Śledztwo w sprawie wątku rosyjskiego w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych wciąż elektryzuje opinię publiczną na całym świecie. W swoim programie „Geopolityczny tygiel” w Telewizji Republika dr Jerzy Targalski poruszył temat powiązań amerykańskiej prawicy z Federacją Rosyjską.

Na samym początku politolog podkreślił, że prawda wcale nie jest prosta, gdyż tego typu powiązania istnieją „na wszystkich poziomach i we wszystkich sektorach politycznych”. Targalski wskazał, że wpływy rosyjskie w Stanach Zjednoczonych można podzielić na cztery grupy.

„Pierwsza grupa to są oficjalne instytucje amerykańsko-rosyjskie. To jest oczywiście jasne dla wszystkich, że tego typu instytucje są powołane po to, żeby szerzyć rosyjską propagandę”

– zaznaczył historyk.

Politolog podkreślił, że do grupy drugiej zaliczyć można amerykańskie think tanki oraz instytucje naukowe.

„Tutaj trzeba wziąć pod uwagę, że przez ostatnie 30 lat Rosjanie z nich korzystali, wysyłali do Ameryki rozmaitych swoich ekspertów, którzy albo mają wpływy, albo wręcz kierują instytucjami amerykańskimi. Są to Rosjanie, którzy przybyli ze Związku Radzieckiego, albo już Rosji, albo też Amerykanie pochodzenia rosyjskiego”

– tłumaczył dr Jerzy Targalski.

PRZECZYTAJ:

Ukryta wojna przeciwko Zachodowi. Doktryna generała Gierasimowa

Jak dodał publicysta, ich działalność ma na celu wywieranie wpływu na społeczeństwo i rząd USA, aby dążyły one do porozumienia z Rosją, a więc po prostu prowadzą propagandę korzystną dla Rosji.

„Trzecią grupą są wszelkiego rodzaju media alternatywne, na ogół tworzone przez prawicę, ale nie tylko bo również przez lewicę”

– podkreślił gospodarz „Geopolitycznego tygla”, który zwrócił uwagę na pewną, nazwijmy to, niekonsekwencję w działaniu tych „alternatywnych” mediów.

Media alternatywne tym się charakteryzują, że głoszą iż walczą z dezinformacją mainstreamu a na ogół cytują… Sputnika w ramach tej „walki z dezinformacją”.

„Bardzo często w mediach alternatywnych redakcja jest zupełnie anonimowa. Media alternatywna mówią o tym, jakie CIA jest straszne i stoi za wszystkimi niecnymi uczynkami, światu grożą Żydzi, globaliści i innego tego typu spiski”

– tłumaczył Targalski.

PRZECZYTAJ:

Na celowniku Kremla. Ukryta wojna Putina przeciwko Europie

Politolog wskazał, że tego typu media albo są „posiłkowane przez Rosjan”, albo też rodzime, ale pod wpływem rosyjskim, „taką metodą pozyskiwania i tworzenia agentury wpływu, bez konieczności rekrutacji” – zauważył.

Ostatnia grupa to radykalna prawica w USA. Ludzie ci – wskazał publicysta – wywodzą się z ruchu supremacji białych Alt-right.

„Oni uważają, że biała rasa jest zagrożona i w tej walce z zagrożeniem białej rasie pomoże oczywiście Rosja, która jest oazą chrześcijaństwa i władzy białego człowieka”

– charakteryzował Targalski.

PRZECZYTAJ:

Rosyjskie globalne imperium kłamstwa. Jak Kreml wykorzystuje teorie spiskowe w wojnie informacyjnej

Politolog skonstatował, że nazywanie Rosji krajem chrześcijańskim i oazą białego człowieka brzmi nieco zabawnie.

Źródło: Telewizja Republika, Fronda.pl

PRZECZYTAJ:

Państwo polskie od dziesięcioleci jest obiektem wojny informacyjnej

Rosja jest głównym źródłem dezinformacji w Europie

Znajdź sobie pożytecznego idiotę. 7 przykazań rosyjskiej wojny informacyjnej

Tak działa globalne rosyjskie imperium kłamstwa! Tysiące fałszywych kont i ponad 10 milionów tweetów

Kreml od 12-14 lat prowadzi nową zimną wojnę przeciwko Zachodowi – amerykański dyplomata