Obserwując rozwój epidemii Covid-19, większość ekspertów uważa, że prędzej czy później koronawirus SARS-CoV-2 zainfekuje znaczną część światowej populacji, być może większość ludzkości – pisze BBC.

Istnieje nawet wersja, że infekcja będzie trwała i stanie się sezonowa, jak zwykła grypa. A jeśli zakażenie jest tylko kwestią czasu, musimy pomyśleć jak się przygotować i stanąć twarzą w twarz z nowym wrogiem.

Dlatego przygotowaliśmy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące koronawirusa SARS-CoV-2.

CZYM JEST WIRUS?

Wirus to niewielki fragment kodu genetycznego owinięty ochronnym płaszczem białkowym. Jego cząsteczki są tak małe, że nie można je zobaczyć nawet przez mikroskop: 100 milionów kopii nowego koronawirusa można łatwo umieścić na końcu igły.

Mały rozmiar jest jednym z powodów, dla których tak trudno jest bronić się przed wirusami. Podczas kaszlu od zarażonego pacjenta odlatują najmniejsze krople śliny, z których każda może zawierać miliardy cząstek wirusowych.

Po przeniknięciu do komórki wirus zmusza ją do wytwarzania własnych kopii zamiast normalnych białek – w ten sposób rozwija się infekcja.

SKĄD WZIĄŁ SIĘ NOWY KORONAWIRUS?

Dziesiątki milionów wirusów są znane nauce, a nowe, wcześniej nieznane gatunki są stale odkrywane.

Jednocześnie ogromna większość z nich jest całkowicie nieszkodliwa dla ludzi – tylko kilkaset wirusów stanowi zagrożenie, a nasz układ odpornościowy nauczył się skutecznie zwalczać większość z nich podczas ewolucji.

Jednak wirusy również ewoluują – i czasami w wyniku mutacji infekcja, która została wcześniej wykryta tylko u zwierząt, ma możliwość przeniknięcia do ludzkiego ciała.

Takie „nowe” wirusy są szczególnie niebezpieczne, ponieważ nasza odporność nigdy ich nie spotykała i nie opracowała jeszcze mechanizmu ochronnego.

W rezultacie wirus zaczyna aktywnie rozprzestrzeniać się wśród ludzi, powodując epidemię. Tak właśnie stało się z HIV, SARS, MERS, a teraz z nowym koronawirusem SARS-CoV-2.

PRZECZYTAJ:

Kiedy skończy się pandemia? Władze USA przygotowują się do walki z koronawirusem w ciągu kilku lat

CZYM RÓŻNI SIĘ WIRUS OD SWOICH POPRZEDNIKÓW SARS I MERS?

Według Petera Piota, dyrektora London School of Hygiene and Tropical Medicine, SARS-CoV-2 ma cztery bardzo ważne różnice.

Po pierwsze, w ciągu kilku dni po zakaśeniu osoba nie odczuwa żadnych objawów, ale może już zarażać innych. Jest to szczególnie nieprzyjemna cecha, ponieważ znacznie komplikuje izolację wirusa.

Na przykład w przypadku SARS wszystko było dokładnie odwrotnie: objawy pojawiały się natychmiast, ale zagrożenie dla osób otaczających chorego pojawiło się kilka dni później.

Po drugie, do 80 proc. pacjentów odczuwa jedynie lekkie złe samopoczucie, takie jak przeziębienie lub grypa, a prawie co piąty (18 proc.) w ogóle nie odczuwa żadnych objawów, ale jednocześnie pozostaje źródłem infekcji, nawet o tym nie wiedząc.

Po trzecie, ponieważ objawy COVID-19 są bardzo podobne do zwykłej grypy, wielu pacjentów nawet nie podejrzewa, że są nosicielami nowego wirusa, nadal infekując innych.

I po czwarte, we wczesnych stadiach choroby wirus aktywnie namnaża się dokładnie w krtani, więc każde kichanie lub kaszel rozpyla miliardy cząstek wirusowych wokół zarażonej osoby. A pacjent zaczyna kaszleć najpierw – wszystkie inne objawy pojawiają się (lub nie pojawiają się) później.

PRZECZYTAJ:

#ZostańWDomu w praktyce. Dlaczego warto przestrzegać zaleceń? Te dane dają do myślenia!

KIEDY CZEKAĆ NA SZCZEPIONKĘ?

Krótka odpowiedź to nie czekajcie. Nawet jeśli szczepionkę można opracować jak najszybciej, jest mało prawdopodobne, aby była przydatna dla was.

Chociaż już rozpoczęły się pierwsze próby kliniczne szczepionki (ponadto kilka krajów testuje jednocześnie kilka opcji), nawet w najlepszym przypadku, masowa produkcja działającej szczepionki rozpocznie się nie wcześniej niż od końca 2021 r., kiedy to znaczna część osób zagrożonych wirusem prawdopodobnie już zachoruje.

