml nie zostanie zatrzymany na Ukrainie, kolejnym celem presji może stać się wschodnia flanka Sojuszu.

Podczas gdy USA ugrzęzły w Iranie, Chiny mogą uderzyć w Tajwan, a Rosja przetestować NATO — ukraiński politolog

Mychajło Basarab, ukraiński politolog i oficer Sił Zbrojnych Ukrainy, w swoim ostatnim wpisie na Facebooku jasno pokazuje, co Zachód wciąż woli ignorować: świat nie czeka, a globalna konfrontacja zbrojna stała się de facto nieunikniona. Wszystko, co dziś dzieje się na Bliskim Wschodzie, nie jest przypadkiem ani „chaosem losu”. To logiczna kontynuacja wydarzeń, przewidywalna jeszcze przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę.

Rosyjskie rakiety spadają także na Polaków. Codzienny dramat naszych rodaków na Ukrainie

Gdy Polacy na Ukrainie każdej nocy słyszą syreny alarmowe i rosyjskie rakiety nad głową, w Polsce trwa kampania prorosyjskich środowisk wymierzona nie w agresora, lecz w jego ofiarę. W cieniu rosyjskiej agresji na Ukrainę żyją setki tysięcy Polaków — potomków rodzin, które przetrwały carskie represje, stalinowskie deportacje i Operację Polską NKWD. Dziś znów są na pierwszej linii starcia z rosyjskim imperializmem. Tym bardziej bulwersujące jest to, że w Polsce pojawiają się środowiska polityczne, które próbują wykorzystywać antyukraińską narrację, ignorując dramat rodaków żyjących po wschodniej stronie granicy.

Meloni: Wojna już przyszła do Europy, a uznawanie tych wydarzeń za „odległe” jest niebezpieczną iluzją

Chaos, który ogarnia dziś świat, jest bezpośrednią konsekwencją rosyjskiej agresji na Ukrainę. Eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie czy irańskie drony pojawiające się nad Cyprem nie są odrębnymi kryzysami – to elementy tej samej układanki: rozpadu systemu międzynarodowego prawa.

Europa musi przygotować się na długotrwałe odparcie agresji Rosji – szef Sztabu Generalnego Czech

Europa żyje dziś złudzeniem, że wojna toczy się „gdzieś tam” – na wschodnich rubieżach kontynentu. Tymczasem z Pragi płynie ostrzeżenie, którego nie wolno zignorować. Szef czeskiego Sztabu Generalnego nie mówi o epizodzie, nie mówi o kryzysie, który da się przeczekać. Mówi o długiej konfrontacji cywilizacyjnej, w której Rosja nie zrezygnowała ani ze swoich ambicji, ani z imperialnej logiki działania.

Rocznica rosyjskiej agresji! Cztery lata hańby. Putin kontra rzeczywistość: zero zwycięstw, Ukraina niezłomna

Cztery lata temu Putin rozpoczął wojnę, która miała zmieść Ukrainę w kilka dni. Osiągnął efekt całkowicie odwrotny: Rosja przegrała wszystko – swoją wojnę, swoją pozycję na świecie i przyszłość własnego państwa. Plan „szybkiej ofensywy” okazał się farsą. Rosja nie zdobyła Donbasu, nie zagroziła żadnej europejskiej stolicy, a nawet terytoria, które sama wpisała do swojej konstytucji, pozostają poza jej kontrolą. To nie jest wojna. To niekończąca się kompromitacja imperium.

Putin wierzył, że 90 procent Ukraińców powita okupantów kwiatami. The Guardian ujawnia kulisy agresji

W przeddzień pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku na Kremlu panowało przekonanie, że zdecydowana większość (około 90%) Ukraińców poprze rosyjską ofensywę i nie będzie stawiać oporu. Według ponad 100 informatorów w USA, Europie, Ukrainie i Rosji, wywiad zdołał trafnie przewidzieć scenariusz inwazji, ale nie jej konsekwencje. USA i MI6 uważały, że Rosja szybko zajmie Ukrainę, podczas gdy europejskie służby wątpiły, ponieważ nie wierzyły w możliwość pełnoskalowej wojny w XXI wieku.

Słabość zaprasza do agresji. Rosja gotowa do wojny w Europie – brytyjski marszałek i niemiecki generał biją na alarm

Europa w cieniu rosyjskiej groźby stoi na krawędzi. „Słabość zaprasza do agresji” – biją na alarm brytyjski marszałek Richard Knighton i niemiecki generał Carsten Breuer. Moskwa, ucząc się na doświadczeniach wojny na Ukrainie, przezbraja swoje siły i reorganizuje armię, przesuwając niebezpieczeństwo bezpośrednio na Zachód. Europejskie rządy stoją dziś przed dramatycznym wyborem: wzmocnić potencjał obronny i przemysł wojskowy, zanim słabość stanie się zaproszeniem do kolejnej agresji. To moment, w którym iluzja bezpieczeństwa musi ustąpić miejsca świadomym i odważnym decyzjom.

Europa na krawędzi. Komisarz UE ostrzega: Rosja może uderzyć szybciej, niż ktokolwiek chce uwierzyć

Europa nie ma już komfortu strategicznych złudzeń. Czas ostrzeżeń się skończył — nadchodzi czas decyzji. Komisarz Unii Europejskiej ds. obrony Andrius Kubilius bije na alarm: Rosja może być gotowa do konfrontacji z Europą szybciej, niż europejskie stolice są gotowe to przyjąć do wiadomości. Nawet w perspektywie najbliższego roku.

„Jeśli nie pomożemy Ukrainie, co stanie się z Polską? Putin to potwór” — amerykański kongresmen apeluje do Trumpa

W czasie gdy Rosja zamienia zimno w broń masowego rażenia, skazując miliony Ukraińców na mrok i mróz, w Stanach Zjednoczonych coraz wyraźniej słychać głosy sprzeciwu wobec moralnej kapitulacji Zachodu. Kongresmen stanu Nowy Jork Tom Suozzi zaapelował do prezydenta USA Donalda Trumpa, by nie nagradzał rosyjskiego dyktatora Władimira Putina za zbrodnie popełniane na narodzie ukraińskim.

Loading

Serdecznie zapraszamy Państwa do polubienia i śledzenia naszego fanpage

Portal Międzymorza Jagiellonia.org
Share via
Send this to a friend