Były szef GROM, generał Roman Polko udzielił wywiadu portalowi Fronda.pl, w którym skrytykował tych, którzy działają na rzecz agresywnej Rosji rozpowszechniając fałszywe i manipulacyjne tezy putinowskiej propagandy, niby „bierność i uległość wobec polityki Putina zapewni nam bezpieczeństwo”.

„Jest wręcz odwrotnie! Jeżeli będziemy bierni, nie będziemy reagować na to, co się dzieje, to będziemy tego rosyjskiego niedźwiedzia ośmielać do kolejnych kroków, które zmierzają de facto do odtworzenia dawnego sowieckiego imperium”.

Roman Polko

Generał dywizji Wojska Polskiego, doktor nauk wojskowych, były szef GROM

Dziennikarka Frondy Joanna Jaszczuk przypomniała, że „Kiedy przed dziesięcioma laty Śp. Prezydent Lech Kaczyński powiedział jasno i wprost o imperialnych dążeniach Władimira Putina, oskarżano go o »prowokowanie« Rosji, »wymachiwanie szabelką«”.

„Dokładnie to sobie przypominam, – odrzekł generał, – wielokrotnie mówiłem o tym zresztą, komentując rosyjską agresję na Morzu Azowskim. Wie Pani, co w tym wszystkim jest najbardziej przerażające? Mimo że ta rzeczywistość, wszystko co się dzieje, wszystko, co widzimy na własne oczy, potwierdza słuszność, logikę i zrozumienie polityki putinowskiej przez Śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to niektórzy nadal tego nie rozumieją. I to mnie najbardziej przeraża. Rzeczywiście, jeżeli Rosja całkowicie już podporządkuje sobie Ukrainę i Białoruś i wprowadzi tam swoje marionetkowe rządy, bo do tego w istocie zmierza Putin, wówczas przyjdzie kolej na to, aby »pomagać rosyjskiej mniejszości« w Polsce. A czym ma być ta »rosyjska mniejszość«? To już Putin sobie sam wymyśli”.

„Właściwie po każdym tak wyraźnym przejawie agresji ze strony Rosji, jak ostatnia sytuacja na Morzu Azowskim, słyszymy w niektórych środowiskach w Polsce opinie w rodzaju: »Po co się w to angażować, przecież to nie nasza wojna«? Czy rzeczywiście, »nie nasza«?” – zapytała dziennikarka.

„Najbardziej przerażające jest to, że takie głosy słyszałem ostatnio również w moim, wojskowym środowisku. W końcu niedawno jeden z generałów zastanawiał się, po co w Polsce stała amerykańska baza i przekonywał, że w ten sposób łamiemy postanowienia umowy międzynarodowej. Zapomniał jednak o tym, że przestrzeganie umów obowiązuje obie ich strony. Amerykańskie bazy to jedyna rozsądna odpowiedź na zagrożenie, które niesie za sobą to nowe sowieckie imperium” – powiedział Roman Polko.

Generał zwrócił także uwagę na nowoczesne metody wojny hybrydowej, która trwa przeciwko Polsce w przestrzeni informacyjnej.

„Dziś bronią staje się informacja, w nie mniej dużym stopniu lub nawet większym niż zbrojne działania. Warto również zadać sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje, dlaczego pojawiają się głosy przemawiające za biernością wobec działań Rosji. Proszę popatrzeć: administracja amerykańska wciąż podkreśla i nadal zmaga się z tym, że Putin poprzez swoją propagandę wpływał na wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych. Takie same głosy płyną chociażby z Francji. Można odnieść wrażenie, że niektórzy usiłują nam wmówić, że w USA Kreml, owszem, działał, we Francji i Niemczech może też, bo mówiła o tym również kanclerz Merkel, a w Polsce to są zwykłe »rozsądne« głosy w dyskusji. Myślę, że trzeba uświadamiać również tych kremlowskich propagandzistów, którzy w naszym kraju świadomie bądź nieświadomie, wspierają Rosję” – podkreślił były szef GROM. WIĘCEJ CZYTAJ TUTAJ >>>>

Przypomnijmy, wcześniej były szef GROM ostrzegł przed niebezpiecznym scenariuszem rosyjskiej wojny hybrydowej przeciwko Polsce:

„Niestety w niektórych momentach odchodzimy od postawy jaką reprezentował śp. Prezydent Lech Kaczyński i pozwalamy narzucać sobie rosyjską narrację, która powoduje, że na wierzch wychodzi narracja wręcz wrogości między Polską a Ukrainą. Rosja cieszy się, gdy w Polsce narastają takie nastroje. Natomiast trzeba przypomnieć, że jeśli będzie potrzeba »uciszenia« Polski to Kreml nie zawaha się uaktywnić na terenie naszej ojczyzny »zielonych ludzików« po to by szerzyli dywersję przy zrzuceniu winy na Ukraińców. Warto zwrócić uwagę, że tej agresji towarzyszy wojna informacyjna, wykorzystywanie lokalnych nastrojów, emocji społecznych, tylko po to by z łatwością móc narzucić w atakowanych miejscach »sputnikowski« sposób widzenia rzeczywistości” – podkreślił generał Polko.