„Kreml prowadził zimną wojnę przeciwko Zachodowi, przeciwko USA przez 12-14 lat” – powiedział John E. Herbst, amerykański dyplomata, ekspert Rady Atlantyckiej, były ambasador USA w Kijowie podczas rozmowy z dziennikarzami radio nw.ua.

„Ich retoryka jest retoryką wojny. Opisują Zachód (a zwłaszcza Amerykę) w czarnych kolorach. A kiedy zaczynamy mówić o polityce trzeźwo, ale obiektywnie, krzyczą, że rozpoczynamy zimną wojnę. W rzeczywistości sami zaczęli to dawno temu”.

John E. Herbst

Amerykański dyplomata, ekspert Rady Atlantyckiej

Przypomnijmy, według raportu komisji ds. wywiadu Izby Reprezentantów Kongres USA dotyczącego śledztwa ws. ingerencji Moskwy w wybory prezydenckie w USA w 2016 r. Rosja od dekady prowadzi agresywną wojnę informacyjną z Zachodem.

Wiosną 2018 r. NATO przyznało, że Rosja prowadzi hybrydową wojnę przeciwko Zachodowi. „Obserwujemy powtarzający się schemat ingerencji Rosji w procesy demokratyczne wielu krajów, także członków NATO” – powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na konferencji prasowej w ramach szczytu ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli.

Jagiellonia.org

To dziwne, że niektórzy politycy na Zachodzie wciąż naiwnie wierzą w możliwość „stopniowej normalizacji” stosunków z Rosją. Te iluzje są bardzo niebezpieczne, gdyż Moskwa rzuciła wyzwanie samemu istnieniu cywilizacji europejskiej. Dla Moskwy dyplomacja zawsze była i będzie narzędziem manipulacji, oszustwa i uśpienia czujności przeciwnika. Jak to wyraził kiedyś Bismarck „Umowa z Rosją nie jest warta papieru, na którym ją spisano”. Wszelkie „resety”, normalizacje i ocieplenia stosunków z Rosją będą tymczasowe. Moskwa nigdy nie porzuca swoich niezdrowych ambicji i irracjonalnych roszczeń.

W ciągu ostatnich lat bijemy na alarm zwracając uwagę na to, że na Zachodzie pracuje rozbudowana sieć rosyjskich agentów wpływu. Coraz mocniej szaleje kremlowska propaganda. W celu rozbicia jedności Zachodu liczne media, organizacje społeczne, partie polityczne i ośrodki analityczne szerzą rosyjską propagandę.

„Kremlowska armia trolli” atakuje polską sieć. Kukiełki Kremla do utraty tchu wybielają Putina i jego agresywną politykę. „Rosja nie zagraża. Rosja jest zagrożona. Jest nieustanna agresja NATO przeciwko Rosji” – z maniakalnym i bezczelnym uporem twierdzą rosyjscy agenci wpływu oraz pożyteczni idioci. Taką retorykę słyszymy na co dzień z ust polityków, politologów, ekspertów i dziennikarzy zjednoczonych wspólnym celem: rehabilitacją agresywnej polityki Kremla.

Udział w globalnej gospodarce stworzył Rosji możliwość psucia Europy od wewnątrz. Korzystając z zachodniej otwartości, Gazprom przekupił całą grupę czołowych ekspertów, przedsiębiorców i polityków europejskich. Kreml dołożył wszelkich starań, żeby Europa stała się bezzębna, bierna i ospała. Ta strategia okazała się bardzo skuteczna.

Moskwa kupuje partie i polityków charakteryzujących się nadmiarem prowincjonalnej mentalności i brakiem strategicznego myślenia. Wielbiąc rosyjskiego złotego cielca, nie zdają sobie sprawy, że mogą się stać następną ofiarą krwawego imperium zła. Nie rozumieją, że są karmieni do uboju…

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”