W ostatnich latach próby zmiany zasad i norm światowego porządku stały się kwintesencją polityki zagranicznej Rosji i Chin. Z wyborami prezydenta Trumpa do tej listy dołączyły również Stany Zjednoczone.
Znany ukraiński naukowiec i dyplomata opublikował swój artykuł na łamach wpływowego ukraińskiego tygodnika „Dzerkało Tyżnia”. Temat, który porusza, jest dziś niezwykle aktualny. Prezentujemy pełne tłumaczenie jego tekstu:
Rewizjonizm — nie historyczny, lecz totalny — definitywnie wyparł globalizm jako główny koncept stosunków międzynarodowych. Nie ma nic złego w próbach rewizji porządku światowego, a tego typu działania miały miejsce w historii ludzkości wielokrotnie. Niemniej jednak, współczesny, dość zaskakujący rewizjonizm pochodzi jednocześnie z Waszyngtonu, Pekinu i Moskwy, choć w różnych formach i z różnymi celami. Trzy państwa dysponujące bronią nuklearną i będące stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ miały wszelkie możliwości i środki do zmiany istniejącego porządku światowego, zgodnie z zasadami i procedurami ustanowionymi przez międzynarodowe prawo. Zamiast tego wybrały jednak jego zniszczenie.
Chiny poszły drogą eskalacji agresywnej retoryki i rozwoju sił zbrojnych, jednocześnie przedstawiając ludzkości kilka koncepcji przyszłego współistnienia — innego niż obecny, lecz wciąż pokojowego. Rosja postawiła na otwartą wojnę i język ultimatum, kryjąc się za opinią rzekomego „Globalnego Południa” lub „większości świata”. Stany Zjednoczone uważają, że cały świat jest im coś winien, stąd zasada „Ameryka przede wszystkim”. W ten sposób zasady pokojowego współistnienia, oparte na prawie, wzajemnym szacunku i dyplomacji, a nie na liczbie głowic nuklearnych, okrętów wojennych i samolotów bojowych, znalazły się na skraju całkowitego zapomnienia.
Rewizjonizm jest akceptowalny, jeśli nie zakłada stosowania siły do zastąpienia jednego niedoskonałego porządku światowego innym, ponieważ nie ma możliwości zaspokojenia wszystkich. Z punktu widzenia interesów ludzkości, przegląd zasad współistnienia powinien prowadzić do całkowitego porzucenia jakiegokolwiek użycia siły, jak zapisano na przykład w artykule 9 Konstytucji Japonii, a nie do tego, by siła znowu stała się decydującym narzędziem stosunków międzynarodowych. Świat powinien w końcu wyrosnąć z dziecięcych pantaloników, w których większe i fizycznie silniejsze dziecko może rządzić na placu zabaw. Przebywając pod zagrożeniem, mniejsze dzieci muszą nauczyć się sztuk walki, by bronić się, i (lub) rozwijać zdolności umożliwiające unikanie konfrontacji w mądry sposób. Niemniej jednak, w czasach, gdy siła znów znaczy więcej niż rozum, ktoś dorosły musi nadzorować tych, którzy zakłócają porządek. Zasady muszą być, w przeciwnym razie — chaos.
Ważne jest, by zrozumieć motywację każdego z rewizjonistycznych państw. Aby sformułować alternatywny system porządku światowego, Chiny zaproponowały kilka dokumentów strategicznych, które przedstawiają wizję Pekinu na przyszłość. Gdyby tylko Chiny unikały nieskończonych gróźb wobec Tajwanu, powstrzymały się od presji militarnej na nadmorskie kraje Morza Południowochińskiego, pokojowo rozwiązały kwestie graniczne z Indiami i innymi państwami oraz szanowały różnorodność, ich wizja mogłaby zyskać pewne poparcie. Jednak rzeczywistość w Azji Wschodniej raczej budzi niepokój niż przekonanie, że zaproponowane podejścia pozwolą utrzymać region w pokoju, a światu zapewnią dobrobyt. Obecnie, w kontekście nowej polityki administracji USA, Chiny gwałtownie zmieniły retorykę z naciskowej na przyjazną sąsiedzką, ale to również nie jest pierwsza taka zmiana. Dążenie do dialogu w kluczowym trójkącie Chiny—Japonia—Południowa Korea, które rzekomo doprowadziło do porozumienia o denuklearyzacji Korei Północnej, jest bardzo pozytywnym przykładem rewizjonizmu. Pytanie tylko, co wcześniej powstrzymywało Chiny przed rozwiązaniem tego bodaj najbardziej palącego problemu w zakresie bezpieczeństwa Azji Wschodniej? Tworzy się wrażenie, że metodologię Kissingera w rozdzieleniu Chin od ZSRR stosuje teraz Pekin, by oderwać Japonię i Południową Koreę od nieprzewidywalnych Stanów Zjednoczonych, które z kolei starają się oderwać Rosję od Chin.
Rosja nie przedstawiła żadnej wizji przyszłości, poza imperializmem i reinkarnacją faszyzmu. Rosyjska wersja rewizjonizmu na arenie międzynarodowej opiera się na formule, że świat musi zaakceptować „Wielką Rosję” lub zniknąć. Imperialska formuła „granice Rosji nie kończą się nigdzie” jest bezpośrednim następstwem samoprogłoszenia Rosji jako „państwa-cywilizacji” w nowej Koncepcji polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej. Cywilizacjom nie potrzeba partnerstw ani zgody, ponieważ nikt im nie dorównuje, poza inną cywilizacją, na przykład chińską. Wielobiegunowość, mantra o ochronie interesów „Globalnego Południa” i ogłoszenie prymatu wartości prawosławnych zakrywają jej brutalne ambicje działania wyłącznie siłą. Wojna — to forma istnienia Rosji.
Rosyjski rewizjonizm „na zewnątrz” opiera się na wewnętrznej transformacji „z powrotem do ZSRR”. Zewnętrzne zagrożenie, wojna, bieda, strach, uległość i priorytet interesów państwa nad interesami jednostki, pranie mózgów od dzieciństwa — oto jej cechy. Takim społeczeństwem łatwo manipulować, biedni nie mają nic do stracenia, pójdą na wojnę i będą wdzięczni za kilogram mandarynek lub bananów na 9 maja. Łatwiej zaakceptują ideę Putina, że wojna to proces bez końca, wokół są wrogowie, a dla Rosji najważniejsze jest produkowanie broni. Wierzą, że Zachód skrzywdził Rosję (nie ważne czym, ważna zasada) i musi za to zapłacić. Taka polityka to radykalna zmiana kursu, kiedy Rosja wciąż dążyła do tego, by stać się częścią Europy, odgrywać ważną rolę w organizacjach międzynarodowych. Nie udało się, więc — wojna. Jak powiedziała w wywiadzie przed inwazją gubernator jednej z rosyjskich prowincji: „Wojna — to zwycięstwo. Wojna — to miłość. Wojna — to przyszłość zakorzeniona w świecie”. Rosyjski rewizjonizm to oczywiste i bezpośrednie zagrożenie dla ludzkości.
Najbardziej nieoczekiwane tsunami rewizjonizmu przyszło z Białego Domu. Prezydent Trump przedstawił agendę, która w znacznym stopniu stoi w sprzeczności nie tylko z polityką jego poprzednika, ale i z zasadami, które Stany Zjednoczone głosiły przez prawie 250 lat swojej historii. „Ameryka przede wszystkim” jednoznacznie będzie miała konsekwencje dla wszystkich, a szczególnie dla samych Stanów Zjednoczonych. „Ameryka przede wszystkim” szybko przekształca się w „Amerykę w pojedynkę”. Nie ma sensu szczegółowo omawiać amerykańskiego rewizjonizmu. Przewartościowywane jest dosłownie wszystko, na czym opierał się liberalny porządek światowy. Naprawa wielu rzeczy, które naprawdę wymagały zmian, wiąże się z powstawaniem absurdalnego kultu jednostki. Latarnia wolności już przygasa i wkrótce może całkowicie zgasnąć.
Badacze przyszłości będą musieli jeszcze ustalić, jak to się stało, że kraj, który ma najwięcej laureatów Nagrody Nobla, najlepsze uniwersytety na świecie i niemal wzorcowy, jak wielu się wydawało, system mechanizmów hamulcowych i równowagi w systemie politycznym, dosłownie na oczach świata dokonał zwrotu ku izolacji, brutalnemu naciskowi politycznemu i gospodarczemu na swoich najbliższych przyjaciół i partnerów, a także wysuwaniu terytorialnych roszczeń wobec innych państw.
Wcale nie dziwi, że Putin pośrednio poparł dążenie Trumpa do przyłączenia Grenlandii, jednocześnie wysuwając własne ambicje dotyczące kontroli, w tym za pomocą sił zbrojnych, nad Arktyką. Dużo łatwiej jest wyjaśniać swoim obywatelom wojenne cele wojenne przeciwko Ukrainie, odwołując się do zamiarów Trumpa przyłączenia Kanady do Stanów Zjednoczonych jako 51. stanu.
