Przez wiele miesięcy Kreml liczył, że powrót Donalda Trumpa do Białego Domu przyniesie Rosji strategiczną ulgę. W Moskwie oczekiwano osłabienia wsparcia dla Ukrainy, złagodzenia sankcji i wzrostu podziałów wewnątrz NATO. Rosyjscy przywódcy zakładali, że zmęczenie wojną oraz polityczne spory w Stanach Zjednoczonych stworzą przestrzeń do narzucenia Zachodowi własnych warunków zakończenia konfliktu.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że te kalkulacje mogą okazać się poważnym błędem.

W amerykańskim Senacie dojrzewa ponadpartyjne porozumienie w sprawie nowych, wyjątkowo dotkliwych sankcji wobec Rosji. Projekt przygotowany przez republikanina Lindseya Grahama i demokratę Richarda Blumenthala zakłada uderzenie nie tylko w rosyjską gospodarkę, ale również w państwa pomagające Moskwie poprzez zakup rosyjskich surowców energetycznych.

To sygnał, że w Waszyngtonie rośnie przekonanie, iż Kreml rozumie przede wszystkim język presji.

KONIEC ILUZJI O SZYBKIM „DEALU” Z PUTINEM

Jeszcze niedawno wielu polityków związanych z obozem Trumpa podkreślało potrzebę szybkiego zakończenia wojny poprzez negocjacje z Rosją. Kreml próbował wykorzystać te nastroje, przedstawiając się jako strona gotowa do rozmów i sugerując, że problemem jest brak gotowości Zachodu do kompromisu.

Jednak kolejne miesiące pokazały, że Rosja nie zamierza rezygnować ze swoich maksymalistycznych celów. Rosyjskie ataki na ukraińskie miasta, infrastrukturę energetyczną i ludność cywilną trwały mimo deklaracji o gotowości do dialogu.

W efekcie nawet część polityków wcześniej sceptycznych wobec dalszego wspierania Ukrainy zaczęła publicznie mówić o konieczności zwiększenia nacisku na Moskwę.

Nie oznacza to, że cały ruch MAGA stał się nagle jednoznacznie proeuropejski i proukraiński. Oznacza jednak, że w części amerykańskiej prawicy rośnie przekonanie, iż Władimir Putin wykorzystuje negocjacje przede wszystkim jako narzędzie zdobywania czasu i kontynuowania wojny.

KREML PRÓBUJE NARZUCIĆ WŁASNĄ NARRACJĘ

Jeszcze do niedawna Rosja prowadziła intensywną ofensywę informacyjną, której celem było przekonanie światowej opinii publicznej, że Stany Zjednoczone rzekomo zaczynają akceptować rosyjskie warunki zakończenia wojny.

Jednym z przykładów były wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa po spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce. Szef rosyjskiej dyplomacji sugerował, że amerykański prezydent miał zaakceptować konieczność wyeliminowania tzw. „pierwotnych przyczyn konfliktu”.

W rosyjskiej terminologii nie jest to jednak neutralne określenie. Kreml od lat wykorzystuje ten zwrot jako polityczne uzasadnienie swoich żądań wobec Ukrainy i Zachodu.

17 grudnia 2021 roku rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało projekty tzw. gwarancji bezpieczeństwa skierowanych do Stanów Zjednoczonych i NATO. Moskwa domagała się w nich m.in. ograniczenia obecności wojskowej Sojuszu w Europie Środkowo-Wschodniej, cofnięcia infrastruktury NATO do stanu sprzed rozszerzenia z 1997 roku oraz faktycznego uznania strefy wpływów Moskwy w Europie.

Były to żądania, które w praktyce oznaczały próbę odbudowy politycznej architektury przypominającej powojenny podział Europy na strefy wpływów.

To właśnie do tych postulatów Kreml odwołuje się, używając określenia „pierwotne przyczyny konfliktu”.

Przez dłuższy czas po wypowiedziach Ławrowa z Waszyngtonu nie nadchodził jednoznaczny sygnał dementujący rosyjską interpretację rozmów Trump–Putin. Kreml próbował wykorzystać tę ciszę informacyjną, przedstawiając ją jako dowód rzekomej akceptacji przez USA części swoich żądań.

Dopiero późniejsze stanowisko Donalda Trumpa i sekretarza stanu Marco Rubio podważyło tę narrację. Amerykańscy przedstawiciele jasno wskazali, że Stany Zjednoczone nie zaakceptowały rosyjskiej koncepcji przebudowy europejskiego systemu bezpieczeństwa ani strategicznych celów Moskwy.

Był to ważny sygnał, że Kreml może próbować wykorzystywać dyplomację również jako narzędzie wojny informacyjnej — przedstawiając własną interpretację rozmów jako fakt dokonany, zanim faktycznie zostanie osiągnięte jakiekolwiek polityczne porozumienie.

SANKCJE, KTÓRE MOGĄ ZABOLEĆ

Nowy projekt sankcyjny może okazać się jednym z najpoważniejszych instrumentów nacisku na Rosję od początku pełnoskalowej inwazji.

Kluczowym elementem są tzw. sankcje wtórne. Ich celem nie jest wyłącznie Rosja, lecz także państwa i firmy pomagające Kremlowi utrzymywać dochody z eksportu ropy, gazu oraz innych strategicznych surowców.

To właśnie wpływy z eksportu energii pozwalają Rosji finansować machinę wojenną i utrzymywać ogromne wydatki wojskowe.

Jeżeli ustawa zostanie przyjęta, presja może objąć nie tylko rosyjskie podmioty, ale również partnerów handlowych Moskwy. Dla Kremla byłby to znacznie poważniejszy problem niż kolejne symboliczne ograniczenia wobec pojedynczych urzędników czy oligarchów.

UKRAINA ZYSKUJE CZAS

W Kijowie decyzje podejmowane w Waszyngtonie są odbierane jako ważny sygnał polityczny.

Ukraina od początku wojny argumentuje, że Rosję można skłonić do realnych negocjacji tylko wtedy, gdy koszty dalszej agresji staną się dla Kremla zbyt wysokie.

Nowe sankcje, połączone z dalszym wsparciem wojskowym Zachodu, mogą zwiększyć tę presję. Jednocześnie Ukraina stara się wykorzystać moment, w którym Rosja musi prowadzić kosztowną wojnę, utrzymywać ogromne wydatki militarne i mierzyć się z narastającymi problemami gospodarczymi.

MOSKWA TRACI STRATEGICZNĄ PRZEWAGĘ

Największym sukcesem Kremla w ostatnich latach nie były zdobycze terytorialne, lecz próba podzielenia Zachodu.

Rosja liczyła, że zmęczenie wojną, spory polityczne w USA i różnice interesów w Europie doprowadzą do osłabienia wsparcia dla Ukrainy.

Tymczasem obserwujemy zjawisko odwrotne.

W Stanach Zjednoczonych republikanie i demokraci ponownie znajdują wspólny język w kwestii sankcji wobec Rosji. W Europie rośnie przekonanie, że bezpieczeństwo kontynentu zależy od powstrzymania rosyjskiej agresji.

A Ukraina, mimo ogromnych strat, pozostaje jednym z kluczowych elementów systemu bezpieczeństwa Zachodu.

PRESJA ZAMIAST USTĘPSTW

Wojna w Ukrainie wchodzi w nową fazę polityczną.

Coraz mniej wpływowych polityków na Zachodzie wierzy, że Putin zatrzyma się dzięki ustępstwom. Coraz więcej uważa, że Kreml można powstrzymać jedynie poprzez połączenie presji ekonomicznej, izolacji międzynarodowej i dalszego wzmacniania ukraińskiej obrony.

Jeżeli obecny kurs Waszyngtonu się utrzyma, Rosja może stanąć przed najpoważniejszym wyzwaniem od początku pełnoskalowej inwazji — utratą nadziei, że Zachód w końcu się zmęczy i pozostawi Ukrainę samą.

A właśnie na tę nadzieję Kreml grał od pierwszego dnia wojny.

Włodzimierz Iszczuk

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”

Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: