W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego spotkali się dziś byli szefowie tego urzędu, którzy razem z obecnym dyrektorem Jackiem Siewierą omówili bieżące kwestie związane z polityką bezpieczeństwa. Rozmawiano o wojnie na Ukrainie i jej długoterminowych konsekwencjach dla Polski, ale również o problemie nielegalnej migracji, z którą Polska zmaga się na granicy z Białorusią, a wkrótce może również zmagać się na granicy z obwodem kaliningradzkim.

„Wszyscy uczestnicy rozmów zgodzili się, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest właściwym miejscem do prowadzenia debaty politycznej o sprawach najważniejszych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Zwłaszcza w tak szczególnym okresie historii jak ten, w którym aktualnie się znajdujemy, w obliczu wyzwań, które są przed nami w kontekście zimy i przyszłego roku”.

Jacek Zdzisław Siewiera

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego

– powiedział szef BNN na konferencji prasowej po spotkaniu.

W związku z lotami z Bliskiego Wschodu do obwodu kaliningradzkiego rządzący zdecydowali się zbudować zabezpieczenia na granicy polsko-rosyjskiej, w obawie, że tym razem to właśnie przez obwód kaliningradzki Kreml będzie próbował przepychać do Polski nielegalnych migrantów.

Na dzisiejszej konferencji prasowej szef BBN zauważył, że informacje na temat powiązań lotniczych obwodu kaliningradzkiego z krajami Bliskiego Wschodu i Afryki są „pewnymi predyktorami”, które poprzedzały również wykorzystanie migrantów jako broni w trakcie ataku hybrydowego prowadzonego przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

„Dziś budowa zapory i konstrukcja urządzeń perymetrycznych na granicy z Obwodem Kaliningradzkim stanowi istotny sygnał dla Federacji Rosyjskiej, że państwo polskie ma oczy zwrócone w tym kierunku i rozumie ryzyka, jakie mogą wiązać się z wykorzystaniem migrantów jako zakładników w ataku hybrydowym”

– podkreślił Siewiera.

Wojskowy poinformował również, że spotkania byłych szefów BBN będą odbywały się częściej.

Źródło, PAP, TVP Info, Fronda.pl

PRZECZYTAJ:

Putin kwestionuje etapy rozszerzenia NATO na Wschód w latach 1999 i 2004

Wspierając Ukrainę, wspieramy całą Europę. Inaczej Putin pójdzie dalej – Biden

Ławrow cytuje Puszkina i twierdzi, że Polska jest w odwiecznym wrogiem Rosji

Dlaczego Rosja nienawidzi Polski?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „ANTYPOLONIZM. ZWYCZAJNY ROSYJSKI FASZYZM”

KOMENTARZ REDAKCJI. PUTIN PROBUJE WSKRZESIĆ STALINOWSKĄ STREFĘ WPŁYWÓW W EUROPIE

Jak informowaliśmy wcześniej, pod koniec grudnia ubiegłego roku na polecenie Putina rosyjskie MSZ wystąpiło z aroganckimi i chamskimi żądaniami wobec USA i NATO, by Sojusz Północnoatlantycki nie rozszerzał się na wschód, a pozostawił sąsiadów Rosji na pastwę Kremla i żadnym czynem nie popierał te kraje w obliczu rosyjskiej agresji w sprawie ochrony ich bezpieczeństwa, niepodległości i integralności. Co więcej, Moskwa domaga się też rozbrojenia państw członkowskich NATO, które przystąpiły do sojuszu po 1997 roku, to znaczy domaga się faktycznie pozostawienia krajów bałtyckich, Polski, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii bez parasola bezpieczeństwa NATO. Innymi słowy, Putin zażądał, aby USA i NATO podzieliły świat i przywróciły Kremlowi kontrolę nad stalinowską strefą wpływów w Europie.

We wszystkich krajach sąsiednich (Mołdawia, Gruzja, Azerbejdżan i Ukraina), które nie przystąpiły do NATO, rosyjskie służby specjalne rozpętały krwawe wojny. Putin marzy o rozpaleniu podobnych konfliktów w państwach byłego Układu Warszawskiego, ponieważ przez 200 lat Rosja panowała w Europie Środkowo-Wschodniej za pomocą zasady „dziel i rządź”.

Niepodległa Ukraina uniemożliwia Putinowi realizację tego szalonego pomysłu.

„Bez Ukrainy Rosja przestaje być imperium euroazjatyckim. […] Jeżeli jednak Moskwa ponownie zdobędzie władzę nad Ukrainą, wraz z pięćdziesięcioma dwoma milionami jej obywateli [1 lipca 2020 r. ludność Ukrainy liczyła 43,733 mln osób], ogromnymi bogactwami naturalnymi oraz dostępem do Morza Czarnego, automatycznie odzyska możliwość stania się potężnym imperium spinającym Europę i Azję. Utrata niepodległości przez Ukrainę miałaby natychmiastowe konsekwencje dla Europy Środkowej, przekształcając Polskę w sworzeń geopolityczny na wschodniej granicy zjednoczonej Europy” – pisał w swoim czasie Zbigniew Brzeziński, znakomity amerykański geostrateg i dyplomata, mający polskie korzenie.

