Narodowy Bank Ukrainy ogłosił plan emisji monet okolicznościowych na 2026 rok. W maju do obiegu trafi moneta pamiątkowa poświęcona Symonowi Petlurze – jednej z kluczowych postaci walki o niepodległość Ukrainy.

Nominał emisji „100. rocznica Dnia Pamięci Symona Petlury” wyniesie 2 hrywny. Moneta, wykonana ze stopu niklu i srebra, zostanie wybita w nakładzie do 50 tysięcy egzemplarzy i będzie częścią serii „Wybitne Osobowości Ukrainy”. Jej premiera planowana jest na maj.

Tego rodzaju emisje mają znaczenie znacznie wykraczające poza wartość nominalną – są nośnikiem pamięci, elementem polityki historycznej i symbolicznym gestem państwa wobec własnej przeszłości. I tu pojawia się znamienny kontrast: podczas gdy w Kijowie Petlura zostanie uhonorowany na monecie, w jego rodzinnej Połtawie idea trwałego upamiętnienia wciąż pozostaje niezrealizowana.

Dyskusje o budowie pełnowymiarowego pomnika naczelnego atamana wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej trwają od ponad trzech dekad. Przełom nastąpił w 2021 roku, gdy wyłoniono zwycięski projekt – trzymetrową rzeźbę z brązu autorstwa Anatolija Kuszcza, planowaną do ustawienia na skwerze przy ulicy Sobornosti. Symboliczna data realizacji była oczywista: maj 2026 roku, setna rocznica tragicznej śmierci Petlury w Paryżu.

Na początku bieżącego roku sprawa nabrała tempa – Komitet Rady Najwyższej zorganizował specjalne spotkania z Połtawską Obwodową Administracją Wojskową, apelując o przyspieszenie prac i ostrzegając, że niewywiązanie się z tego zobowiązania może zostać odebrane jako „narodowa hańba”. Jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te ambicje.

Wojna i związany z nią wzrost kosztów materiałów uderzyły również w ten projekt. Szacunkowy koszt samej rzeźby sięga dziś około 7 milionów hrywien, a zagospodarowanie przestrzeni wokół pomnika wymaga dodatkowych środków przekraczających milion. Ministerstwo Finansów Ukrainy odmówiło wsparcia inwestycji, a lokalny budżet nie dysponuje odpowiednimi funduszami.

Efekt jest łatwy do przewidzenia: biurokratyczne opóźnienia, brak finansowania oraz czasochłonny proces odlewu sprawiają, że ukończenie pomnika do maja 2026 roku jest praktycznie niemożliwe. Co więcej, coraz więcej wskazuje na to, że nawet do końca roku realizacja projektu pozostanie w sferze planów.

Państwo potrafi dziś uczcić Petlurę na monecie. Wciąż jednak nie potrafi postawić mu pomnika tam, gdzie wszystko się zaczęło.

Serhij Porowczuk