W Kijowie zaginął szef Domu Białoruskiego na Ukrainie Witalij Szyszow, który 2 sierpnia rano wyszedł na poranny bieg i nie wrócił do domu, informuje portal 24tv.ua powołując się na Kanał Telegram organizacji.

Ktoś odbierał jego komórkę, ale natychmiast się rozłączał.

NIE WRÓCIŁ Z PORANNEGO BIEGU

Zaginięcie Szyszowa zostało zgłoszone na stronie Domu Białoruskiego na Ukrainie. Sugerują, że wyszedł na poranny bieg, ponieważ jego odzieży sportowej nie ma w domu, w którym mieszka.

Prawdopodobnie wyszedł na codzienny bieg i nie wrócił – czytamy na stronie internetowej organizacji. Z jego numeru zrobiono kilka tak zwanych „głuszców”, ale teraz nie można się z nim skontaktować. Następnie połączenie z nim zostało przerwane. Przeczesaliśmy dzielnicę, gdzie zwykle biegał, ale nie znaleźliśmy żadnych śladów Witalija.

BYŁ ŚLEDZONY

Znajomi Witalija opowiedzieli Biełsatowi, że wcześniej podczas porannego biegu podejrzani ludzie śledzili go, podchodzili do niego i jego dziewczyny i próbowali nawiązać rozmowę. Znajomi Szyszowa twierdzą, że Witalij sprawdzał białoruskich uchodźców i próbował zdemaskować kto z nich jest ukrytym agentem lub funkcionariuszem łukaszystowskich służb specjalnych.

W poszukiwania Białorusina włączyła się ukraińska policja.

ZOSTAŁ ZNALEZIONY POWIESZONY W PARKU

Paweł Bobołowicz, znany polski dziennikarz pracujący w Kijowie, poinformował na Facebooku, że Witalij Szyszow został znaleziony powieszony w parku w pobliżu swojego kijowskiego mieszkania.

„Szef Białoruskiego Domu w Kijowie Witalij Szyszow został znaleziony powieszony w parku w pobliżu swojego kijowskiego mieszkania. Szyszow wczoraj wyszedł pobiegać i zniknął. Cały dzień poszukiwali go bliscy, znajomi i ukrainska policja. Dziś znaleziono go powieszonego.

Policja poinformowała, że będzie analizować wszystkie wersje, też możliwego zabójstwa pozorowanego na samobójstwo. Trwają czynności śledcze, przesłuchania i analiza monitoringu.

W samobójstwo nie wierzą znajomi Witalija.

W opublikowanym oświadczeniu Białoruski Dom na Ukrainie stwierdza, że Witalij był obserwowany, a fakt ten był zgłaszany ukraińskiej policji: »Nie ma wątpliwości, że jest to operacja zaplanowana przez czekistów w celu wyeliminowania Białorusina, który stanowił niebezpieczeństwo dla reżimu«”

– powiadomił Bobołowicz w popularnym serwisie społecznościowym.

UKRAIŃSKA POLICJA ROZPATRUJE DWIE WERSJE ŚMIERCI

Jak informuje portal Kresy24.pl, główne wersje śmierci Witalija Szyszowa, dyrektora Domu Ukraińskiego w Kijowie, to samobójstwo i morderstwo z symulowanym samobójstwem. Poinformował o tym na Komendant Policji Państwowej Ukrainy Ihor Kłymenko.

Powiedział, że policja prowadzi obecnie śledztwo w sprawie śmierci Szyszowa na podstawie artykułu 115 Kodeksu Karnego – morderstwo z premedytacją. Obecnie dwie najbardziej prawdopodobne wersje to samobójstwo i symulowane samobójstwo. Powiedział też, że na ciele zmarłego znaleziono otarcia na nosie, lewym kolanie, klatce piersiowej oraz na górnej wardze po lewej stronie.

Mało kto wierzy w jego samobójstwo.

Śmierć Szyszowa, który został znaleziony powieszony w parku, może być wynikiem tajnej operacji specjalnej rosyjskich służb. Taką opinią podzielił się dziś Christo Grozew, szef portalu śledczego Bellingcat.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Kreml chcę zdestabilizować Ukrainę. W Kijowie ukrywają się dziesięć grup rosyjskich terrorystów

Akt państwowego terroryzmu! Łukaszyści uprowadzili samolot Ryanair lecący z Aten do Wilna i zatrzymali emigracyjnego dziennikarza

Porwanie samolotu Ryanair na Białorusi nosi wszelkie znamiona operacji rosyjskich służb specjalnych

Terroryści „ruskiego miru”. KGB Białorusi planowało zabójstwo Pawła Szeremieta i innych przeciwników prorosyjskiego reżimu Łukaszenki