Rosyjskie służby specjalne przez długi czas dokładają wszelkich starań, aby pogorszyć relacji między Ukrainą i Polską oraz sprowokować konflikt między Kijowem a Budapesztem – twierdzi były premier Ukrainy, były szef SBU, generał Jewhen Marczuk, który dziś reprezentuje Ukrainę w trójstronnej grupie kontaktowej ds. rozwiązania konfliktu w Donbasie – informuje „Radio Wolna Europa”.

„Nie mam żadnych wątpliwości, że nasze problemy z Węgrami powstały nie dlatego, że są naszymi problemami z Węgrami, nie mamy żadnych problemów, ale dlatego, że odpowiednia służba Federacji Rosyjskiej po prostu skutecznie pracowała (na rzecz sprowokowania konfliktu – red.)”.

Jewhen Marczuk

Generał, były premier Ukrainy, były szef SBU

Dodał też, że podburzanie do nienawiści etnicznej między narodami Ukrainy i Polski, są również wynikiem odpowiednich wysiłków Rosji.

W tym samym czasie były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zauważył, że czasami wywrotowe działania wywiadu innego kraju mogą wyrządzić państwu jeszcze więcej szkód niż bezpośrednia agresja wojskowa.

Jagiellonia.org

Moskwa boi się powstania Międzymorza. Stworzenie regionalnego sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej oznaczałoby kres marzeń o odbudowie Imperium Rosyjskiego. Właśnie dlatego Rosja od ponad dwustu lat bezkompromisowo prowadzi geopolityczną wojnę przeciwko narodom dawnej I Rzeczpospolitej.

Kreml ma kolosalne doświadczenie w skłócaniu narodów. Jako historyczny spadkobierca polityki Bizancjum Rosja po mistrzowsku opanowała imperialną zasadę divide et impera – „dziel i rządź”.

Istnieje legenda, że Juliusz Cezar po podbiciu kolejnego narodu powiedział do swoich dowódców: „Myślicie, że zdobyliśmy ten naród, zająwszy jego terytorium? Nie! Zwyciężymy go dopiero wtedy, gdy będziemy pisać jego historię”. W 1834 roku po powstaniu listopadowym Rosja wraz z innymi zaborcami zajęła się fałszywym programowaniem pamięci historycznej narodów byłej I Rzeczypospolitej. W tym celu została powołana Komisja Archeograficzna, która niszczyła, manipulowała i falsyfikowała dokumenty historyczne ziem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Wkrótce wszystkie te manipulacje zostały włączone do nauki historycznej i systemu oświaty Imperium Rosyjskiego.

Rosja dołożyła wszelkich starań, aby narody byłej I Rzeczypospolitej były podzielone kłótniami i sprzecznościami, aby narodowowyzwoleńcze ruchy Polaków, Litwinów i Ukraińców pod żadnym pozorem nie zjednoczyły się w walce z zaborcami. Ukraińskie porzekadło mówi, iż „Cudzymi rękoma łatwiej zagarniać żarzące się węgle”. Szczucie Polaków na Ukraińców i Ukraińców na Polaków w ciągu ostatnich dwustu lat było głównym narzędziem rosyjskiej imperialnej polityki.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”