Szanowni Państwo, pod wrażeniem gorących dyskusji na wiodące w ostatnich dniach tematy przyszło mi do głowy pytanie, które jak sądzę wszyscy powinniśmy sobie zadać – pisze na Facebooku prof. Przemysław Żurawski Vel Grajewski.

Nie macie Państwo wrażenia, że całe to zamieszanie, od filmu „Kler”, przez wystąpienie Jażdżewskiego, po tęczową Matkę Boską z bananem w ustach i film Sekielskiego, pomijając kontekst wyborczy, ma przede wszystkim na celu to, byśmy się na siebie nawzajem poobrażali i nie byli w stanie podjąć jakiegokolwiek współdziałania na żaden temat „z tym drugim chamem i głupkiem”?

Przemysław Żurawski Vel Grajewski

Politolog, doktor habilitowany nauk społecznych, Członek Narodowej Rady Rozwoju

Nie macie Państwo wrażenia, że całe to zamieszanie, od filmu „Kler”, przez wystąpienie Jażdżewskiego, po tęczową Matkę Boską z bananem w ustach i film Sekielskiego, pomijając kontekst wyborczy, ma przede wszystkim na celu to, byśmy się na siebie nawzajem poobrażali i nie byli w stanie podjąć jakiegokolwiek współdziałania na żaden temat „z tym drugim chamem i głupkiem”?

W dyskusji wiele osób przypisuje drugiej stronie nie jej poglądy, ale swoje o nich wyobrażenie i potem obrzuca ją wyzwiskami. Im bardziej emocjonujący temat – im drastyczniejszy, a pedofilia do takich należy, tym łatwiej zainicjować ten mechanizm. Jeśli na dodatek tworzy się z tego instrument ataku na Kościół jako całość, a zatem na religię, mamy piorunujący materiał wybuchowy do dyskusji publicznej i o tematach rzeczywiście politycznych możemy zapomnieć.

Mówiąc otwartym tekstem – tak jak Moskwa obsługuje „prawdziwych patriotów” tematem żydowskiego zagrożenia 447, „prawdziwych demokratów” „naruszaniem konstytucji”, „prawdziwych europejczyków” polexitem i „byciem koniem trojańskim USA w Europie”, ekologów – Mierzeją Wiślaną, kornikiem i upieraniem się przy weglu, zamiast przy gazie (naturalnie z sieci europejskiej więc „nie-rosyjskim”), tak laicyzatorów obsługuje „zgnilizną moralną kleru”.

Cokolwiek jest instrumentem cel jest ten sam – obalić rząd, który może utrwalić amerykańską obceność wojskową w Polsce, przeszkodzić niemiecko-rosyjskiemu partnerstwu strategicznemu i przyczynić się do zintegrowania regionu od Skandynawii po Macedonię. Reszta to taktyka.

Przyszło mi to do głowy, gdy na facebooku pewnej pani, z która współpracuję w kwestiach ukraińskich, mimo głębokich różnic w kwestiach wewnątrzpolskich, zobaczyłem karykaturę Matki Boskiej. Jak Panowie myślicie, czy nasza współpraca po czymś takim będzie łatwiejsza, czy trudniejsza i kto skorzysta na tej kłótni. To tylko przykład, ale symboliczny. Mamy się nazwajem zwyzywać i znienawidzić. Powód, dla którego to uczynimy jest dla Kremla zupełnie, ale to zupełnie nieistotny.

Źrodło: Facebook

PRZECZYTAJ:

Prorosyjska prawica. Pożyteczni idioci Putina podkopują polską państwowość

Orientacja prorosyjska jest opcją zdrady. Wolność słowa czy wolność kłamstwa?

Tomasz Sakiewicz: Skłonność Moskwy do ubierania się w szaty polskich patriotów znana jest od czasów targowicy