Rosyjski prezydent Władzimir Putin ponownie znalazł się na okładce amerykańskiego tygodnika społeczno-politycznego „Time”. Na ilustracji wykonanej w ponurych krwawo-czarnych kolorach rosyjski przywódca góruje nad kulą ziemską, nad kontynentami widoczne są wskaźniki z gwiazdami, które symbolizują przyczółki rosyjskiej polityki – dyktatorskie reżimy na całym świecie.

PRZECZYTAJ:

Manifest putinizmu: despotyzm, ekspansja, przemoc, okrucieństwo i wojn

Obraz został wykonany, aby zilustrować artykuł dziennikarza „Time” Simona Shustera, który uwagę czytelników na fakt, że realizując swoją politykę zagraniczną Rosja po cichu zbudowała sieć wpływów w strefach konfliktów zbrojnych, takich jak Wenezuela, Libia, Syria, Sudan i Republika Środkowoafrykańska. Autor tekstu uważa, że w ten sposób Putinowi udało się zbudować „pstrokate imperium tyranów i państw upadłych”.

Shuster twierdzi, że prezydent Federacji Rosyjskiej wpływa na 28 krajów za pomocą czterech metod oddziaływania: informacyjnego, wojskowego, gospodarczego i dyplomatycznego.

PRZECZYTAJ:

Grupa Wagnera: prywatna armia Putina pogrąża świat w chaosie

„W szczególności popierają kraje, które mają toksyczne relacje z Zachodem”, mówi Andrew Weiss, który obserwuje politykę Rosji w think tanku Carnegie Endowment for International Peace z siedzibą w Waszyngtonie. „Próbują zaangażować się w każdy konflikt nie dlatego, że zamierzają go rozwiązać, ale dlatego, że chcą wpływów. Chcą mieć głos”.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Trzecie Imperium. O czym marzy gospodarz Kremla?

Kulisy dyplomacji. Ukryta wojna przeciwko Polsce już trwa

Pełzająca agresja. Rosja jest głównym zagrożeniem dla bezpieczeństwa międzynarodowego