Sąd uznał, że zbiegły do Rosji kremlowski agent Wiktor Janukowycz, który w 2010 -2014 latach pełnił obowiązki prezydenta Ukrainy, jest winnym zdrady i współudziału w rozpętaniu agresywnej wojny przeciwko Ukrainie ze strony Federacji Rosyjskiej.

Obołoński Sąd Rejonowy miasta Kijowa uznał winę byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, który popeł przestępstwa na podstawie cz. 1 art. 111 (zdrada stanu), cz. 5 art. 27, cz. 3 art. 437 (pomoc w prowadzeniu agresywnej wojny) Kodeksu Karnego Ukrainy.

Zdrajca, który ukrywa się na terytorium Rosji, został zaocznie skazany na 13 lat pozbawienia wolności.

PRZECZYTAJ:

Rosyjski scenariusz. Marionetki Kremla przeciwko wolności

Przypomnijmy, latem 2018 r. podczas przesłuchania na posiedzeniu Obołońskiego Sądu Okręgowego w Kijowie, były ochroniarz Janukowycza Serhij Bernacki złożył zeznanie, że w szczycie Rewolucji Godności Janukowycz wystosował do Władimira Putina list z prośbą o wprowadzenie rosyjskich wojsk na Ukrainę i poprosił swoich ochroniarzy o wysłanie tego listu do prezydenta Federacji Rosyjskiej. Kopię tego listu śledczy oficjalnie otrzymali w styczniu 2018 roku.

Podczas posiedzenia sądowego Bernacki stwierdził, że osobiście przedrukowywał tekst z rękopisu Janukowycza, ale potem wprowadzono do niego poprawki. Dodał też, że list został dostarczony do Moskwy przez Wołodymyra Pawlienkę – innego ochroniarza zbiegłego prezydenta.

Jagiellonia.org 

W 2013 roku Putin był przekonany, że Ukraina wkrótce wpadnie w jego ręce jak dojrzały owoc, ponieważ prawie wszystkie stanowiska w tym państwie objęli agenci wpływu rosyjskich służb specjalnych. W celu odrodzenia potężnego imperium Rosja planowała wchłonięcie Ukrainy.

Gdyby nie Majdan, niezależna Ukraina już by nie istniała. Marionetki Moskwy, według oświadczeń szefa SBU Wałentyna Naływajczenki, od 2005 roku aktywnie wdrażały w życie tajną operację pod kryptonimem „Monolit”, opracowaną przez FSB. Kremlowski scenariusz przewidywał złamanie oporu i ustanowienie brutalnej dyktatury. Setki tysięcy opozycjonistów miały być wysłane do obozów koncentracyjnych. Wkrótce taki sam los miał spotkać Polaków i narody państw bałtyckich.

Obozy koncentracyjne dla dysydentów i okrutny despotyzm dla wszystkich pozostałych – taką przyszłość dla Europy przygotowywała Rosja, kontrolowana przez byłych funkcjonariuszy KGB. I gdyby nie rewolucja godności i zacięty opór Ukraińców w Donbasie, »uprzejme zielone ludziki« w najbliższej przyszłości pojawiłyby się na ulicach miast Europy Środkowo-Wschodniej. Rewolucja godności w Kijowie pokrzyżowała te plany. Na wschodzie Ukrainy trwa wojna o przyszłość cywilizacji europejskiej.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”