Liam Fox przypomina: każdy zachodni lider, który próbował „dogadać się” z Kremlem, kończył z upokorzeniem. A świat – z kolejną wojną. Naiwność wobec Putina kosztuje życie ludzi i bezpieczeństwo całych narodów. Tylko siła i jedność mogą powstrzymać agresję.

Zachód wciąż nie wyciąga wniosków. Nowi przywódcy USA, Francji, Niemiec czy innych krajów demokratycznych – niemal wszyscy na początku swojej kadencji wierzą, że uda się „ułożyć stosunki” z Moskwą. Że Putin zrozumie racje, że porozumienie jest możliwe. To złudzenie, które kosztuje miliony ludzi życie, a Europę – bezpieczeństwo.

PRZECZYTAJ:

Rozmowy utknęły w martwym punkcie: Trump chce pokoju, Putin żąda ziemi, a wojna nie zwalnia tempa

Były minister obrony Wielkiej Brytanii Liam Fox w mocnym komentarzu dla „The Telegraph” przypomina, że Putin nie zmienia się od dekad. Jest bezwzględny, kłamliwy i gotów iść po trupach, by odbudować imperialną Rosję. George W. Bush – zauroczony „duszą” Putina – zobaczył wkrótce rosyjskie czołgi w Gruzji. Barack Obama – naiwny wobec „resetu” – został zaskoczony aneksją Krymu. Teraz Donald Trump, choć długo komplementował Putina, sam przyznał, że mógł paść ofiarą manipulacji.

„Putin to kłamca, morderca i międzynarodowy zbrodniarz wojenny. Nie da się z nim negocjować” – pisze Fox. I ostrzega, że każde kolejne złudzenie prowadzi nas ku nowej wojnie.

Dla Ukrainy oznacza to jedno: Zachód musi zrozumieć, że nie może być już mowy o „kompromisie” z Rosją. Tylko całkowite zwycięstwo nad agresorem, pełne wsparcie dla Ukrainy i odstraszająca siła NATO mogą powstrzymać dalszy rozlew krwi – nie tylko w Europie Wschodniej, ale i w całym świecie demokratycznym.

Fox kończy swój komentarz dramatycznym, ale prawdziwym wnioskiem: każdy zachodni lider, który uwierzył, że można „robić interesy” z Putinem, kończył z porażką. Tym razem porażka może oznaczać coś więcej – koniec porządku, jaki znamy.

PRZECZYTAJ:

„Politico” ostrzega: Plan Trumpa zagrożeniem dla Ukrainy i Europy

Uznanie Krymu za rosyjski? Otworzy to Moskwie drogę do roszczeń wobec Warszawy i „Kraju Nadwiślańskiego”

ILU JESZCZE WOJEN POTRZEBA, BY ZACHÓD ZROZUMIAŁ, ŻE USTĘPSTWA NIE POWSTRZYMUJĄ PUTINA?

Polityka ustępstw i „nieprowokowania” Rosji jeszcze bardziej rozzuchwala Putina! Tego typu działania przynoszą odwrotny skutek do zamierzonego. Im bardziej zachód ustępuje Kremlowi, tym bardziej Rosjanie kontynuują swoją agresywną politykę wobec sąsiadów. Putin nie widząc zdecydowanego sprzeciwu jest prowokowany i kontynuuje przygotowania do agresji na państwa Europy Środkowo-Wschodniej na jeszcze większą skalę.

Elity pojmowanego kolektywnie Zachodu (np. Unia Europejska) muszą wreszcie porzucić polityczną naiwność i przyznać, że tak jak niegdyś (w latach 30 XX wieku w przypadku Niemiec) tak i teraz, próba  „nieprowokowania”, czyli wynikająca z krótkowzroczności, strachu i tchórzostwa polityka ustępstw (polityka zaspokajania, uspokajania i łagodzenia – ang. appeasement) zamiast zaspokajać, jeszcze bardziej rozzuchwala Putina. Taka polityka jest dla niego świadectwem słabości Zachodu i zachęca go do eskalacji żądań i rozszerzania agresji.

Były prezydent Francji François Hollande w wywiadzie udzielonym dziennikowi „Le Monde” powiedział, że agresja Putina – rozpętanie konfliktu na Ukrainie i nasilenie wojny w Syrii – została sprowokowana przez niezdecydowaną i pokojową politykę byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy.

