Jeśli Moskwa jest wystarczająco zwariowana, ​​by podjąć decyzję o inwazji na Ukrainę, zostanie wprowadzony niezwykle surowy pakiet sankcji gospodarczych przeciwko Federacji Rosyjskiej – powiedział premier Zjednoczonego Królestwa Boris Johnson podczas wystąpienia w brytyjskim parlamencie, podaje wydanie Express.

„Jeśli Rosja jest na tyle lekkomyślna i zwariowana, ​​by rozpocząć inwazję na suwerenne terytorium Ukrainy, to my wraz z naszymi sojusznikami zastosujemy niezwykle surowy pakiet sankcji gospodarczych”.

Boris Johnson

Premier Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej

Boris Johnson zauważył też, że w rozmowie telefonicznej z Putinem 13 grudnia podkreślił, że działania militarne Kremla „staną się katastrofą nie tylko dla Rosji i Ukrainy, ale dla całego świata” i dodał, że Wielka Brytania będzie wspierać Ukrainę w odpieraniu rosyjskiej agresji.

Szef rządu Wielkiej Brytanii podkreślił, że Putin prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Zachodowi.

„Widzimy, że siły rosyjskie są skoncentrowane na granicy z Ukrainą, Rosja również kontynuuje cyberataki, próby zamachów, wykorzystuje gaz jako broń polityczną, nielegalne okupowała terytorium na Krymie, zastrasza Zachód i ingeruje w zachodnie wybory”

– powiedział Johnson i dodał, że NATO zwiększy liczbę swoich sił zbrojnych na terytorium państw członkowskich sojuszu graniczących z Ukrainą.

Wcześniej Boris Johnson ostrzegał Rosję przed „wojskowym awanturnictwem” na Ukrainie, mówiąc, że inwazja Rosji na Ukrainę byłaby „tragicznym błędem” dla Kremla, informuje The Guardien.

Przypomnijmy, Moskwa, która rozpętała agresywną wojnę, zdobyła ukraiński Krym i część ukraińskiego Donbasu, a także zabiła 14 tys. Ukraińców, przez cały czas domaga się, aby Ukraina nie wzmacniała swojej armii i nie zabiegała o przystąpienie do NATO, bo Putin nie chce, aby ofiara jego agresji mogła się bronić. Chce, aby pozostała osamotniona, słaba i wystawiona na ciosy. W przeciwnym razie grozi rozpętaniem zakrojonej na dużą skalę wojny w Europie. Ma bezczelność otwarcie i bezwstydnie stawiać takie roszczenia i żądania!

W 1994 r. Ukraina dobrowolnie zrezygnowała z trzeciego na świecie potencjału nuklearnego. Dzięki dobrej woli Kijowa zostały zniszczone nuklearne balistyczne pociski międzykontynentalne i strategiczne bombowce.

Memorandum Budapeszteńskie podpisane 5 grudnia 1994 roku miało zapewnić Ukrainie bezpieczeństwo. Stany Zjednoczone, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności a integralności terytorialnej Ukrainy oraz powstrzymania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej.

Jednak Rosja złamała swoje zobowiązania. Wiosną 2014 r. Putin anektował Krym, rozpętał wojnę w Donbasie i próbuje zakwestionować niezależność Ukrainy. Co więcej, ignorując wolę narodów Europy Środkowo-Wschodniej, z maniakalnym uporem próbuje narzucić Stanom Zjednoczonym temat negocjacji o nowym podziale świata na strefy wpływów.

Przypomnijmy, Rosja rozmieściła w pobliżu granicy z Ukrainą około 115 tys. żołnierzy – oświadczył Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy, podaje portal programu „TSN” ukraińskiej telewizji 1+1. Według szefa MSZ Ukrainy, Rosja koncentruje swoją armię w pobliżu ukraińskich granic od wiosny bieżącego roku.

Ostatnio propagandyci i urzędnicy państwa-agresora wzniecają histerię i sieją kłamstwo przy pomocy zakrojonej na dużą skalę kampanii dezinformacyjnej, twierdząc, że Ukraina rzekomo planuje za pomocą środków wojskowych wyzwoliać okupowane przez Rosję terytoria Donbasu. Eksperci skłonni są sądzić, że w ten sposób Kreml szuka casus belli czyli pretekst do rozpętania zakrojonej na dużą skalę agresji przeciwko Ukrainie.

Niemal w tym samym czasie eksperci i dziennikarze zauważyli znaczny wzrost poziomu antyukraińskiej histerii w rosyjskich mediach.

Brytyjscy przywódcy wojskowi ostrzegają, że ryzyko konfliktu zbrojnego jest teraz większe niż podczas zimnej wojny.

Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Maliar powiedziała Financial Times, że zachodni wywiad ostrzegał przed wysokim prawdopodobieństwem destabilizacji przez Rosję już zimą. Według niej potwierdzają to również dane ukraińskich służb specjalnych.

Partnerzy Ukrainy wyciągnęli takie wnioski nie tylko na podstawie informacji o liczebności wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą, twierdzi Maliar. Oznacza to, że Waszyngton ma dodatkowe informacje o intencjach Władimira Putina.

Jak informowaliśmy wcześniej, na początku listopada szef amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) William Burns odwiedził Moskwę, gdzie spotkał się z dyrektorem Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołajem Patruszewem w celu ostrzeżenia Kremla przed konsekwencjami nowej ofensywy przeciwko Ukrainie.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ: