Kilka tysięcy osób demonstrowało dziś przed siedzibami rządu i parlamentu w Kijowie, uczestnicząc w kilku protestach przeciw polityce władz Ukrainy, m.in. planom uwolnienia rynku gruntów rolnych oraz obowiązującym przepisom celnym dotyczącym importowanych aut.

Przeciwnicy sprzedaży ziemi obawiają się, że proponowane w tej sprawie rozwiązania mogą doprowadzić do znalezienia się dużych areałów gruntów w jednych rękach. W proteście uczestniczą m.in. partia Batkiwszczyna (Ojczyzna) byłej premier Julii Tymoszenko, nacjonalistyczna partia Swoboda, Agrarna Partia oraz Ukraińska Rada Agrarna.

Odrębną akcję zorganizował ruch AutoEuroSiła, który domaga się uproszczenia przepisów celnych dla osób sprowadzających na Ukrainę samochody z państw unijnych. Zebrali się oni przed gmachem rządu, gdzie zapalili świece dymne oraz domagali się spotkania z premierem Ołeksijem Honczarukiem.

Przed siedzibą parlamentu, Radą Najwyższą Ukrainy, zgromadzili się również oponenci ustawy przeciwdziałającej dyskryminacji. Demonstrowali pod hasłami obrony wolności wyznania oraz przeciwko wprowadzeniu ideologii gender w systemie oświatowym.

W dzielnicy rządowej odbył się także we wtorek rano marsz związków zawodowych. Związkowcy domagali się m.in. rezygnacji z planów prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych oraz zachowania dotychczasowego systemu świadczeń socjalnych.

Z powodu protestów zablokowany został ruch na kijowskich ulicach przylegających do Rady Najwyższej i siedziby Rady Ministrów. Porządku pilnowały wzmożone siły policji i Gwardii Narodowej MSW. Podczas akcji przed parlamentem doszło do przepychanek między demonstrantami a funkcjonariuszami sił bezpieczeństwa.

Źródło: Niezalezna.pl, PAP