Rosja nie ma prawa zawetować członkostwa Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim — oświadczył dziś na na konferencji prasowej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i zapewnił, że państwa NATO w pełni wspierają Ukrainę w jej wysiłkach na rzecz zabezpieczenia jej granic przed ewentualną inwazją wojsk rosyjskich, informuje portal Fakty.com.ua.

Według szefa NATO wybór uczestnictwa lub nieuczestniczenia w międzynarodowych systemach bezpieczeństwa pozostaje suwerennym prawem każdego suwerennego państwa.

„Rosja próbuje teraz ustanowić strefy wpływów i decydować, co mogą robić jej sąsiedzi, a czego nie. Naszym zdaniem Ukraina może samodzielnie wybrać własną drogę”

— podkreślił sekretarz generalny NATO.

Jens Stoltenberg przypomniał, że tylko 30 państw sojuszniczych mogą decydować o losie członkostwa Ukrainy w NATO.

Przypomnijmy, we wrześniu 2018 roku Jens Stoltenberg złożył podobne oświadczenie.

„NATO nie będzie prosić Rosji o zgodę w sprawie przystąpienia Ukrainy do Sojuszu”

— powiedział wtedy w wywiadzie agencji Associated Press i dodał, że: „Tylko Ukraina może określić własną drogę, czy chce wstąpić do NATO, czy nie”.

Szef NATO zwrócił się też oficjalnie do Federacji Rosyjskiej z żądaniem wycofania wojsk z granicy z Ukrainą. Sojusz wyraźnie monitoruje wszystko, co dzieje się na granicach Ukrainy, zaznaczył.

„Rosja musi powstrzymać te narastanie militarne na Ukrainie i wokół niej, położyć kres prowokacjom i natychmiast złagodzić napięcia”

— zaznaczył Jens Stoltenberg.

PRZECZYTAJ:

Ukraina może ubiegać się o członkostwo w NATO. Terytoria okupowane nie są przeszkodą – amerykański dyplomata

Przypomnijmy, że od marca w sieciach społecznościowych zaczęły pojawiać się liczne filmy z rosyjskim sprzętem zmierzającym w kierunku granicy z Ukrainą. Ukraiński wywiad potwierdza, że ​​Rosja przygotowuje się do działań wojennych na dużą skalę i może planować inwazję w głąb Ukrainy – informuje serwis internetowy Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Co więcej, ukraiński wywiad informuje, że rosyjskie media i misje dyplomatyczne za granicą już otrzymały zadanie w pewnym momencie rozpocząć szyroko zakrojoną kampanię dezinformowacyjną, wprowadzić w błąd społeczność światową, że rzekome „pokojowe” działania wojsk rosyjskich będą tylko odpowiedzią na agresywne działania Sił Zbrojnych Ukrainy.

Europejskie Dowództwo Sił Zbrojnych USA podniosło poziom monitorowania sytuacji na Ukrainie z „możliwego kryzysu” do najwyższego poziomu – „kryzysu potencjalnie nieuchronnego” – pisze The New York Times. Ponadto europejscy obserwatorzy odnotowali pojawienie się nowej rosyjskiej broni na okupowanych terytoriach.

Rosyjska agresja na Ukrainę rozpoczęła się w 2014 roku. Najpierw Rosja zajęła ukraiński Krym, następnie rozpoczęła agresję na wschodzie Ukrainy. Walki toczą się między Siłami Zbrojnymi Ukrainy z jednej strony a armią rosyjską i wspieranymi przez Rosję bojownikami, którzy kontrolują części obwodów donieckiego i ługańskiego z drugiej. Oficjalnie Federacja Rosyjska nie uznaje swojej inwazji na Ukrainę, pomimo faktów i dowodów przedstawionych przez Kijów.

Przypomnijmy, amerykański dyplomata Kurt Volker zaproponował opcję przystąpienia Ukrainy do NATO, nie zważając na trwającą rosyjską agresję. O tym poinformował portal Segodnya.ua.

Rosja zajęła terytoria kilku sąsiednich krajów (Gruzji, Mołdawii i Ukrainy), aby uniemożliwić im przystąpienie do NATO, ale mimo to zachodni dyplomaci oferują rozwiązania, które pomogą tym krajom przystąpić do Sojuszu. Jedno z takich rozwiązań zaproponował Kurt Volker, były specjalny przedstawicielem USA ds. Ukrainy podczas dyskusji online na forum bezpieczeństwa w Kijowie.

„Rosja chce uniemożliwić przystąpienie do Sojuszu takim krajom jak Ukraina, Gruzja, Mołdawia. W tym celu okupowała niektóre terytoria w tych krajach. Podejmiemy się zobowiązania nie używać siły, aby je zwrócić [terytoria okupowane], i wspierać jedynie pokojową reintegrację tych terytoriów oraz przywrócenie integralności krajów starających się o członkostwo w NATO. Powinno to pozbawić Rosję bodźców do kontynuowania okupacji tych terytoriów”

– powiedział Kurt Volker.

Volker jest przekonany, że każdy kraj europejski, który spełnia standardy demokracji, przestrzega praworządności i przyczynia się do wzmocnienia wspólnego bezpieczeństwa, może ubiegać się o pełne członkostwo w NATO.

Podobne pomysły Volker wyraził jeszcze dwa lata temu podczas debaty w waszyngtońskim think tanku Atlantic Council. Okupacja części Ukrainy i Gruzji nie jest przeszkodą dla członkostwa w NATO, powiedział wtedy ówczesny specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych ds. Ukrainy w październiku 2018 r.

