Wielka Brytania wciąż utrzymuje chłodne relacje z Moskwą.

W konferencji Global Conference for Media Freedom ma wziąć udział około tysiąc dziennikarzy, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i władz. W tym gronie nie znajdą się realizujące politykę na zamówienie Kremla – telewizja RT (dawniej Russia Today) i portal Sputnik. Pracownikom obu mediów, które od dłuższego czasu są oskarżane o szerzenie dezinformacji, nie przyznano akredytacji.

Rosyjska ambasada w Londynie uznała tę decyzję za jawną dyskryminację rosyjskiego kanału telewizyjnego ze względu na motywy polityczne. Złożyła również do MSZ zażalenie, przekonując, że od miesięcy trwa akcja oczerniania stacji RT. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ocenił zaś, że decyzja Londynu jest absurdalna.

Rosyjskie media od dłuższego czasu są ostro krytykowane przez władze brytyjskie. Brytyjski regulator mediów Ofcom zarzucił stacji RT w grudniu brak obiektywności w relacjonowaniu wydarzeń na Ukrainie, w Syrii, a także próby otrucia w Anglii byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala. We wszystkich tych kwestiach medium to promowało stanowisko Kremla. Rosja zaś zajęła ukraiński Krym i wciąż wspiera prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy. W Syrii Moskwa stoi po stronie reżimu dyktatora Baszara al-Asada, a podległe jej wojska i najemnicy dokonują licznych zbrodni wojennych na ludności cywilnej. W sprawie Skripala Kreml zaraz po ataku starał się odsuwać od siebie oskarżenia, nie zważając na to, że Londyn przedstawił dowody na zaangażowanie w zamach oficerów GRU.

W maju Parlament Europejski przyjął raport autorstwa byłej minister spraw zagranicznych, europoseł PiS Anny Fotygi, wzywający UE do skuteczniejszej walki z wrogą propagandą stron trzecich, w tym Rosji. Kraje UE ustanowiły również ramy pozwalające nakładać unijne sankcje na osoby i podmioty odpowiedzialne za cyberataki.

CAŁY TEKST W DZISIEJSZEJ „GAZECIE POLSKIEJ CODZIENNIE” >>>

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, Niezalezna.pl