Zdaniem prokuratury działania mężczyzn miały na celu „zakłócenie ustroju Ukrainy i pogłębienia podziałów narodowościowych pomiędzy Ukraińcami i Węgrami”. Sąd podzielił stanowisko śledczych, że doszło do przestępstwa terrorystycznego.

Na 3 lata więzienia za sfinansowanie i podżeganie do podpalenia w Użohorodzie (Ukraina) siedziby Towarzystwa Kultury Węgierskiej skazany został skazany Michał P. Adrian M. został skazany na 2 lata więzienia, a Tomasz S. na 1 rok.

Sąd nakazał też zapłatę oskarżonym po 18 tys. zł kosztów procesu. Adrian M. i Tomasz S. mają ponadto naprawić szkody ponad 2 tys. zł powodowane podłożeniem ognia. Z kolei Michał P. musi zapłacić 15 tys. zł grzywny i straci 8 tys. zł równowartości korzyści majątkowej.

PRZECZYTAJ:

Rosja chce skłócić Polaków i Ukraińców. Kronika wojny hybrydowej

Jak pisaliśmy, wszyscy oskarżeni zostali zatrzymani już w Polsce przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego na polecenie Prokuratury Krajowej.

Skazani związani są z radykalną prorosyjską organizacją Falanga i Stowarzyszeniem Jednostka Strzelecka 2039. Jednostka działa przy ul. Rydla w Krakowie. Nieruchomość „Strzelcowi” we wrześniu 2016 r. użyczyła podlegająca resortowi obrony Agencja Mienia Wojskowego. To przy ul. Rydla Michał P., współzałożyciel jednostki złożył Tomaszowi S. i Adrianowi M. propozycję udziału w akcji na Ukrainie. Obaj za rzucenie koktajlu Mołotowa w budynek Towarzystwa Węgierskiej Kultury Zakarpacia na Ukrainie i uszkodzenie elewacji mieli otrzymać po około 2,2 tys. zł.

Źrodło: GazetaKrakowska.pl, Kresy24.pl
Fot. Karol Makurat/REPORTER

PRZECZYTAJ:

Znajdź sobie pożytecznego idiotę. 7 przykazań rosyjskiej wojny informacyjnej

Prorosyjska prawica. Pożyteczni idioci Putina podkopują polską państwowość

Orientacja prorosyjska jest opcją zdrady. Wolność słowa czy wolność kłamstwa?

Wojna hybrydowa już trwa. Na celowniku rosyjskich służb specjalnych jest Ukraina, państwa bałtyckie i Polska.

W ciągu 15 lat po pomarańczowej rewolucji na Ukrainie (z 2004 r.), Rosja dokłada wszelkich starań, aby powikłać relacje i sprowokować konfrontacyjny klimat w stosunkach polsko-ukraińskich. W tym celu, Moskwa po mistrzowsku manipuluje opinią publiczną obu państw za pomocą różnych interpretacji wobec trudnych okresów wspólnej historii.

Rosja boi się pojawienia sojuszu państw Międzymorza. To prawdziwa wojna hybrydowa, którą od końca 2013 roku Rosja rozpętała przeciwko kluczowym krajom pomostu bałtycko-czarnomorskiego.

Niestety, skrajna prawica, po obu stronach granicy, wbrew polskiej i ukraińskiej racji stanu, regularnie dolewa oliwy do ognia, który celowo rozpala Moskwa. A to powoduje nieodwracalną szkodę dla bezpieczeństwa narodowego obu krajów. 

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”