Głównym kandydatem na stanowisko szefa Służby Wywiadu Zagranicznego w administracji Zełenskiego jest Władysław Buchariew, który obecnie jest deputowanym klubu parlamentarnego Blok Julii Tymoszenko w Radzie Najwyższej Ukrainy. Najciekawsze jest to, że ten człowiek w swoim czasie został odznaczony medalem za „współpracę wojskową” z FSB i ma wspólny biznes ze zdrajcami Ukrainy na okupowanym Krymie – informuje portal Zik.ua.

To nie jest tajemnica. Władysław Buchariew nie wstydzi się swoich kontaktów z FSB, a nawet jest z nich dumny. Świadczy o tym jego ulotka z czasów parlamentarnej kampanii wyborczej oraz artykuł na Wikipedii.

W ubiegłym roku portal Zik.ua opublikował wyniki śledztwa dziennikarskiego, które świadczą o tym, że Buchariew miał kilka obiektów nieruchomości na okupowanym Krymie, których nie stracił po 2014 r., lecz dzierżawił je zdrajcom spośród byłych ukraińskich funkcjonariuszy organów ścigania, którzy obecnie obsługują władze rosyjskie.

Według deklaracji polityka z 2017 r. Władysław Buсhariew jest właścicielem mieszkania o powierzchni 86,8 m2 z miejscem parkingowym w Liwadii koło Jałty na południowym wybrzeżu Krymu i działką w Ałuszcie o powierzchni 875 m2.

Mimo to administracja Zełenskiego na poważnie rozważa o powołanie na stanowisko szefa Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy właśnie takiego kandydata. Powstaje tylko pytanie, interesy jakiego kraju będą chronione przez urzędnika z taką biografią?

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Kijowska roszada, czyli kogo Zełeński wyznaczył na kluczowe stanowiska w państwie?