Rosyjskie władze, za zgodą Putina, zorganizowały kampanię oczerniającą Joe Bidena podczas wyborów prezydenckich w USA w 2020 roku – czytamy w raporcie amerykańskiego wywiadu na temat ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2020 roku.

W kampanii oczerniającej Bidena Rosjanie działali za pośrednictwem swoich agentów – prorosyjskich polityków z Ukrainy. W ramach tej kampanii Federacja Rosyjska prowadziła „operacje wpływu”, mające na celu podważenie zaufania społecznego do procesu wyborczego, udzielenie wsparcia Donaldowi Trumpowi i zaostrzenie podziałów społeczno-politycznych w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem autorów raportu działania te zostały bezpośrednio usankcjonowane przez prezydenta Rosji Władimira Putina.

„Prezydent Rosji Władimir Putin kierował poczynaniami Andrija Derkacza, ukraińskiego parlamentarzysty, który odegrał znaczącą rolę w rosyjskich działaniach w zakresie wpływania na wybory”

– czytamy w raporcie.

Amerykański wywiad zauważa, że ​​Derkacz ma powiązania z urzędnikami i służbami wywiadowczymi Federacji Rosyjskiej. Autorzy raportu twierdzą, że rosyjscy agenci na Ukrainie podczas prezydenckiej kampanii wyborczej w USA rozpowszechniali dezinformację za pośrednictwem amerykańskich mediów i bliskich współpracowników Donalda Trumpa.

Przypomnijmy, prorosyjski deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Andrij Derkacz jest absolwentem (z 1993 r.) Akademii Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (do 1992 r. Wyższa Szkoła KGB im. F. Dzierżyńskiego).

W styczniu bieżącego roku Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na siedem obywateli Ukrainy i czterech witryn internetowych z powodu ingerencji w ich wybory prezydenckie 2020 –informuje serwis internetowy Departamentu Skarbu USA. Ta grupa prorosyjskich działaczy na Ukrainie wielokrotnie publicznie rozpowszechniała dezinformację, że amerykańskie politycy są zaangażowani w korupcję na Ukrainie.

Departament wyjaśnił, że obywatele i organizacje ukraińskie stały się częścią „sieci wpływów połączonych z Rosją, która jest związana z Andrijem Derkaczem”, działającym w interesie rosyjskich służb specjalnych.

Wcześniej, we wrześniu 2020 r. Departament Skarbu USA nałożył sankcje osobiste na deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy Andrija Derkacza i trzech Rosjan za ingerencję w wybory w USA w 2020 r.

20 maja 2020 roku Derkacz opublikował rzekomo nagrania rozmów piątego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki z prezydentem elektem USA Josephem Bidenem, wówczas kandydatem na prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej. Parlamenterzysta powiedział, że według niego te nagrania rozmów świadczą o „międzynarodowej korupcji i zdradzie stanu”. 8 sierpnia wywiad amerykański poinformował, że traktują działania Derkacza jako ingerencję Rosji w zbliżające się wybory prezydenckie w USA. 10 września Departament Skarbu USA nałożył sankcje na Derkacza.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Szef FBI ostrzega: Rosyjscy agenci ingerują w kampanię wyborczą w USA i oczerniają kandydata Demokratów Joe Bidena

Od 2016 roku Rosja próbuje rozpalić nienawiść i konflikt rasowy w Stanach Zjednoczonych – ekspert Potomac Foundation

Atak na Kapitol i wojna na Ukrainie to ta sama technologia wojny hybrydowej Kremla przeciwko Zachodowi – Radio Wolna Europa

„Zaangażowanie Rosji w szturm na Kapitol jest postrzegane jako akt państwowego terroryzmu” – Międzynarodowy Instytut Demokracji i Pomocy Wyborczej

Rosyjskie służby specjalne popularyzują teorie spiskowe i wspierają marginalne ruchy za granicą – Think Tank IGTDS

Prokuratura USA: Zwolennicy Trumpa chcieli „schwytać i zabić” kongresmenów, w tym wiceprezydenta Mike’a Pence’a