Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych James Mattis oświadczył, że zajęcie przez Rosję trzech ukraińskich okrętów wojennych, w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej, naruszyło traktat między Moskwą a Kijowem.

„Było to, oczywiście, rażące naruszenie prawa międzynarodowego. Było to aroganckie użycie siły, w wyniku czego ranni zostali ukraińscy marynarze”

– powiedział szef Pentagonu.

To kolejny dowód na to, że Moskwie nie można ufać, podkreślił Mattis na spotkaniu z dziennikarzami – informuje portal „Radio Swoboda” (Krym.Realii) powołując się na „Voice of America”.

„Wszyscy pamiętają, że między dwoma krajami został zawarty traktat … to pokazuje tylko, że na Rosję nie można liczyć, że dotrzyma słowa”

– podkreślił Mattis.

Niestety, wielu europejskich polityków wciąż naiwnie wierzy w możliwość „stopniowej normalizacji” stosunków z Rosją. Te iluzje są bardzo niebezpieczne, gdyż Moskwa rzuciła wyzwanie samemu istnieniu cywilizacji europejskiej. Dla Moskwy dyplomacja zawsze była i będzie narzędziem manipulacji, oszustwa i uśpienia czujności przeciwnika. Jak to wyraził kiedyś Bismarck „Umowa z Rosją nie jest warta papieru, na którym ją spisano”. Wszelkie „resety”, normalizacje i ocieplenia stosunków z Rosją będą tymczasowe. Moskwa nigdy nie porzuca swoich niezdrowych ambicji i irracjonalnych roszczeń.

Dlatego nie ma żadnych podstaw do tego, by żywić nadzieję, iż możliwa jest normalizacja stosunków ze współczesną Rosją. Normalizacja stosunków z nieszczerym, przebiegłym i zaciekłym agresorem nie jest możliwa choćby dlatego, że w perspektywie średnioterminowej Moskwa nie zamierza rezygnować z agresji. Po wojnie w Gruzji świat zgodził się na „reset” i normalizację stosunków, jednak po upływie zaledwie pięciu lat Rosja znów szykowała się do wojny na Ukrainie. Kto następny?

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Imperium kłamstwa (wideo)