Rosja chce destabilizować sytuację wewnętrzną ponieważ im bardziej społeczeństwo jest spolaryzowane, tym bardziej staje się bezbronne – pisze w portalu C4ISRNET Stanisław Żaryn.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych podkreśla, że Rosja angażuje się wszędzie tam, gdzie wyczuwa szansę na pogłębienie dotychczasowych podziałów.

W kontekście niedawnych masowych protestów przeciwko brutalności policji niektórzy amerykańscy urzędnicy oraz eksperci ds. bezpieczeństwa wyraźnie sugerowali, że Rosja mogła odegrać rolę w nasilaniu przemocy. Autor przywołuje również hiszpańskie dochodzenie wszczęte w zeszłym roku w sprawie roli jednostki rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU w nielegalnym referendum niepodległościowym w Katalonii w 2017 roku. Podobne ustalenia przedstawiono w odniesieniu do szkockiego referendum niepodległościowego czy protestów „żółtych kamizelek” we Francji.

PRZECZYTAJ:

„Russkij mir” w centrum Paryża. Prorosyjscy terroryści z Donbasu w szeregach SB ruchu „żółtych kamizelek”

Rosyjski ślad w protestach „żółtych kamizelek”: zwolennicy Dugina, Kalinka Malinka i język rosyjski na ulicach Paryża

– Zbyt często widzieliśmy, do czego zdolny jest Kreml, żeby zignorować takie sensacyjne doniesienia – dodaje rzecznik.

Według Stanisława Żaryna, najprostszą odpowiedzią na pytanie, dlaczego Rosja chce destabilizować sytuację wewnętrzną za granicą jest rzymska zasada divide et impera, czyli dziel i rządź.

„Im bardziej społeczeństwo jest spolaryzowane, tym bardziej staje się bezbronne” – wyjaśnia autor.

PRZECZYTAJ:

Prorosyjska prawica. Pożyteczni idioci Putina podkopują polską państwowość

Orientacja prorosyjska jest opcją zdrady. Wolność słowa czy wolność kłamstwa?

Myśl Polska, Kresy.pl, Geopolityka.org etc. są kanałami szerzenia rosyjskich wpływów w Polsce. Opublikowano korespondencję kremlowskich urzędników (Rappoport-Leaks)

Możliwe jest również, że – jak twierdzi Żaryn – wroga ingerencja w wewnętrzne sprawy obcego kraju służy sprawdzeniu, jak daleko można się posunąć, zanim zostanie się ujawnionym.

Ingerencja Rosji nie musi mieć charakteru politycznego, jednak zawsze służy sianiu zamętu, bowiem jak twierdzi komentator w ostatnich miesiącach „prorosyjskie media wyprodukowały nieskończone ilości treści wzmacniających teorie spiskowe na temat koronawirusa i posunęły się do napędzania ruchu antyszczepionkowego”.

Źródło: PAP, Belsat.eu, Fot. Jan Bieliecki/East News 

PRZECZYTAJ:

Znajdź sobie pożytecznego idiotę. 7 przykazań rosyjskiej wojny informacyjnej

Europa Umiera? Za aktywną działalnością terrorystów w Europie i USA stoi Kreml – oficer FSB

Rosyjski ślad w amerykańskich protestach. Raport Instytutu Badań Globalnych Zagrożeń i Demokracji

DIVIDE ET IMPERA (DZIEL I RZĄDŹ)

Moskwa podsyca kłótnie, nienawiść i zamieszki w krajach zachodnich. Kreml dokłada wszelkich starań, aby skłócić czarnoskórych i białych, republikanów i demokratów w USA, Europejczyków i Amerykanów, Polaków i Ukraińców, muzułmanów i chrześcijan, zwolenników tradycyjnych wartości i przedstawicieli LGBT, prawicę i lewicę, zwolenników w Polsce PiS-u i PO …

Rosyjskie trolle i agenci wpływów skupiają się na podsycaniu w państwach zachodnich konfliktów we wszystkich sferach: społecznej, politycznej, socjalnej, rasowej, etnicznej i religijnej. To jest wojna hybrydowa. Kreml prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Zachodowi. Dopóki tego sobie nie uświadomimy, wszyscy będziemy marionetkami w rękach lalkarzy z Kremla, Łubianki i fabryki trolli z Olgino.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”