Moskwa ma pozytywne doświadczenia w kradzieży cudzej historii i sławy. Cała Europa dobrze pamięta, jak car Piotr I w bezczelny sposób ukradł nazwę i sławę Kijowa: przemianował Moskowię na Rosję. Na tej podstawie Moskwa uzasadniła roszczenia historyczne i terytorialne do ziem dawnej Rusi: Ukrainy i Białorusi.

Deputowani Lwowskiej Rady Obwodowej wystosowali apel do przedstawicieli ukraińskich władz centralnych, w którym proponują przywrócić historyczną sprawiedliwość, obowiązując używać na terytorium Ukrainy prawdziwej historycznej nazwy „Moskowia” zamiast skradzionej „Rosja” i „Federacja Rosyjska”, a w stosunku do obywateli Federacji Rosyjskiej używanie właściwego etnonimu „Moscvicini”, informuje biuro prasowe Lwowskiej Rady Obwodowej, donosi Ukrinform.

„My, deputowani Lwowskiej Rady Obwodowej, apelujemy do Prezydenta Ukrainy i Rady Najwyższej Ukrainy z żądaniem przywrócenia sprawiedliwości historycznej i dalszego używania nazwy »Moskowia« zamiast Rosja i Federacja Rosyjska na państwowym, urzędowym, publicznym szczeblach, a także w mediach na terytorium Ukrainy, a w stosunku do obywateli Federacji Rosyjskiej, odpowiednio, używać słowa »Moscvicini«” – czytamy w apelu.

Deputowani zwracają uwagę na ten fakt, że mapy i atlasy z XV, XVI, a nawet XVIII w. nie zawierają takiego kraju jak Rosja, tylko wyłącznie Księstwo Moskiewskie, które w owych czasach powszechnie nazywano też „Moscovią”, „Moscovicią”, a czasem nawet „Tartarią”.

PRZECZYTAJ:

Kiedyś Moskwa była podporządkowana Kijowowi. Ostra odpowiedź wiceszefa MSZ Ukrainy Putinowi

Jednak 300 lat temu, po serii zwycięstw nad Szwecją i zawarciu traktatu pokojowego w Nisztadzie, 22 października 1721 r., Piotr I zmienił nazwę Księstwa Moskiewskiego na „Rosję” i ogłosił się „cesarzem”. Następnie, pod koniec XVIII w. Rosja zajęła całe terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego i znaczną część Korony Polskiej, a przed Katarzyną II stało zadanie znalezienia prawnego uzasadnienia tej bezprawnej okupacji. Dlatego doszło do fałszowania historii.

„Zmiana nazwy Carstwa Moskiewskiego stanowi poważne wyzwanie dla tożsamości narodu ukraińskiego i jest uzasadnieniem dla okupacji części terytorium współczesnej Ukrainy. W ciągu ostatnich kilkuset lat nasz północno-wschodni sąsiad, nieustannie wkraczając na nasze terytorium, nielegalnie używa skradzionej [z Rusi-Ukrainy] nazwy państwowej i geograficznej »Rosja«” – piszą radni lwowskiego obwodu.

Przypomnijmy, 17 grudnia deputowani rówieńskiej rady regionalnej wezwali prezydenta i parlament do zmiany oficjalnej nazwy państwa „Federacja Rosyjska” na „Moscovię”. Jako przykład przytoczyli w swoim przemówieniu cytat Fiodora Dostojewskiego: „Największą siłą Moskwy było to, że Europejczycy nas, Moskali, nie znali”. Dlatego deputowani Rówieńskiej Rady Obwodowej zwrócili się do władz centralnych z żądaniem o przywrócenie północno-wschodniemu sąsiadowi jego prawdziwej, historycznej nazwy.

Przypomnijmy, nazwa Ruś po grecku Ῥωσσία (Rhōssía) Rosja została przywłaszczona przez Wielkie Księstwo Moskiewskie dopiero w XVIII wieku, w czasie panowania cara Piotra I Wielkiego po zniesieniu autonomii Hetmańszczyzny (Lewobrzeżnej Ukrainy) – historycznej Rusi.

Jak wcześniej pisaliśmy, profesor Rosyjskiej Akademii Nauk Jurij Piwowarow, historyk, doktor habilitowany nauk politycznych w etrze telewizji „Rosja-Kultura” powiedział:

„Jesteśmy następcami Złotej Ordy. Tak jest, w wielu zagadnieniach współczesna Rosja – moskiewska, później petersburska, sowiecka i dzisiejsza − jest też następcą Złotej Ordy.

Chodzi o to, że w ciągu dwu i pół wieku, będąc pod Mongołami, książęta rosyjscy, przyjeżdżając do Saraju, gdy istniała już Złota Orda, czyli zachodnia część imperium mongolskiego, spotykali się z jakimś absolutnie niezwykłym rodzajem władzy, którego wcześniej nie widzieli ani w Europie, ani u siebie, na Rusi. Mongolski rodzaj władzy polegał na tym, że jeden człowiek stanowi wszystko, a reszta – nic.

Władza mongolska w całości odrzuca jakąkolwiek umowę, wszelką konwencję, współpracę i zgodę między dwoma podmiotami. Władza mongolska jest wyłącznie władzą przemocy i Rosjanie to przejmują. Rosyjscy carowie, rosyjscy wielcy książęta stopniowo przejmują tę kulturę władzy, a właściwie ten rodzaj władzy, te stosunki polityczne.

I staje się to coraz silniejsze nawet później, w czasach nam bliskich. W owych cywilizowanych i pięknych czasach cesarz Paweł I, syn Katarzyny, pewnego razu podczas rozmowy z francuskim ambasadorem rzekł do niego: „W Rosji tylko ten jest czegoś wart, z kim ja rozmawiam i dopóki z nim rozmawiam”. I to jest bardzo precyzyjne sformułowanie władzy rosyjskiej.

Wspaniały filozof Grigorij Fiedotow, który żył i umarł na emigracji, po rewolucji, komentując koniec jarzma mongolsko-tatarskiego, powiedział: „Chańska stawka została przeniesiona do Kremla”. Czyli chan przeniósł się do Kremla, Moskwa nabrała cech tatarskich i mongolskich, a więc rosyjski cesarz, wielki książę rosyjski – to chan”.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

„Odwieczne rosyjskie bagniska” można zmieścić na terytorium obwodu moskiewskiego – Ołeksandr Turczynow