Francja, Niemcy, Kanada oraz USA zgodziły się dziś z brytyjskimi wnioskami, że za atakiem na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córkę w Salisbury stali oficerowie GRU. We wspólnym oświadczeniu zapowiedziano dalsze działania w tej sprawie.

We wspólnym oświadczeniu liderzy państw podkreślili swoją „wściekłość” z powodu użycia broni chemicznej w Salisbury w marcu i zaapelowali do Rosji o „ujawnienie Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) wszystkich szczegółów dotyczących programu (produkcji) Nowiczoka”.

„Mamy pełne zaufanie do brytyjskiej oceny, że dwaj podejrzani byli oficerami rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, a ta operacja była niemal na pewno zatwierdzona na wysokim poziomie rządowym. Podjęliśmy już wspólne działania, aby zakłócić aktywności GRU przed największą w historii wspólną akcją wydalenia niezdeklarowanych oficerów wywiadu”

– napisano.

Jednocześnie zaznaczono, że „wczorajsze oświadczenie (Londynu) wzmacnia naszą determinację, aby przeszkadzać we wrogich działaniach na naszym terytorium, utrzymać zakaz używania broni chemicznej, a także chronić naszych obywateli i bronić się przed wszelkiego rodzaju wrogą działalnością podmiotów państwowych skierowaną przeciwko nam i naszym społeczeństwom”.

Przed publikacją oświadczenia premier Theresa May rozmawiała w ostatnich dniach telefonicznie z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem, kanadyjskim premierem Justinem Trudeau, niemiecką kanclerz Angelą Merkel i francuskim prezydentem Emmanuelem Macronem.

Źródło: PAP, Niezalena.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Brytyjski minister: Putin ponosi osobistą odpowiedzialność za otrucie Skripala

Londyn chce pilnego zwołania posiedzenia RB ONZ ws. ataku chemicznego w Salisbury