Prezydent Rosji Władimir Putin rozumie, że Łukaszenka nie jest wieczny i wkrótce odejdzie. Kiedy i jak to się stanie, jest sprawą dziesiątą, ale jest to nieuniknione. W każdym bądź razie czas białoruskiego dyktatora minął. I dla tego trzeba już negocjować z przyszłym białoruskim rządem, czytamy w artykule na stronie internetowej Centrum Politycznej Analizy i Prognozy.

Rok temu prezydent Rosji postawił na Łukaszenkę i popełnił strategiczny błąd. Gdyby wtedy nie poparł Łukaszenki, teraz byłoby inaczej, ale już tak się stało. Jednak historia nastrojów łączących nie toleruje.

Działania Rosji wspierające dyktatora rozczarowały wielu Białorusinów. W tym czasie oni potrafili zrozumieć „kto jest kto”. Prawdopodobnie Moskwa żałuje, że poparła Łukaszenkę.

Kreml przekalkulował warianty rozwoju wydarzeń, więc wkrótce rozpoczną się tajne rozmowy z kandydatami do władzy na Białorusi. Kontakty nawiązano lub zostaną nawiązane zarówno z obecnymi, jak i byłymi urzędnikami i politykami białoruskiego rządu. Przedstawicielami biznesu. Służbami specjalnymi. A nawet z opozycją.

Z dużym prawdopodobieństwem podczas tych rozmów dyskutowane będą również warianty odejścia Łukaszenki. W każdym bądź razie bądź razie będzie to z siłami bezpieczeństwa. W białoruskich siłach bezpieczeństwa nie ma klanów ani stabilnych grup, ponieważ dyktator często zmienia przywództwo. Jednak pod pewnymi warunkami będą wykonawcy. To nie jest trudne. Trudniej przewidzieć, kto dojdzie do władzy w nowej Białorusi, dlatego Putin stawia na wszystkich. On może sobie to pozwolić. Ta stawka dotyczy wszystkich oprócz jednego.

Dowodem tego są jego słowa na konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerz Niemiec A. Merkel w dniu 20 sierpnia, że sprzeczności w społeczeństwie białoruskim mogą rozwiązać tylko sami Białorusini.

KOMENTARZ REDAKCJI

Kryzys polityczny na Białorusi jest wynikiem wywrotowej działalności agentów Moskwy. Celem tej operacji specjalnej było maksymalne osłabienie Łukaszenki, pozbawienie go możliwości manewru w polityce zagranicznej i zahamowanie dryfowania Białorusi w kierunku zachodnim.

Przed wyborami prezydenckimi Alaksander Łukaszenko przy pomocy dyplomacji próbował znaleźć gwarancje niepodległości na Zachodzie. Istniała nadzieja na stopniową reorientację polityki zagranicznej Białorusi na kierunek euroatlantycki, ale Rosja pokrzyżowała te plany.

Wpływy Moskwy są silne nie tylko w białoruskim obozie prorządowym, ale także w szeregach nowo powstałej opozycji przeciw Łukaszence. Kreml i Łubianka mają swoich agentów po obu stronach barykady. Nie jest tajemnicą, że reżim Łukaszenki dosłownie roi się od rosyjskich szpiegów, jednak nie należy żywić żadnych złudzeń co do nowej białoruskiej opozycji, liderzy której nie są politykami prozachodnimi, nie opowiadają się za zmianą polityki zagranicznej i za wyzwoleniem Białorusi spod wpływu Moskwy. Ich głównym wrogiem jest Łukaszenka, który w ostatnich latach rozpoczął ostrożne zbliżenie z Zachodem. Stawiając swoich ludzi na czele protestów, Moskwa skierowała słuszny i sprawiedliwy gniew Białorusinów w pożądanym dla siebie kierunku.

PRZECZYTAJ:

Kremlowskie matrioszki na Białorusi. Moskwa ma swoich agentów po obu stronach barykady

Działania Łukaszenki były przewidywalne. Rosyjskie służby specjalne dokładnie zbadały jego indywidualny psychotyp. Reakcje tej osoby są bardzo łatwe do manipulowania. Każdy, kto go zna, wie, że Łukaszenka nie wyobraża sobie siebie bez władzy, dlatego jest gotów użyć brutalnej siły w walce o fotel prezydenta.

Podobnie jak w 2010 roku Rosja ponownie osiągnęła pożądany rezultat. Po masowych aresztowaniach i brutalnych pobiciach pokojowych demonstrantów Zachód odwrócił się od Łukaszenki. Co więcej, istnieją wystarczające powody, by sądzić, że wybory naprawdę zostały bezczelnie sfałszowane. Społeczność euroatlantycka nie uznała wyniku wyborów prezydenckich na Białorusi. Łukaszenka znalazł się w międzynarodowej izolacji. Obecnie białoruskiemu dyktatorowi pozostała tylko jedna opcja – poddać się łasce Putina i spróbować znaleźć swoją rolę podczas kolejnego etapu stopniowego wchłaniania Białorusi przez Rosję. Niestety scenariusz Kremla na Białorusi jest realizowany bardzo skutecznie. Nowa białoruska opozycja w pełni spełniła swoje zadanie…

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Kreml szykuje się do wojny z narodem białoruskim. Putin sformował rezerwowe wojsko, gotowe do interwencji na Białorusi