415 lat temu, 4 lipca 1610 roku, pod Kłuszynem rozegrała się jedna z najświetniejszych bitew w dziejach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W tym dniu niewielkie oddziały, dowodzone przez hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego, rozgromiły przeważające siły rosyjsko-szwedzkie, dając światu przykład niezłomnej odwagi, męstwa i geniuszu militarnego.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

To nie była zwyczajna bitwa. To był pokaz siły polskiego ducha i rycerskiej determinacji, który po dziś dzień budzi podziw historyków wojskowości. Liczące zaledwie około 6–7 tysięcy ludzi oddziały Rzeczypospolitej — głównie niezrównana husaria — stanęła naprzeciw blisko czterokrotnie liczniejszemu przeciwnikowi: ponad 30 tysiącom żołnierzy moskiewskich i ich szwedzkich sojuszników pod wodzą Dymitra Szujskiego i Jakuba de la Gardie. Wydawało się, że losy tej batalii są z góry przesądzone.

A jednak to nie liczby decydują o zwycięstwie, lecz serca i miecze tych, którzy walczą o sprawę większą niż życie — o chwałę Ojczyzny.

MĘSTWO I CHŁODNA GŁOWA HETMANA

Żółkiewski wykazał się nie tylko nieprzeciętną odwagą, ale i błyskotliwym dowództwem. Poprowadził swych żołnierzy — głównie husarzy — do serii frontalnych szarż, które złamały szyki nieprzyjaciela. Na rosyjskich pozycjach zapanował chaos, a najemnicy szwedzcy, nie mając serca do walki, po krótkim oporze złożyli broń i przeszli na stronę zwycięzców. To była scena godna eposu: żelazne skrzydła husarii tratujące nieprzyjaciela z bezlitosną precyzją, przy akompaniamencie trąb i bojowego zgiełku.

Nieprzyjaciel, choć liczniejszy i wspierany przez artylerię, nie miał w sobie tej wewnętrznej siły, która charakteryzowała żołnierzy Rzeczypospolitej. Moskale, słynący z okrucieństwa wobec słabszych, okazali się tchórzliwi wobec prawdziwego rycerstwa. Uciekali w popłochu, porzucając oręż i towarzyszy. Ich morale upadło szybciej niż linia obrony. To była nie tylko klęska militarna, ale i kompromitacja honoru rosyjskiego oręża.

UPADEK CARATU I POLSKI KRÓLEWICZ NA TRONIE MOSKWY

Wynik bitwy był druzgocący dla państwa moskiewskiego. Armia cara została rozbita, książę Dymitr Szujski utracił autorytet, a wkrótce potem został obalony i zmuszony do abdykacji. W jego miejsce bojarzy i duchowieństwo moskiewskie, przerażeni potęgą polskiego oręża, zdecydowali się uznać za nowego cara Władysława Wazę, syna króla Polski Zygmunta III.

Ludność Moskwy i przedstawiciele elit złożyli mu uroczystą przysięgę wierności — gotowi oddać koronę carów w ręce polskiego królewicza, który miał zasiąść na tronie jako Władysław IV. Był to moment historyczny: oto polski książę, katolik, miał objąć władzę nad prawosławnym imperium, co jeszcze kilka lat wcześniej było nie do pomyślenia.

Jednak Moskwa nie znała pojęcia honoru — zdradziła przysięgę złożoną królewiczowi Władysławowi. Niebawem, pod wpływem agitacji duchowieństwa i bojarów, których lojalność była równie giętka jak trzcina na wietrze, wybuchł bunt pod wodzą Kuzmy Minina i księcia Pożarskiego. Moskwianie złamali dane słowo i wystąpili przeciwko legalnie obranemu przez siebie władcy. Rozpoczęli walkę partyzancką przeciw wojskom Rzeczypospolitej — nie z potrzeby wolności, lecz z lęku, słabości i nielojalności. To nie była rewolucja, lecz zdrada. Tchórzliwy odruch ludu, który nie znał wierności ani nie rozumiał wagi złożonej przysięgi.

PAMIĘĆ I DUMA

Dziś, po ponad czterech wiekach, warto przypominać ten dzień jako symbol potęgi polskiego oręża, niezłomności naszych przodków i odwagi, która zdolna była przemieniać bieg historii. Bitwa pod Kłuszynem to jeden z tych momentów, w których Rzeczpospolita sięgała gwiazd — nie dzięki brutalności, lecz dzięki odwadze, dyscyplinie i strategicznemu geniuszowi.

W czasach, gdy rosyjska propaganda próbuje fałszować historię i zasłaniać własne kompleksy mitami o „niezwyciężonej Rosji”, przypomnijmy światu, jak naprawdę wyglądała konfrontacja z polskim rycerstwem. Pod Kłuszynem Moskale nie tylko przegrali — zostali upokorzeni. Ich armia okazała się słaba, niezorganizowana i tchórzliwa, a ich elity — gotowe zdradzić własne państwo dla własnego bezpieczeństwa.

Niech ten dzień będzie dla nas źródłem dumy, inspiracji i lekcją, że nawet wobec przeważających sił, prawdziwa odwaga, honor i miłość do Ojczyzny mogą zwyciężyć.

Włodzimierz Iszczuk

PRZECZYTAJ:

Realizm i romantyzm – dwa skrzydła polskiej mentalności

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”

Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS

Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: