Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego społeczeństwa wbiły się igły moskiewskiej propagandy.
Sączona dzień po dniu, systematycznie i bezlitośnie, infekuje nasze umysły zwierzęcą nienawiścią do Ukraińców. Kremlowski mechanizm jest genialny w swojej prostocie i przerażająco skuteczny: zamienia uchodźców i ofiary brutalnej agresji w rzekomych wrogów polskiego porządku, a agresora czyni tłem dla naszych wewnętrznych, podsycanych lęków.
Najsmutniejsze jest to, jak krótką mamy pamięć. Rosyjska dezinformacja mistrzowsko gra kartą historii, żerując na bolesnej rzezi wołyńskiej. Współczesny dyskurs publiczny niemal całkowicie wymazał fakt, że ponad dekadę temu prezydent Petro Poroszenko klęczał przed pomnikiem ofiar w Warszawie, prosząc o wybaczenie.
Dziś, gdy Kijów jest bezlitośnie bombardowany przez rosyjskich najeźdźców, a Ukraina krwawi w walce o własną i naszą niepodległość, część polskiej opinii publicznej wznosi geopolityczny egoizm do rangi cnoty. Domaganie się natychmiastowych ekshumacji w momencie, gdy ważą się losy wolnego świata, to nic innego jak wbijanie noża w plecy naszemu sąsiadowi.
Musimy to wreszcie głośno i wyraźnie wyartykułować: to nie Ukraina jest naszym wrogiem. Ukraina jest dziś naszym bohaterskim sprzymierzeńcem, który własną krwią płaci za to, by rosyjskie czołgi nie stanęły na naszej wschodniej granicy. Prawdziwym, śmiertelnym zagrożeniem dla nas wszystkich jest Władimir Putin i jego imperialne ambicje.
Na głęboką, bolesną refleksję historyczną nad polsko-ukraińskimi dziejami przyjdzie właściwy czas. Warunek jest jeden – musimy najpierw ten czas wywalczyć. Życie przeszłością w momencie, gdy historia pisze swoje najdramatyczniejsze, nowe rozdziały, jest przejawem skrajnej nieodpowiedzialności.
Kolejne pokolenia rozliczą nas nie z tego, jak głośno krzyczeliśmy o dawnych krzywdach, ale z tego, czy potrafiliśmy zachować cywilizacyjną i moralną odpowiedzialność w obliczu barbarzyństwa. Czy naprawdę polskie społeczeństwo zapomniało, jak smakuje kremlowski but, że dziś tak chętnie ulega narracji tych, którzy chcą nas pod niego z powrotem zapędzić?
Przemysław Wiszniewski
Tekst został opublikowany za zgodą autora
Źródło: Facebook
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”
Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:


Ostatnie komentarze