W czwartek, 13 czerwca, w Zatoce Omańskiej zostały zaatakowane tankowce Kokuka Courageous i Front Altair należące do firm z Japonii i Tajwanu.

Właściciel jednostki „The Kokuka Courageous”, która transportowała ropę naftową do Japonii, powiedział, że jego tankowiec, został trafiony „jakiegoś rodzaju pociskiem artyleryjskim”. Taką informację przekazał właściciel jednostki – informuje CNN. Drugi z zaatakowanych tankowców to „Front Altair”, który transportował 75 tys. ton nafty, został trafiony przez torpedę.

W reakcji na ataki wzrosły ceny ropy naftowej.

Stany Zjednoczone twierdzą, że za atakiem stał Iran. Tehran odrzuca te oskarżenia. Z kolei, amerykańska marynarka wojenna osiem godzin po ataku udostępniła nagranie, na którym widać Irańczyków, którzy ściągają minę z burty uszkodzonego wcześniej tankowca.

„Islamska Republika Iranu jest odpowiedzialna za ataki, które miały miejsce w Zatoce Omańskiej” – stwierdził sekretarz stanu Mike Pompeo na czwartkowej konferencji prasowej w Waszyngtonie.

„Nie ma powodów, aby nie zgodzić się z sekretarzem stanu USA Zgadzamy się z nim. Iran zdecydowanie stoi za atakami” – powiedział Adel el-Dżubeir, minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej. Z kolei szef brytyjskiego MSZ Jeremy Hunt zaznaczył, że wstępne oceny każą zgadzać się z opinią USA. Atak potępiły także Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Egipt.

W rozmowie telefonicznej z telewizją Fox News amerykański prezydent wyraził opinię, że Stany Zjednoczone „zdemaskowały” Iran.

„Iran to zrobił i wiecie, że tak jest, bo widzieliście tę łódź” – powiedział Donald Trump i dodał, że Stany Zjednoczone traktują incydent poważnie. Mówiąc o możliwej odpowiedzi na agresję Teheranu amerykański prezydent zaznaczył: „Zobaczymy, co się wydarzy”.

Incydent w Zatoce Omańskiej jest zbyt poważny. Prawdopodobieństwo wybuchu wojny wzrasta wykładniczo. Co więcej, konflikt ten może przerodzić się w trzecią wojnę światową.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Węzeł gordyjski Bliskiego Wschodu. III wojna światowa tuż za progiem