CORONAVIRUS COVID-19 ZOBACZ MAPĘ ONLINE>>>

Co więcej, chociaż większość ekspertów jest optymistyczna, nie mamy żadnej gwarancji, że szczepionkę można w zasadzie stworzyć. Peter Piot przypomina, że na przykład poszukiwanie szczepionki przeciwko HIV trwa od 35 lat – i nadal bezskutecznie. Chociaż w tym czasie pojawiło się już kilka leków do skutecznego zapobiegania chorobie.

JAK NIEBEZPIECZNY JEST WIRUS?

Uniwersalna skala oceny takiego ryzyka nie istnieje. Ale głównymi czynnikami determinującymi niebezpieczeństwo każdej choroby są jej zakaźność, to znaczy szybkość i łatwość rozprzestrzeniania się oraz wskaźnik umieralności.

Zdolność do zarażenia

Według wstępnych szacunków chińskich lekarzy, w Wuhan (mieście w Chinach, które jest uważane za epicentrum nowej epidemii koronawirusa), każdej zarażonej osobie udało się zarazić średnio 2,2 zdrowego człowieka. Aby epidemia spadła, wskaźnik ten musi być poniżej 1.

Należy jednak pamiętać, że Wuhan został szybko poddany kwarantannie, więc w rzeczywistości zaraźliwość powinna być wyższa. Kiedy epidemia wirusa wybuchła we Włoszech, każdy chory zaraził średnio 3-4 zdrowe osoby.

Chociaż nowy wirus rozprzestrzenia się równie łatwo jak zwykła grypa sezonowa, jest o wiele bardziej zaraźliwy. W powietrzu utrzymuje się przez trzy godziny, na powierzchniach plastikowych i stalowych – do trzech dni.

Śmiertelność

Naukowcy szacują śmiertelność z powodu nowego koronawirusa na poziomie 1-2 proc. wszystkich pacjentów. Jest to około 20 razy więcej niż liczba zgonów w wyniku normalnej grypy sezonowej, ale nawet nie zbliża się do SARS (10%) i MERS (35%).

Wirus jest najbardziej niebezpieczny dla osób starszych, osób z osłabionym układem odpornościowym i chorobami przewlekłymi. W grupie wiekowej powyżej 70 lat śmiertelność przekracza 5 proc., a wśród osób starszych niż 80 lat jedna na dziesięć umiera na koronawirusa.

CZY ISTNIEJE SPECJALNA TERAPIA PRZECIWKO WIRUSOWI?

Krótka odpowiedź brzmi: na razie nie. Zarażeni ludzie są leczeni wyłącznie objawowo, to znaczy walczą nie z samą chorobą, ale z jej objawami.

Jednak lekarze podkreślają, że to nie jest powód do paniki. Większość pacjentów (ponad 80 proc.) wcale nie potrzebuje pomocy medycznej. Są leczeni w domu przy użyciu tych samych środków, co przy konwencjonalnej terapii grypy, i wracają do normy jak zwykle za około tydzień lub trochę dłużej.

Hospitalizacja jest wymagana tylko w około jednym na pięć lub sześć przypadków, głównie u osób starszych i / lub już cierpiących na choroby przewlekłe. Jeśli infekcja rozwinie się w wirusowe zapalenie płuc, a pacjent zacznie mieć trudności z oddychaniem, zostanie przeniesiony na intensywną opiekę. Odsetek takich pacjentów wynosi około 4 proc. od wszystkich zdiagnozowanych.

CO ROBIĆ W PRZYPADKU INFEKCJI?

Jak pokazują liczne badania i modele, najskuteczniejszym sposobem zwalczania wirusa jest kwarantanna, aby nie zarazić innych. Przy pierwszym podejrzeniu grypy (pierwszym objawem jest kaszel, potem może wzrosnąć łagodna temperatura) – odizoluj się od członków rodziny i, jeśli to możliwe, nie wychodź z domu, aż do całkowitego wyzdrowienia.

Nie bierz antybiotyków – nadal nie pomagają przeciw wirusom.

Do każdej osobistej komunikacji używaj ochronnej maski chirurgicznej, całkiem dobrze chroni innych przed pacjentem, zatrzymując kropelki śliny.

Biorąc pod uwagę szybkość i łatwość, z jaką nowy koronawirus jest przenoszony od osoby do osoby, najprawdopodobniej prędzej czy później złapie znaczną, jeśli nie większą część populacji świata.

Podczas pandemii „hiszpanki” w latach 1918–1919, która była bardzo podobna pod względem zaraźliwości do COVID-19, wirus dotarł prawie do co trzeciego mieszkanca Ziemi, a nowa infekcja ma znacznie bardziej skuteczne środki transportu.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

WHO podjął decyzję ws. Covid-19. Od dziś można go określać jako pandemię

WHO ostrzega przed fałszywą nadzieją: „koronawirus nie zniknie latem jak grypa”