Przed Powstaniem Styczniowym Żytomierz był jednym z najważniejszych ośrodków polskiej konspiracji niepodległościowej na ziemiach dzisiejszej Ukrainy. Miasto to pod względem patriotycznego buntu, było porównywalne z Warszawą.

Z ruchem niepodległościowym w Żytomierzu związane są takie miejsca jak franciszkański kościół św. Jana z Dukli, który w okresie przedpowstańczym był ważnym ośrodkiem religijnym i patriotycznym. Na głównym placu miasta w 1861 r. znajdował się krzyż upamiętniający krwawe stłumienie pokojowej demonstracji w Warszawie przez wojska carskie. A jednym z akademickich ośrodków niepodległościowych było Gimnazjum Żytomierskie (dzisiejszy Uniwersytet Żytomierski), do murów którego po upadku Powstania Listopadowego przeniesiono znaczną część kadry i pomocy dydaktycznej z likwidowanego Liceum Krzemienieckiego. To właśnie w tej szkole na przełomie lat 30. i 40. XIX wieku uczył się jeden z najważniejszych organizatorów i dowódców Powstania Styczniowego Zygmunt Sierakowski.

PRZECZYTAJ:

Rok 1863. Oni walczyli za naszą wolność na naszej ziemi

Sierakowski pochodził z zachodniego Wołynia i kiedy miał 5 lat jego ojciec zginął w Powstaniu Listopadowym. Małemu Zygmuntowi groziło, że zostanie on oddany do rosyjskiej szkoły garnizonowej. Ale matka przyszłego działacza podstępnie ukryła go przed carskimi urzędnikami, przebrała syna w dziewczęce ubrania. Podstęp się udał i zamiast do rosyjskiej szkoły garnizonowej Sierakowski trafił do Gimnazjum w Żytomierzu, a po jego ukończeniu udał się na dalsza naukę na Uniwersytet w Petersburgu.

Pasją, a nawet powołaniem Zygmunta Sierakowskiego stała się działalność patriotyczna i polityczna. Sierakowski szukał zbliżenia z ludem, agitował wśród chłopów. W roku 1848, kiedy wybucha powstanie na Węgrzech, Sierakowski decyduje się przedrzeć przez granicę i dołączyć do formujących się tam polskich oddziałów. Pomysł się nie powiódł, Sierakowski został schwytany, osądzony i siłą wcielony do oddziałów aresztanckich orenburskiego korpusu karnego, gdzie odznaczył się zdolnościami i męstwem. W1856 dostał stopień oficera. W 1859 roku skończył Akademię Sztabu Generalnego w Petersburgu. Wysłany przez rząd carski dla badania prawodawstwa wojskowego narodów zachodnich, przyczynił się swoimi projektami do zniesienia kary cielesnej w rosyjskiej armii. To właśnie w Petersburgu Sierakowski zawiera wiele znajomości z wybitnymi Rosjanami tamtych czasów.

Pomimo zawrotnej kariery w carskiej armii, Sierakowski nie zaprzestaje działalności konspiracyjnej i politycznej. Kilkuletni los żołnierza zesłańca, zbliżył Sierakowskiego z innymi Polakami w zesłaniu, a także z wielkim ukraińskim poetą Tarasem Szewczenką, który Sierakowskiego nazywał w listach „natchnionym Zygmuntem” i dziękował za okazaną mu pomoc. To wtedy o Sierakowskim zaczęto mówić, że jest on „Ukraińcem z prawego brzegu Dniepru”.

Po otrzymaniu stopnia oficerskiego i dalszej karierze w carskiej armii, Sierakowski zakłada organizacje spiskowe składające się z oficerów polskiego pochodzenia. I to właśnie te organizacje przygotowywały nadciągające powstanie przeciwko Rosji.

Po wybuchu Powstania Styczniowego Sierakowski napisał podanie o zwolnienie z wojska rosyjskiego i staje na czele działań zbrojnych na Litwie. Jako pseudonim, Sierakowski przyjął swój szlachecki herb Dołęga. Jego wielka kampania przeprowadzona na przełomie kwietnia i maja 1863 r należy do najpoważniejszych w całym Powstaniu. Przez chwilę wydawało się, że niemożliwe stanie się faktem. Że to Dołęga pogoni Moskali i da Polsce upragnioną wolność. Niestety po dwóch wielkich zwycięstwach, decydującą się okazała trzydniowa bitwa pod Birżami, którą powstańcy pod dowództwem Sierakowskiego przegrali. Powstanie na Litwie już nigdy nie uzyskało takiego rozmachu, a ranny Sierakowski dostał się do niewoli.

W areszcie Sierakowski nie wydał nikogo. Wyrok śmierci był dodatkowo okrutny, gdyż była to śmierć przez powieszenie. Wyrok na ciężko rannym Sierakowskim wykonano 27 czerwca 1863 r w Wilnie. Obecnie miejsce wyroku jest upamiętnione tablicą w języku litewskim i rosyjskim. Należy dodać, że wyrok wykonano pomimo wielu interwencji na dworze carskim rosyjskich przyjaciół Sierakowskiego. Aleksander Hercen w nekrologu zamieszczonym na łamach „Kołokoła” tak pisał o swoim przyjacielu Sierakowskim: „Nie żywił on nawet cienia nienawiści do Rosji, a ukochanym jego marzeniem była niepodległa Polska i zaprzyjaźniona z nią wolna Rosja”.

Justyn Oboładze

Przy napisaniu niniejszego artykułu korzystano z pomocy dydaktycznej historyka Roberta Czyżewskiego

Źrodło: Słowo Polskie, Kresy24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Spotykamy się tutaj wszyscy: Polacy, Litwini, Białorusini, Łotysze, Ukraińcy – Andrzej Duda na pożegnaniu uczestników Powstania Styczniowego