Departament Bezpieczeństwa Państwowego i wywiad wojskowy Republiki Litewskiej opublikowały wspólny raport pt. „Narodowa Ocena Zagrożeń 2021”, w którym stwierdzono, że od czasu rozpadu Związku Radzieckiego Rosja wykorzystuje „zamrożone konflikty” do ingerowania w wewnętrzne sprawy sąsiednich krajów, informuje portal Apostrophe.

„Izolowana, represyjna i złościwa Rosja jest głównym zagrożeniem… Wzmacniając swoją władzę, rządzący w Rosji reżim naśladuje procesy demokratyczne, ale miażdży swoich przeciwników. Z punktu widzenia stosunków międzynarodowych, działając agresywnie, władze rosyjskie zwiększają izolację i potencjał konfliktowy” – czytamy w raporcie litewskich służb specjalnych.

„Siła militarna pozostaje głównym instrumentem utrzymania i ekspansji wpływów Rosji za granicą. Na tle pandemii COVID-19 Moskwa oświadczyła, że ​​dąży do zmniejszenia napięć militarnych między Rosją a NATO, ale agresywne manewry rosyjskich sił zbrojnych w pobliżu granic NATO dowiodły, że jest inaczej. Gotowość Rosji do wywierania wpływu na swoich przeciwników za pomocą środków konfrontacyjnych – w tym wojskowych – będzie trwać”.

PRZECZYTAJ:

Rosja przygotowuje się do konfliktu na dużą skalę z NATO – wywiad zagraniczny Estonii

Wywiad litewski zwraca uwagę, że wzniecanie konfliktów zbrojnych jest głównym instrumentem oddziaływania Rosji na kraje, które do 1991 r. znajdowały się w strefie wpływów Moskwy.

„Od upadku Związku Radzieckiego Rosja wykorzystuje »zamrożone konflikty« do ingerowania w wewnętrzne sprawy sąsiednich krajów. Jednak narzędzie to stopniowo traci skuteczność. Próby Moskwy narzucenia Kijowowi swoich warunków w kontekście przymusu reintegracji Donbasu z lokalnymi strukturami władzy, które znajdują się pod rosyjską kontrolą pozostają bezskuteczne do dziś. Kreml nie będzie mógł wykorzystać dźwigni swojej kontroli nad Donbasem do kontrolowania polityki zagranicznej i wewnętrznej Ukrainy, dopóki żądania Moskwy pozostaną nie do przyjęcia dla większości Ukraińców” – piszą analitycy litewskich służb specjalnych.

Litewskie służby specjalne uważają, że terytoria okupowane przez Rosję we wschodniej Ukrainie są „siedliskiem niestabilności wojskowej u progu NATO”.

„Podległe Moskwie 1. (Donieck) i 2. (Ługańsk) korpusy armii, składające się z brygad, batalionów, rot i mniejszych jednostek działających w okupowanych przez Rosję rejonach donieckiego i ługańskiego obwodów, liczą od 30 do 35 tysięcy żołnierzy. Gdzie większość z nich to lokalni mieszkańcy motywowani nagrodą finansową.

Organizacyjnie jednostki te odpowiadają modelowi Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, są kierowane i szkolone przez rosyjskich oficerów i instruktorów. Jednostki są wyposażone w rosyjską broń, sprzęt, systemy łączności i działają w oparciu o regulaminy Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Dzięki temu mogą być bezproblemowo zintegrowane z siłami rosyjskimi lub wchodzić w interakcje z jednostkami wysłanymi z Federacji Rosyjskiej. Moskwa może z łatwością zwiększyć swoją presję militarną na Kijów, wykorzystując formacje wojskowe, które są całkowicie i bezwarunkowo podporządkowane Rosji” – czytamy w raporcie Departamentu Bezpieczeństwa Państwowego i wywiadu wojskowego Republiki Litewskiej.

Jagiellonia.org

PRECZYTAJ:

Rosja pozostaje stałym zagrożeniem dla Zachodu. Widmo rosyjskiej agresji wisi nad Europą i USA – szef Dowództwa Europejskiego USA

Białoruś stała się rosyjską trampoliną do ataku na Przesmyk Suwalski – Departament Wywiadu Zagranicznego Estonii

Scenariusz Kremla. Już pod koniec XX wieku Rosja próbowała sprowokować podział Ukrainy