„Jestem zdumiony wszystkimi rozmowami, które są w tej chwili prowadzone z Putinem przez kanclerza Niemiec Olafa Scholza i prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Czy ktoś rozmawiał w ten sposób z Adolfem Hitlerem podczas II wojny światowej, czy ktoś wtedy mówił, że Hitler musi zachować twarz?” – zapytał prezydent Polski Andrzej Duda podczas rozmowy z dziennikarzami niemieckieg wydania „Bild” i dodał, że „nie ma wątpliwości, kto jest agresorem” na Ukrainie.

Odwołując się do historii, prezydent RP zwrócił uwagę na niedopuszczalność kontaktów i negocjacji ze zbrodniarzami wojennymi, takimi jak Adolf Hitler.

„Rozmowy te nie przynoszą żadnych rezultatów. Co osiągają? Legitymizują one jedynie osobę, która jest odpowiedzialna za zbrodnie popełniane przez armię rosyjską na Ukrainie. On jest za to odpowiedzialny. To on podjął decyzję o wysłaniu tam wojsk. Podlegają mu dowódcy. Czy ktoś rozmawiał w ten sposób z Adolfem Hitlerem podczas II wojny światowej? Czy ktoś powiedział, że Adolf Hitler musi zachować twarz? Że powinniśmy postępować w taki sposób, aby nie upokarzać Adolfa Hitlera? Nie słyszałem takich głosów”.

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

PRZECZYTAJ:

Angielski naukowiec: To Rosja stworzyła faszystowskie

Prezydent przypomniał też, że Polska przekazała „ponad 240 czołgów, które Ukraina może obsługiwać, wysłaliśmy prawie 100 pojazdów opancerzonych i broń. Karabiny, amunicję, rakiety. Wysłaliśmy broń o łącznej wartości 2 mld USD”.

Jak informowaliśmy wcześniej, 12 maja premier Polski Mateusz Morawiecki w artykule opublikowanym na łamach brytyjskiego dziennika „Daily Telegraph” powiedział, że Putin bardziej niebezpieczny niż Hitler i podkreśłił, że Rosja potrzebuje deputinizacji, ponieważ „Putinowska ideologia „ruskiego miru” jest odpowiednikiem XX-wiecznego komunizmu i nazizmu. […]. To rak, który stanowi śmiertelne zagrożenie dla całej Europy”.

PRZECZYTAJ:

Koniec Putina i jego popleczników powinien być taki sam jak nazistów – brytyjski sekretarz obrony

Przypomnijmy, wybitny rosyjski filozof Michaił Epstein powiedział, że ideologia „raszyzmu” ma się do faszyzmu jak broń atomowa do zwykłej. Oto jego cytat:

„Żadnemu narodowi na świecie nie zdarzyło się dotąd dwukrotnie wpaść w jamę totalitaryzmu. Naród z łatwością, dosłownie w kilka dni wpadł w ekstazę z powodu aneksji cudzego terytorium. Przy czym odebranego krajowi uważanego za „bratni”! Ten istny szkwał złości, nienawiści, głupoty jest po prostu straszny. Posłuchawszy Dmitrija Kisielowa [główny propagandzista putinowskiej TV – przypis mój, J.L.] grożącego Ameryce przemienieniem jej w radioaktywny pył i Aleksandra Dugina wzywającego armię rosyjską, aby okupowała całą Europę i narzuciła jej władzę rosyjskiego cara, dochodzę do wniosku, że jest coś niebezpieczniejszego od faszyzmu i komunizmu. Ta ideologia „raszyzmu” ma się do faszyzmu jak broń atomowa do zwykłej. Mowa tu bowiem o ideologii totalnej nienawiści – nie do jakichś klas, narodów czy ras, a do świata jako takiego. To szaleńcza idea absolutnej hegemonii jednej bandy terroryzującej całą ludzkość grozą wojny atomowej. Ale jest coś jeszcze straszniejszego – entuzjazm ludności. W Rosji są formalne instytucje demokracji, jest internet – i coraz mniej mamy wątpliwości, że to nie dyktatura gnębi naród, a sam lud chce takiej właśnie władzy nad sobą. Nastąpił moment prawdy dla kraju”.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Antypolonizm. Zwyczajny rosyjski faszyzm

Przyszli faszyści będą nazywać siebie antyfaszystami [FOTOGALERIJA]