Łukaszenka potwierdził, że schwytanemu współzałożycielowi opozycyjnego kanału Telegram NEXTA Romanowi Protasiewiczowi grozi kara śmierci. Powiedział to komentując prośbę prokremlowskiej organizacji terrorystycznej mianującej siebie „Ługańska Republika Ludowa” o przekazanie jej dziennikarza, informuje portal PIK.net.ua.

„[Protasewicz] krzyknął w samolocie, że grozi mu kara śmierci, a nasi dziennikarze uzasadniali, że nie mamy kary śmierci na podstawie takiego artykułu, ale 15 lat. Wiedział, o czym mówi. Rozumiał, że tam, na wschodzie Ukrainy, mogą być skierowane przeciwko niemu roszczenia – a to zupełnie inna sytuacja” – powiedział Łukaszenka. Według niego opozycyjny białoruski dziennikarz jest rzekomo zamieszany w „zbrodnie wojenne” w Donbasie. Kłamią o tym rosyjscy terroryści z ukraińskiego Donbasu.

Wcześniej dyktator, który uzurpował władzę na Białorusi zaprosił w Mińsk terrorystów z „ŁRL” na działania śledcze przeciwko Protasiewiczowi.

Przypomnijmy, samozwańcza tzw. „Prokuratura Generalna Ługańskiej Republiki Ludowej” zwróciła się do Białorusi z prośbą o zezwolenie swoim przedstawicielom na „prowadzenie czynności śledczych” z Romanem Protasewiczem.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Porwanie samolotu Ryanair na Białorusi nosi wszelkie znamiona operacji rosyjskich służb specjalnych

„Terror musi zostać powstrzymany raz na zawsze” – oświadczenie przedstawicieli białoruskiego ruchu oporu

Terroryści „ruskiego miru”. KGB Białorusi planowało zabójstwo Pawła Szeremieta i innych przeciwników prorosyjskiego reżimu Łukaszenki