Zabójstwa polityczne ostatnich lat, w tym zabójstwo białoruskiego dziennikarza Pawła Szeremieta na Ukrainie, są dziełem białoruskich służb specjalnychinformuje niemiecki portal EUobserver, powołując się na otrzymane potajemnie nagrania rozmów w gabinecie szefa białoruskiego KGB Wadima Zajcewa.

„Powinniśmy popracować z Szeremetem … […] Podłożymy [bombę] i tak dalej, a ten pieprzony szczur, kurwa, zostanie rozerwany na kawałki – ani rąk, ani nóg nie bedą mogli zebrać”

– powiedział szef łukaszenkowskiego KGB.

Zgadzają się z nim dwaj inni rozmówcy – pracownicy jednostki antyterrorystycznej „Alpha” KGB Białorusi.

„Podłożenie [bomby] nie stanowi żadnego problemu”

– komentuje słowa Zajcewa jeden ze „specjalistów”, który prawdopodobnie ma na imie Jurij.

Oprócz tego, podczas rozmowy omówiona została kwestia wykorzystania materiałów wybuchowych i różnych trucizn w celu wyeliminowania innych oponentów dla reżimu Łukaszenki. W szczególności chodziło o zlikwidowaniu zbiegłych do Niemiec przeciwników reżimu: byłego szefa aresztu śledczego w Mińsku Olega Ałkajewa, byłego dowódcy białoruskich sił specjalnych Władimira Borodacza oraz byłego szefa służby antykorupcyjnej Wiaczesława Dudkina, którzy zbiegli do Niemiec.

Śledztwo Ukraińskiej Policji Narodowej już uzyskało pozwolenie na prowadzenie działań śledczych w jednym z krajów europejskich. Dokumenty i nagrania dźwiękowe, z których ostatnie pochodzą z 2012 r., już trafiły do ​​dyspozycji śledztwa i są interesujące z punktu widzenia identyfikacji organizatorów przestępstwa.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Szpiegowska wojna. Zatrzymanie generała SBU może wymierzyć cios w rosyjską sieć szpiegowską na Zachodzie

Ukryta wojna przeciwko Zachodowi. We francuskich Alpach znaleziono „bazę rosyjskich sabotażystów z supertajnej jednostki specjalnej GRU”