Ukraińscy oligarchowie poparli podczas wyborów prezydenckich Wołodymyra Zełenskiego – oświadczył Ihor Kołomojski podczas wywiadu z dziennikarzami portalu Ukraińska Prawda.
Rinat Achmetow, Według Kołomojskiego, przewidział zwycięstwo Zełenskiego jeszcze w 2016 roku. Zapytany, czy sam Achmetow popierał tego kandydata, Kołomojski odpowiedział, że tak.
Jednocześnie, jak twierdzi, nie było konsensusu w tej sprawie między głównymi ukraińskimi oligarchami.
„Nie było czegoś takiego, że oligarchowie jakoś się ze sobą zgodzili. Na przykład Firtasz, nigdy publicznie nie wyraził swojego stanowiska”
– powiedział Kołomojski. Wiktor Pinczuk również nie wyraził swojego stanowiska, ale Kołomojski „wie na pewno”, że Pinczuk chciał, aby Zełenski wygrał wybory prezydenckie na Ukrainie.
Jagiellonia.org
PRZECZYTAJ:
Czy Wołodymyr Zełenski jest kontrolowany przez prorosyjskich oligarchów?
Realizacja scenariusza Kremla jest w pełnym toku. Według dobrze poinformowanych źródeł Rosja przeznaczyła na to olbrzymie środki. Analiza ostatnich wydarzeń świadczy o tym, że harmonogram wdrożenia operacji specjalnej „Prorosyjska Ukraina” jest skrupulatnie realizowany.
Pomagając Rosji w prowadzaniu wywrotowej działalności przeciwko Ukrainie, Wiktor Medwedczuk, oligarcha bliski Władimirowi Putinowi, lider prorosyjskiej organizacji Ukraiński Wybór i partii „Platforma Opozycyjna – za życie”, wezwał do stworzenia tzw. autonomicznego regionu Donbasu i zaproponował bezpośrednie negocjacje z przywódcami samozwańczych separatystycznych republik, będącymi rosyjskimi marionetkami, na temat rozwiązania konfliktu w Donbasie. Stwierdził również, że terroryści ci zgadzają się pozostać częścią Ukrainy na zasadzie federacji. Powiedział: „Zakłada się, że organy samorządowe będą działać [w regionie] – parlament, rząd i inne, które będą zarządzać w Donbasie”.
Co ciekawie, Ihor Kołomojski, oligarcha, szara eminencja w otoczeniu kandydata na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, mówi z Medwedczukiem i Kremlem jednym głosem. W wywiadzie udzielonym Soni Koszkinej, redaktor naczelnej portalu LB.ua, powiedział wprost, że Putin nie wpływa na Donbas, a Ukraina powinna negocjować bezpośrednio z marionetkami Kremla w samozwańczych republikach.
Andrij Portnow, zbiegły do Wiednia prawnik z zespołu byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, który popiera kandydata na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zaproponował rozprawienie się wszystkimi możliwymi metodami – m.in. używając przemocy fizycznej i wszczynając postępowania karne – ze zwolennikami Petra Poroszenki [zwolennikami integralnej i unitarnej Ukrainy].
Kilka dni przed II turą wyborów prezydenckich okazało się, że rozpoczęto postępowanie karne przeciwko prokuratorowi generalnemu Ukrainy Jurijowi Łucenkowi i przewodniczącemu parlamentu ukraińskiego Andrijowi Parubijowi; podczas gdy w tym samym czasie zostali zwolnieni z aresztu ludzie Wiktora Medwedczuka: Nadija Sawczenko i Wołodymyr Ruban, oskarżeni o przygotowanie krwawych aktów terrorystycznych w rządowej dzielnicy Kijowa.
Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że Kreml przeznaczył na projekt „Prorosyjska Ukraina” 500 mln USD i jest gotowy przekupić przed wyborami parlamentarnymi kluczowych graczy ukraińskiej sceny politycznej. Według planu Kremla politycy i działacze, którzy pozostaną nieprzekupni, będą pacyfikowani przemocą lub wszczynanymi przeciwko nim postępowaniami karnymi.
Jeśli Kreml i jego marionetki zdołają zrealizować swój scenariusz na Ukrainie, doprowadzi to w Europie do wielkiej katastrofy geopolitycznej i zagrozi całej zachodniej cywilizacji, przede wszystkim wpłynie na bezpieczeństwo krajów Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza Polski, państw bałtyckich i Rumunii.
ZOBACZ TAKŻE:
Nowy szef Administracji Prezydenta Andrij Bohdan podlega lustracji
Triumf Zełeńskiego zwiększa ryzyko destabilizacji i porzucenia przez Ukrainę prozachodniego kursu
„Prorosyjska Ukraina”. Kreml przygotowuje operację, która dla Polski będzie oznaczała katastrofę
Maszyna rosyjskiej propagandy z pełną prędkością włączyła się w agitację na poparcie Zełeńskiego


Ostatnie komentarze