Budżet Internet Research Agency nazywanej też „farmą trolli” zostanie podwojony. Obecnie agencja zaangażowana jest w działania dezinformujące wymierzone w wybory do Kongresu – informuje portal cyberdefence24.pl.

Internetowa Agencja Badawcza (z ang. Internet Research Agency) jest firmą z siedzibą w Sankt Petersburgu, która powszechnie uważana jest za tzw. „farmę trolli”, która angażuje się w operacje informacyjne w cyberprzestrzeni w imieniu rosyjskiego biznesu i interesów politycznych.

W okresie od stycznia 2016 r. do czerwca 2018 r. całkowity budżet internetowej agencji badawczej wyniósł ponad 35 mln USD (ponad 2 mld rubli) – twierdzi skarga. Nie wszystkie wydatki były przeznaczone na działanie przeciwko Amerykanom.

Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych wyszczególnił informacje na temat wydatków IRA. W 2016 i 2017 roku wyniosły one 12 milionów dolarów. W pierwszej połowie 2018 roku wydano 10 milionów dolarów.

Źródło: cyberdefence24.pl

Rosyjskie manipulacje zakłamujące rzeczywistość w polskojęzycznych sieciach społecznościowych nabrały charakteru prawdziwej histerii.

„Kremlowska armia trolli” atakuje polską sieć. Marionetki Kremla do utraty tchu wybielają Putina i jego agresywną politykę. „Rosja nie zagraża. Rosja jest zagrożona. Jest nieustanna agresja NATO przeciwko Rosji” – taką retorykę słyszymy na co dzień z ust polityków, politologów, ekspertów i dziennikarzy zjednoczonych wspólnym celem: rehabilitacją agresywnej polityki Kremla.

Oprócz tego, zauważyłem, że kiedy rosyjscy trolle i pożyteczni idioci słyszą o potępianiu nieodpowiednich lub zbrodniczych działań Rosji, to w celu odwrócenia uwagi i zmiany tematu rozmowy zaczynają krzyczeć o Ukrainie (UPAdlinie), USA i Izraelu (USraelu)… Odwracają kota ogonem… I kłamią, kłamią, kłamią… Mówią, że jest to wolność słowa i swoboda sumienia!

Wolność słowa czy wolność kłamstwa i oszustwa?

Podstęp, fortel, manipulacja i oszczerstwo nie są wolnością słowa, lecz skutecznymi narzędziami bezwstydnej i bezczelnej rosyjskiej propagandy. Fake news to stały element rosyjskiej wojny informacyjnej, skierowanej przeciwko krajom UE i NATO.

Ciekawe, jaki jest budżet rosyjskiej wojny informacyjnej przeciwko Polsce? Ogromna fala rosyjskiej narracji w polskiej przestrzeni informacyjnej świadczy o tym, że Moskwa lekką ręką wydaje olbrzymie środki na wojnę w polskim Internecie. Ma to fatalny wpływ na opinię publiczną i stanowi poważne zagrożenie dla informacyjnego bezpieczeństwa i polskiego interesu narodowego.

Nie trzeba się łudzić, to jest wojna… Wojna hybrydowa…

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”