Putin ma obsesję na punkcie Ukrainy, ponieważ zdaje sobie sprawę, że bez Ukrainy nie potrafi zdestabilizować Europy Środkowo-Wschodniej i odbudować imperium rosyjskiego. Dlatego z pełną odpowiedzialnością i bez najmniejszej przesady można stwierdzić, że obecnie na Ukrainie decydują się losy Europy i całej cywilizacji zachodniej.

Jednak Ukraina jest tylko pośrednim etapem putinowskiej agresji. To dopiero pierwszy kraj, który stanął na drodze raszystów i przeciwstawia się ekspansji zła. Apetyty bandy kremlowskich maniaków nie ograniczają się do Ukrainy, w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej słychać już głosy o potrzebie tzw. „denazyfikacji” Polski. Dlatego proponuję postrzegać ten tekst jako uniwersalny manifest rosyjskiego nazizmu, który prędzej czy później może być zastosowany do wszystkich narodów byłej stalinowskiej strefy wpływów w Europie.

Z punktu widzenia krwawej bandy kremlowskich maniaków każdy człowiek honoru, który broni niepodległości i integralności swojej ojczyzny, każdy obywatel przestrzegający prawa, który sprzeciwia się realizacji zbrodniczej i agresywnej polityki Kremla, zostaje uznany za „nazistę”. Taką fałszywą etykietkę raszyści nakładają na każdą przyzwoitą osobę, która walczy o honor, godność, wolność i demokrację, na każdego, kto powstrzymuje ich przed realizacją nikczemnych, antyludzkich planów i projektów geopolitycznych.

Każdy przestrzegający prawa obywatel, lojalny wobec swojego państwa i narodu; każdy człowiek, który szanuje niezależność i integralność terytorialną swojego ukochanego kraju; każdy kto może oprzeć się realizacji agresywnej i grabieżczej polityki Moskwy w Europie, jest „nazistą” w oczach Putina i zbrodniczego klanu KGB, który od początku XXI wieku rządzi Rosją. Innymi słowy każdy polski, ukraiński, litewski obywatel, który pozostaje lojalny wobec swojego kraju, w oczach bandy kremlowskich maniaków jest wrogiem, którego koniecznie trzeba oczernić i odczłowieczyć, a następnie fizycznie zlikwidować lub uwięzić w obozach koncentracyjnych.

W tym stwierdzeniu nie ma najmniejszej przesady. O istnieniu takiego planu świadczą liczne odtajnione dane ukraińskiej i zachodnich agencji wywiadu, a także nagminne wypowiedzi samych rosyjskich strategów, polityków oraz wielokrotne publikacje kremlowskich propagandystów, którzy ostatnio zaczęli już siać histerię na temat konieczności „denazyfikacji” Polski. I to nie przypadek. Rzeczywiście, w ultimatum, jakie rosyjski MSZ w grudniu ubiegłego roku wysunęło do USA i NATO, pojawia się żądanie rozbrojenia krajów Europy Środkowo-Wschodniej, czyli przywrócenia Moskwie stalinowskiej strefy wpływów na Starym Kontynencie.

Putin marzy o wskrzeszeniu Imperium Rosyjskiego w granicacj z 1914 r. Władimir Żyrinowski, nadworny błazen Putina, w przededniu wyborów prezydenckich w 2018 roku powiedział: „Obywatele wybierają najwyższego władcę rosyjskiego świata. Świata, którego granic jeszcze nie wyznaczyliśmy”. Wcześniej, podczas wystąpienia przed rosyjskimi nacjonalistami na prorządowej manifestacji w Moskwie, oświadczył: „Trzeba domagać się, aby po rosyjsku mówiła nie tylko Ukraina, ale też Polska i Rumunia”. Z kolei czołowy rosyjski geopolityk Aleksander Dugin z maniakalnym uporem powtarza, że „Na kontynencie euroazjatyckim dla Polski nie ma miejsca”.

I gdyby nie Rewolucja Godności i zaciekła walka Ukraińców o wolność i niepodległość podczas zakrojonej na wielką skalę rosyjskiej agresji na Ukrainę, Putin już dawno napisałby artykuł pod warunkowym tytułem „Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica. O słowiańskiej jedności Rosjan i mieszkańców rosyjskiego Kraju Nadwiślańskiego” ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu konsekwencjami…

Jagiellonia.org

OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA

 

ZOBACZ ARCHIWUM CZASOPISMA „GŁOS POLONII” Z LAT 2018-2022

ZOBACZ ARCHIWUM CZASOPISMA „GŁOS POLONII” Z LAT 2012-2017

ZOBACZ TAKŻE: