Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Uzbekistan. Już dawno tak wysoki rangą amerykański urzędnik nie odbywał takiej długiej podróży po krajach postsowieckich. Na dodatek są to kraje, których relacje z USA bardzo mocno interesują Rosję. Wizyty szefa amerykańskiej dyplomacji szczególnie w Mińsku i w Kijowie mogą mieć ogromne znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji w obszarze postsowieckim, który Moskwa uznaje za swą tradycyjną strefę wpływów. Z kolei obecność Mike’a Pompeo w Nur-Sułtanie i Taszkiencie potwierdza rosnącą aktywność USA w Azji Centralnej.

30 stycznia Pompeo przyleci do Kijowa, gdzie spotka się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i szefem dyplomacji – ministrem Wadymem Prystajką oraz obrony Andrijem Zahorodniukiem. Departament Stanu w zapowiedzi wizyty informuje, że Pompeo ma tam podkreślić amerykańskie poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji na Ukrainie, zaplanowana na początek stycznia, została przełożona z uwagi na wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Uwagę zwraca zapowiedź udziału szefa dyplomacji USA w ceremonii złożenia wieńców pod pomnikiem upamiętniającym ofiary wojny w Donbasie. 1 lutego Pompeo odwiedzi Białoruś, gdzie w Mińsku spotka się z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką i szefem dyplomacji Uładzimirem Makiejem. W Mińsku Pompeo ma potwierdzić zaangażowanie USA w poprawę stosunków z Białorusią. Łukaszenka dąży do lepszych stosunków z Zachodem od czasu aneksji Krymu przez Rosję, gdyż Białoruś obawia się, że może zostać wchłonięta przez potężnego wschodniego sąsiada. We wrześniu 2019 roku USA i Białoruś zgodziły się zacieśnić więzi dyplomatyczne poprzez powrót ambasadorów do swoich stolic po 11-letniej przerwie. Obecnie trwa spór białorusko-rosyjski o dostawy ropy naftowej, Mińsk szuka alternatywnych źródeł surowca.

PRZECZYTAJ:

Mike Pompeo: Ukraina jest twierdzą, która chroni Europę Wschodnią przed autorytaryzmem

Z Białorusi sekretarz stanu USA poleci do Kazachstanu i Uzbekistanu – te wizyty mają służyć podkreśleniu zaangażowania USA w budowę bezpieczeństwa w całym regionie. Chodzi oczywiście przede wszystkim o zagrożenie ze strony islamistów w Afganistanie, ale też zapewne rozmowy mogą dotyczyć polityki chińskiej w Azji Centralnej jak też wpływów rosyjskich – akurat Kazachstan uważany jest za głównego partnera Moskwy w regionie, zaś z Uzbekistanem Rosjanie odbudowują współpracę po zmianie prezydenta. W Kazachstanie, w stolicy kraju Nur-Sułtanie, podejmować Pompeo będzie prezydent Kasym-Żomart Tokajew, szef MSZ Muchtar Tileuberdi i pierwszy prezydent republiki, wciąż faktyczny przywódca Kazachstanu, Nursułtan Nazarbajew. W Taszkiencie, gdzie Pompeo będzie 2-3 lutego, ma on rozmawiać z prezydentem Uzbekistanu Szawkatem Mirzijojewem i szefem MSZ Abdulazizem Kamilowem. Weźmie tam też udział w spotkaniu szefów dyplomacji państw S5+1 (kraje Azji Środkowej i Afganistan) z udziałem ministrów spraw zagranicznych Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu.

Warsaw Institute

ZOBACZ TAKŻE:

NATO: Obrona Ukrainy jest obroną nas samych

Amerykański generał: Ukraińscy żołnierze walczą z Rosją, broniąc nas wszystkich

USA: Ukraina i Gruzja są długoterminowymi bastionami chroniącymi Zachód przed agresją Rosji