Żądania wobec Japonii, by gwałtownie zwiększyła wydatki na obronność i przeprowadziła zbrojenia za pomocą amerykańskiej broni, ciężko łączyć z taryfami na poziomie 25% na samochody i stal. Gospodarka najważniejszego partnera USA w Azji Wschodniej jest zasadniczo uzależniona od eksportu, a tylko w przypadku dodatniego bilansu handlowego Japonia ma zasoby do inwestycji i udzielania pomocy innym krajom. Tymczasem pomoc ta potrzebna jest Filipinom, wyspom Pacyfiku i innym krajom Azji, którym zmniejszono lub całkowicie anulowano pomoc ze strony Stanów Zjednoczonych. Chiny chętnie wypełnią sztucznie stworzony deficyt i już nie pozwolą, by kraje, które przyjdą z „pomocą”. Jeśli USA ogłaszają strategicznym celem powstrzymywanie Chin, należy wzmacniać gospodarki swoich partnerów w regionie, a nie oskarżać ich o wykorzystywanie amerykańskiego rynku do swoich celów. Warto pamiętać, że „Toyota” jest największym zagranicznym pracodawcą w Stanach Zjednoczonych.
Oczywiście, rewizyjne kroki USA, Rosji i Chin interesują Ukrainę przede wszystkim z punktu widzenia negocjacji dotyczących zakończenia wojny, które toczą się od kilku miesięcy z gwałtownymi zwrotami, kiedy ostrożne nadzieje zmieniają się w całkowite rozczarowanie i odwrotnie. Dziwne oświadczenia naszego strategicznego partnera, takie jak ustanowienie kontroli nad ukraińskimi elektrowniami jądrowymi czy już osiągnięte zawarcie rozejmu podczas gwałtownych ataków dronów, są przekazywane wraz z informacjami z różnych stron, które stwierdzają, że wszystko poszło dobrze. Choć zrozumienie tego, co oznacza „dobrze”, najprawdopodobniej znacznie różni się wśród stron negocjacyjnych. Nikt, oprócz bezpośrednio zaangażowanych osób, nie wie dokładnie, co dzieje się w Dżiddzie (tak jak wcześniej w Mińsku i Stambule) oraz innych miejscach i co jeszcze wydarzy się, zanim Putin przestanie zabijać Ukraińców. Obecnie jedyne, co udało się przyswoić i zapisać w pamięci ludzkości, to fakt, że gdyby w 2022 roku prezydentem USA był Donald Trump, agresja by się nie rozpoczęła, a być może nawet Troja stałaby w miejscu do dziś.
Tworzy się wrażenie, że obecna administracja, jak i wszystkie poprzednie, błędnie rozumie i postrzega Rosję. Putin będzie walczył z Zachodem w taki czy inny sposób, dopóki będzie żył. Nawet jeśli nie zdecyduje się bezpośrednio zaatakować państw NATO, Rosja i tak będzie sprzeciwiać się każdemu wariantowi porządku światowego, który zostanie zbudowany przez Trumpa. Putin będzie żądał równej części, i to jest ten przypadek, kiedy osobiste ambicje Trumpa mogą okazać się pozytywnym czynnikiem, ponieważ on nie będzie tolerować nikogo obok siebie. 47. prezydent USA to osobowość nietuzinkowa i całkiem możliwe, że już zaczyna dostrzegać, że Putin gra z nim, starając się, jak to robił z Bidenem, podnosić stawki.
Trump to skomplikowany i nieprzewidywalny mediator, ale innego nie ma. Profesjonalna praca z partnerami i mistrzowska argumentacja za każdym razem, gdy otrzymujemy kolejny wariant „umowy o zasobach”, pomoże utrzymać sytuację pod kontrolą. Jednak nie należy o tym myśleć, lecz raczej o odzyskaniu strategicznej inicjatywy i suwerenności w podejmowaniu decyzji dotyczących Ukrainy. Zewnętrzna siła jest pochodną wewnętrznej.
Serhij Korsunski, „Dzerkało Tyżnia”, tłum. Jagiellonia.org
Nowy rozbiór Polski?
PROROSYJSCY REWIZJONIŚCI ŚNIĄ O DRUGIEJ RZESZY I AUSTRO-WĘGRZECH
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Nowy rozbiór Polski?
PROROSYJSCY REWIZJONIŚCI ŚNIĄ O DRUGIEJ RZESZY I AUSTRO-WĘGRZECH
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:


KGB