„Uważam, że w przypadku Gruzji i Ukrainy błędem byłoby zaakceptowanie polityki, iż jeśli Rosja zdecyduje o okupacji części suwerennego terytorium innego państwa, NATO nie będzie w to ingerowało, a kraj, który stał się ofiarą agresji nie może być członkiem NATO”

– powiedział wtedy Kurt Volker.

„Myślę, że powinniśmy pokazać, iż jesteśmy gotowi do odpowiedzi na agresję, ale sami nie będziemy agresorami. Powinniśmy także jasno wskazać, że fakt okupacji terytorium przez Rosję nie jest przeszkodą dla członkostwa w NATO. Podkreślamy, że jeśli spełnione są kryteria wejścia do NATO, Ukraina może stać się członkiem sojuszu”

– oświadczył.

Zdaniem dyplomaty Rosja nie ma prawa do decydowania o losie innych państw, które same powinny wybierać własną drogę rozwoju. – Uważamy, że Gruzja i Ukraina powinny same decydować o swojej przyszłości, a my mamy im w tym pomóc. Widzimy tu fundamentalną różnicę między podejściem Zachodu i Rosji – podkreślił Kurt Volker.

Podobną opinię w wywiadzie dla Ukrinform wiosną 2019 r. wyraził inny wpływowy amerykański ekspert.

Konflikty terytorialne na Ukrainie, a mianowicie okupowany Krym i Donbas, nie staną się przeszkodą dla członkostwa Ukrainy w NATO, jeśli wszyscy członkowie Sojuszu zagłosują na taką decyzję – powiedział Michael Carpenter, dyrektor Centrum Analitycznego Bidena, były asystent sekretarza obrony USA ds. Ukrainy i Eurazji.

„Może to być przeszkodą w tym sensie, że poszczególni sojusznicy uznają to [konflikty terytorialne] za przeszkodę, więc staje się to kwestią polityczną. Z praktycznego punktu widzenia nie ma przeszkód prawnych, aby dołączyć do NATO z istniejączm konfliktem terytorialnym”

– zaznaczył były asystent sekretarza obrony USA.

Precedens już się wydarzył, zaznaczył ekspert. Podał przykład: Niemcy Zachodnie miały konflikt terytorialny z NRD i zostały członkiem Sojuszu. „W konsekwencji taki precedens został ustalony” – podkreslił.

Ekspert przyznał jednak, że obecnie nie ma pełnego poparcia politycznego wśród państw członkowskich w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO, ale ten fakt nie oznacza, że Ukraińcy powinni zrezygnować z aspiracji euroatlantyckich.

„Moim zdaniem jest to realna perspektywa w przyszłości, w pewnym nieokreślonym czasie. I do tego czasu Ukraina musi osiągnąć gotowość, aby rzeczywiście mieć zdolności zgodne z NATO, zreformować wojska, zreformować strukturę dowodzenia”

– podsumował Carpenter.

PRZECZYTAJ:

USA: Ukraina i Gruzja są długoterminowymi bastionami chroniącymi Zachód przed agresją Rosji

Ukraina i Gruzja będą członkami NATO, chociaż obecnie nie ma jasnych ram czasowych na podjęcie decyzji o ich wejściu do Sojuszu – powiedział w grudniu ubiegłego roku Jens Stoltenberg, sekretarz Generalny NATO podczas konferencji NATO Engages, która odbywa się w ramach jubileuszowy szczytu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w Londynie.

„Na szczycie w Bukareszcie w 2008 r. NATO zdecydowało, że Ukraina i Gruzja będą członkami NATO. Ta decyzja pozostaje ważna, chociaż nie ma jasnego harmonogramu w sprawie przystąpienia. Teraz naszym zadaniem jest znalezienie sposobu, aby pomóc Ukrainie i Gruzji przygotować się do wstąpienia”

– podkreślił Stoltenberg.

Przypomnijmy, w 2018 roku ówczesny asystent sekretarza stanu USA ds. europejskich i euroazjatyckich Wess Mitchell podczas wystąpienia w amerykańskim think tanku Heritage Foundation powiedział, że:

„Musimy patrzeć na Zachód jak na wspólnotę krajów demokratycznych, zjednoczonych przez historię, kulturę i wspólnie poniesione ofiary. Niektórzy członkowie tej wspólnoty to stare demokracje, niektórzy nie. Niektórzy są w Unii Europejskiej albo w NATO, inni nie. Niektórzy są słabi, niektórzy silni. Niektórzy są geograficznie na uboczu, niektórzy w centrum wydarzeń. Ukraina i Gruzja są członkami Zachodu zarówno historycznie, jak i poprzez dzisiejsze wybory ich narodów. Wielka Brytania pozostanie w sercu Zachodu i po Brexicie. Najważniejsze jest to, by istniały również inne niż instytucje czynniki, które nas łączą. Instytucje są narzędziem, nie zaś celem”.

Dodał też, że Ameryka jest zdecydowana stworzyć „długoterminowe bastiony na wschodniej flance od Bałtyku po Morze Czarne chroniące Zachód przed ingerencją ze strony Chin i Rosji” i zaznaczył, że poprawa stosunków z Rosją będzie możliwa dopiero po zaprzestaniu agresywnego zachowania Kremla.

„Lata miękkiej polityki, która spowodowała rosyjską agresję, skończyły się”

– podkreślił Mitchell.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

NATO: Obrona Ukrainy jest obroną nas samych

Amerykański generał: Ukraińscy żołnierze walczą z Rosją, broniąc nas wszystkich

Wicemarszałek Senatu RP: Ukraińscy żołnierze bronią Europy i Polski przed rosyjskim imperializmem

Szef NATO: Jeśli Rosja chce starcia, jesteśmy gotowi, mamy zdolności, siłę i wolę, by chronić każdego członka sojuszu