Prezydent elekt Ukrainy Wołodymyr Zełenski powinien pozbyć się wpływu oligarchów, w tym Ihora Kołomojskiego na politykę – powiedział w wywiadzie dla dziennikarza ukraińska stacji telewizyjnej Inter Rudolf Giuliani, prawnik prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

„Najtrudniejszy jest teraz czas, jest to uczciwe i przejrzyste przekazanie władzy nowemu prezydentowi i jego zdolność do spełnienia obietnic wyborczych. Aby to zrobić, musi oczyścić się z ludzi z przeszłości i kryminalnych oligarchów – Igora Kołomojskiego oraz innych. Tych, przeciwko którym prowadzone są dochodzenia w Ameryce, tych, którzy utrudniają nam bezpośrednią komunikację z nowo wybranym prezydentem Zełenskim”.

Rudolf Giuliani

Prawnik prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, były burmistrz Nowego Jorku

Przypomnimy, Federalne Biuro Śledcze (FBI) prowadzi dochodzenie w sprawie możliwych przestępstw finansowych ukraińskiego miliardera Ihora Kołomojskiego – podał amerykański portal informacyjny Daily Beast, powołując się na źródła zbliżone do śledztwa, informuje PAP.

PRZECZYTAJ:

Czy Wołodymyr Zełenski jest kontrolowany przez prorosyjskich oligarchów?

Prawnik prezydenta USA dodał, że ma nadzieję na jasne zrozumienie Zełenskiego odnośnie toksyczności niektórych osób z jego otoczenia. Według niego, w najbliższym otoczeniu nowo wybranego prezydenta Ukrainy, są ludzie, uważani za „wrogów Trumpa”.

Przypomnijmy, wcześniej Giuliani oznajmił, że pojedzie na Ukrainę, by spotkać się z Zełenskim i nakłonić go do przeprowadzenia dwóch śledztw, które mogą być korzystne dla Donalda Trumpa (chciał zbadać sprawę zaangażowania syna byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena we współpracę z firmą gazową należącą do ukraińskiego oligarchy oraz znaleźć dowody na poparcie tezy, że podczas wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku rząd Ukrainy stanął po stronie Hillary Clinton), ale później oświadczył, że nie chce udać się do Kijowa, ponieważ w otoczeniu Zełenskiego są „wrogowie Trumpa”.

Niedoświadczony prezydent elekt Ukrainy Wołodymyr Zełenski znalazł się w bardzo trudnej sytuacji – został zakładnikiem wewnętrznej walki politycznej w Stanach Zjednoczonych. W tych warunkach każda jego decyzja będzie ryzykowna i przegrana. Jeśli ulegnie presji Rudy’ego Giulianiego, ryzykuje utratę poparcia demokratów. Jeśli odmówi posłuszeństwa, Trump może zawiesić wsparcie dla Ukrainy. Logika amerykańskiego prezydenta jest prosta: „Jeśli Zełenski nie chce mi pomóc, to dlaczego powinienem poprzeć Zełenskiego”? Znalezienie wyjścia z tak trudnej sytuacji byłoby niełatwo nawet dla najbardziej doświadczonego mistrza dyplomacji, ale stan rzeczy pogarsza fakt, że Zełenski nie ma „zielonego pojęcia” o tym czym jest dyplomacja i polityka zagraniczna. Problem polega na tym, że nie jest to tylko problem Zełenskiego, ale przede wszystkim problem bezpieczeństwa Ukrainy a, poprzez związek przyczynowo-skutkowy, problem całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”