W nowym rankingu krajów – przyjaciół Ukrainy według Forbesa Polska nadal zajmuje pierwsze miejsce. W pierwszej piątce znalazły się również Estonia, Łotwa, USA i Litwa.
Zaktualizowany ranking pojawił się na stronie Forbesa (stan na 22 sierpnia).
Trzy miesiące temu Polska również znalazła się na szczycie rankingu, ale pierwsza piątka wyglądała trochę inaczej: Polska, USA, Estonia, Łotwa, Kanada.
Wydanie uwzględniło kilka kryteriów, które razem dają wyobrażenie o całościowym wsparciu Ukrainy.
W szczególności jest to głosowanie na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ za wycofaniem wojsk rosyjskich oraz nałożenie sankcji, zamknięcie przestrzeni powietrznej dla Federacji Rosyjskiej, wpisanie jej na listę wrogich krajów, uczestnictwo w konferencji na rzecz Ukrainy w formacie Ramstein, który nieoficjalnie nazywany jest koalicją antyputinowską. Wszystkie kraje ujęte w rankingu przyjaciół Ukrainy spełniają te kryteria w takim czy innym stopniu.
8 z 20 wymienionych krajów uznało ludobójstwo Rosji/ZSRR na Ukraińcach (w 2022 r. lub wcześniej). Cztery kraje uznały to częściowo, inne – we wspólnych oświadczeniach.
Kolejnym kryterium w rankingu jest wydalenie rosyjskich (szpiegów) dyplomatów. Tutaj rekordzistą jest Bułgaria, która wyrzuciła 81 dyplomatów. Dalej są Polska (45), Francja (41) i Niemcy (40).
Innymi kryteriami są pomoc dla ukraińskich uchodźców oraz wysokość pomocy udzielanej Ukrainie w procentach w stosunku do jej PKB. Najwięcej pieniędzy przeznaczyły Stany Zjednoczone (44,5 mld euro), Niemcy (7,6 mld euro) i Wielka Brytania (6,6 mld euro). Polska, która przekazała Ukrainie 5,1 mld euro pomocy, pod tym wskaźnikiem wyprzedziła Francję, Kanadę, Włochy i Hiszpanię. Jeśli chodzi o wielkość pomocy jako procent PKB, najbardziej hojnymi przyjaciółmi Ukrainy są Estonia (1,13% PKB), Łotwa (1,03%) i Polska (0,88%).
Jagiellonia.org
OGLĄDAJ NASZ FILM O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE ŚWIEŻY NUMER NASZEGO CZASOPISMA
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA
ZOBACZ TAKŻE:



Ostatnie komentarze