Rząd Rosji zmodyfikował prognozę w sprawie zmniejszenia wielkości populacji kraju – wynika z nowej wersji rządowego planu osiągnięcia celów narodowych do 2030 roku. Władze Rosji zakładają, że liczba mieszkańców państwa w 2020 roku zmniejszy się aż o 352 000 ludzi. To dużo bardziej pesymistyczna wersja niż ta z sierpnia, gdy oczekiwano zmniejszenia populacji Rosji o 158 000. I największy roczny ubytek w ludności od 14 lat.

PRZECZYTAJ:

Kolos na glinianych nogach. Fatalna polityka kremlowska wiedzie Rosję ku przepaści

Po raz ostatni taka redukcja liczby mieszkańców miała miejsce w 2006 roku – populacja Rosji zmniejszyła się wtedy o 373 900 osób. Ale co najbardziej poraża, to 10 razy więcej, niż w rok wcześniej. Tymczasem to nie jedyna zła wiadomość. Rząd Rosji zakłada, że populacja kraju będzie się zmniejszać także w kolejnych latach. W 2021 roku ma ubyć 290 000 Rosjan. W 2022 roku ta liczba ma wynieść 238 100, w 2023 roku 189 100, a w 2024 roku 165 300. Łącznie więc w ciągu czterech lat populacja Rosji ma się zmniejszyć aż o 1,2 mln. Przybywać Rosjan ma zacząć dopiero w 2030 roku – ocenia rząd. Z czego wynika obecne kurczenie się populacji Federacji Rosyjskiej? Mniej urodzeń, więcej zgonów, a przy tym redukcja napływu imigrantów. W okres rozrodczy wchodzą właśnie prawnukowie „wojennego pokolenia”. Mówiąc krótko, oznacza to dużo mniejszą liczbę kobiet w wieku rozrodczym; teraz jest to głównie pokolenie urodzone w okresie niżu demograficznego lat 90. XX wieku. Drugi powód kurczenia się populacji to nadzwyczaj wysoki wskaźnik śmiertelności (alkoholizm, epidemia HIV/AIDS, zła opieka zdrowotna). W pierwszej połowie 2020 roku w Rosji urodziło się 5,2% mniej dzieci, niż w tym samym okresie 2019 roku. Jednocześnie o 3% wzrosła liczba zgonów. Współczynnik dzietności w 2019 roku spadł do 1,504 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym. Tymczasem, aby ludności nie ubywało, musiałby wynosić 2,1. Jeszcze dwa lata temu wynosił 1,579. Co ważne, najbardziej gwałtowny spadek populacji dotyczy etnicznych Rosjan. Jeśli generalnie dla całego kraju stosunek zgonów do narodzin wynosi 1,4:1, to dla narodowości rosyjskiej jest to aż 2,5:1. Przy utrzymaniu tej tendencji, w ciągu 80 lat ludność Rosji skurczy się ze 146 mln do 106 mln. Gdyby nie napływ milionów imigrantów zarobkowych z Kaukazu i Azji Środkowej, jak też aneksja Krymu (dodatkowe 2,3 mln ludzi), demograficzny bilans rządów Władimira Putina wychodziłby zdecydowanie na minus. Ale i to się zmienia. Coraz mniej obcokrajowców chce się sprowadzać do Rosji i taka tendencja ma się utrzymać co najmniej przez najbliższą dekadę.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.
[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

This article originally appeared on the Warsaw Institute think tank website.
[READ THIS ARTICLE]

ZOBACZ TAKŻE:

Stratfor: Rosja stopniowo staje się państwem muzułmańskim