Według USA Rosja nie powinna być włączona do delegacji, a UE i Rada Europy nie powinna gościć tych Rosjan, którzy znajdują się na liście sankcji Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.

Stany Zjednoczone nie są członkami Rady Europy, ale zawsze były wyraźnie przeciwne bezwarunkowemu powrotowi rosyjskiej delegacji do Zgromadzenia – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami William B. Taylor, kierownik ambasady USA na Ukrainie, informuje Ukrinform.

„Wiecie, że Stany Zjednoczone nie są członkiem Rady Europy, wiecie też, że sprzeciwialiśmy się powrotowi Rosji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy i jasno wyrazili swoje stanowisko”.

William B. Taylor Jr.

Kierownik ambasady USA na Ukrainie, ambasador Stanów Zjednoczonych na Ukrainie w latach 2006-2009

PRZECZYTAJ:

MSZ Ukrainy: Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy rażąco narusza normy i zasady prawa międzynarodowego

Z kolei, Michael Carpenter, dyrektor Centrum Analitycznego Bidena, były asystent sekretarza obrony USA ds. Ukrainy i Eurazji powiedział, że powrót Rosji do Zgromadzenia jest klęską Europy, a ten precedens jest bardzo niebezpiecznym sygnałem dla Rosji i innych krajów autorytarnych.

„To wielka porażka strategiczna przywódców zachodnich. Członkostwo Rosji w Radzie Europy zostało zawieszone z powodu inwazji na Ukrainę. Każdego dnia Rosja zabija Ukraińców. To nie jest kraj, który powinien być w organizacji, której zadaniem jest ochrona praw człowieka i rządów prawa”.

Michael Carpenter

Dyrektor Centrum Analitycznego Bidena, były asystent sekretarza obrony USA ds. Ukrainy i Eurazji

„Rosja została wydalona z Rady Europy za napaść na Ukrainę. Od tego czasu zabiła dużo Ukraińców, zorganizowała atak z użyciem środka chemicznego w Wielkiej Brytanii, zaplanowała zamach stanu w Czarnogórze, ingerowała w wybory i uwięziła 100 dysydentów. Wstydliwe uspokajanie”

– napisał Carpenter na Twitterze.

PRZECZYTAJ:

Rosja wraca do Rady Europy? Ta haniebna decyzja jest podobna do aktu kapitulacji przed krajem agresorem