François Hollande uważa, że kiedy w 2013 roku Barack Obama odmówił amerykańskiej interwencji wojskowej w Syrii, nie tylko dyktator Baszszar al-Asad zdał sobie sprawę, że „wszystko jest dozwolone”, ale także Władimir Putin „dostrzegł, że może zaanektować Krym i zdestabilizować wschodnią część Ukrainy bez ryzyka odwetu, z wyjątkiem sankcji”. Bezkarność rozzuchwala Putina…

Innymi słowy, Obama chciał pokoju, ale swoim niezdecydowaniem sprowokował wojnę i doprowadził do wielkiego rozlewu krwi.

Jak zauważa Hollande, w sierpniu 2013 roku po użyciu przez reżim Asada broni chemicznej w Gucie USA, zamiast wysłać żołnierzy do Syrii, wolały prowadzić negocjacje z Rosją i społecznością międzynarodową na temat niszczenia syryjskiej broni chemicznej. A Francja „podążyła za Stanami Zjednoczonymi”. Ale Putin oszukał Obamę. Baszszarowi al-Asadowi udało się zachować broń chemiczną, której nadal używa, aczkolwiek bardziej tajnie.

Wtedy Putin zrozumiał, że wszystko mu wolno. Zdał sobie sprawę, że żadna agresja nie sprowadzi poważnych konsekwencji ani na Rosję, ani na niego osobiście. Przeciwnie, pokojowa polityka Zachodu zachęciła go. To stało się przyczyną nasilenia rosyjskiej agresji hybrydowej i wojskowej.

Zachód musi zdać sobie sprawę z tego, jakie jest niebezpieczeństwo. Musimy rozmawiać z Putinem. Możemy przypominać sobie historyczne relacje między Francją i Rosją. Ale to nie powód, aby pozwolić mu iść do przodu i nie reagować w żaden sposób” – powiedział Hollande.

W ostatnich latach Rosja aktywnie się zbroi. Jeśli nam grozi, musimy grozić Rosji” – zaznaczył były prezydent Francji.

Dlatego, na przekór rosyjskim żądaniom i groźbom, w żywotnym interesie wszystkich (bez wyjątku) krajów cywilizacji zachodniej jest udzielenie przez nie pomocy w stworzeniu silnej, potężnej i nowoczesnej armii ukraińskiej, która już od kilku lat samotnie powstrzymuje agresora na wschodnich krańcach tej cywilizacji. Oprócz tego, państwa które dostrzegają niebezpieczeństwa wynikające z długoterminowej, agresywnej, ekspansywnej polityki Rosji, muszą pomyśleć o stworzeniu nowych sojuszy wojskowo-politycznych w odpowiadającej nowym niebezpieczeństwom, uwspółcześnionej (a może nowej strukturze bezpieczeństwa europejskiego/globalnego), której funkcjonowanie  uzupełni wysiłki NATO na rzecz powstrzymania rosyjskich agresji. Właśnie Ukraina może stać się jednym z kluczowych elementów takiej struktury.

Niestety wielu europejskich polityków wciąż naiwnie wierzy w możliwość „stopniowej normalizacji” stosunków z Rosją. Te iluzje są bardzo niebezpieczne, gdyż Moskwa rzuciła wyzwanie samemu istnieniu cywilizacji europejskiej. Dla Moskwy dyplomacja zawsze była i będzie narzędziem manipulacji, oszustwa i uśpienia czujności przeciwnika. Jak to wyraził kiedyś Bismarck „Umowa z Rosją nie jest warta papieru, na którym ją spisano”. Wszelkie „resety”, normalizacje i ocieplenia stosunków z Rosją będą tymczasowe. Moskwa nigdy nie porzuca swoich niezdrowych ambicji i irracjonalnych roszczeń.

Wojny w Syrii i na Ukrainie nie są konfliktami lokalnymi i regionalnymi. Są arenami rosyjskich operacji wojskowych przeciwko Zachodowi. Wojna już trwa. Kreml marzy o wskrzeszeniu Imperium Rosyjskiego w granicach z 1914 roku. Dopóki Rosja będzie rządzona przez autorytarny reżim rewanżystów i stalinistów, wszelkie nadzieje na pokój na wschodzie Europy będą złudne.

Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, że Putin toczy wojnę przeciwko odrodzeniu ducha I Rzeczypospolitej, ponieważ boi się wzmocnienia wschodniej flanki NATO i powstania silnego regionalnego związku państw Międzymorza. Kreml usiłuje za wszelką cenę uniemożliwić zawiązanie sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej, zdolnego do powstrzymania rosyjskiej ekspansji na Zachód. Taki sojusz oznaczałby kres marzeń o odbudowie Imperium Rosyjskiego w granicach z 1914 roku.

Po upadku muru berlińskiego i rozpadzie ZSRS Rosja podłożyła szereg geopolitycznych „bomb zegarowych” w regionie bałtycko-czarnomorskim. Są wśród nich: obwód kaliningradzki nad Bałtykiem, oderwane od Mołdawii Naddniestrze, anektowany ukraiński Krym na Morzu Czarnym oraz okupowana część Donbasu na południowym wschodzie Ukrainy. Oprócz tego Rosja oplotła siecią swoich agentów Białoruś i wciągnęła Mińsk do swojego bloku polityczno-militarnego. W rezultacie Polska i kraje bałtyckie stały się najbardziej zagrożonymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej.

We wrześniu 2017 roku Rosja i Białoruś przeprowadziły manewry wojskowe na wielką skalę pod kryptonimem Zapad 2017. W grudniu zaś niemiecka gazeta „Bild”, powołując się na analityków wojskowych, ujawniła, że wojska rosyjskie i podległe im siły białoruskie podczas manewrów ćwiczyły zmasowany atak na Europę. Według scenariusza symulowana inwazja rozpoczęła się od zajęcia tzw. Przesmyku Suwalskiego i odcięcia krajów bałtyckich od reszty NATO. Następnym krokiem była „neutralizacja” z powietrza bądź zajęcie baz wojskowych na terytorium Polski i w innych częściach wschodniej flanki NATO. Z artykułu wynika, że scenariusz zakładał aneksję krajów bałtyckich.

Kreml dojrzał do konfliktu globalnego i grozi NATO wojnąLiczy, że państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obawiając się ataku nuklearnego, nie odważą się przeciwstawić rosyjskiej agresji w Europie Środkowo-Wschodniej.

Jeden z najbliższych współpracowników Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaj Patruszew 2 stycznia 2016 roku w wywiadzie udzielonym „Gazecie Rosyjskiej” zagroził: „Doprowadzimy do wojny w Europie Środkowo-Wschodniej”.

Oświadczył też, że wojska rosyjskie przeprowadzą inwazję na państwa bałtyckie: „Zajmiemy je całkowicie, szybko i bez żadnych strat” – zapowiedział.

„Zapomnieć przeszłość oznacza zgodzić się z jej powrotem” powiedział kiedyś Winston Churchill. Znany amerykański historyk Timothy Snyder w książce „Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem” opisał teren, na którym w pierwszej połowie ubiegłego stulecia dokonano najstraszniejszego ludobójstwa narodów Europy. Zwrócił uwagę na fakt, że „Obszar skrwawionych ziem w całości pokrywa się z terytorium dawnej Rzeczypospolitej”.

Agresywna polityka Rosji doprowadziła świat na skraj przepaści. Moskwa z maniakalnym uporem stara się zburzyć powojenny system globalnego bezpieczeństwa, podważyć jedność bloku euroatlantyckiego, odzyskać kontrolę nad krajami byłego obozu socjalistycznego i realizować strategię podboju Europy.

Putin zachowuje się jak Hitler na kilka lat przed II wojną światową. Dlatego warto przypomnieć słowa Winstona Churchilla, który powiedział w House of Commons, gdy kraje europejskie zawarły z Hitlerem układ monachijski w 1938 roku: „Mieliście wybór między wojną i hańbą. Wybraliście hańbę, teraz dostaniecie wojnę”.

I miał rację. Niecały rok później Hitler napadł na Polskę, a Wielka Brytania musiała wypowiedzieć Niemcom wojnę. Zaczęła się II wojna światowa…

Teraz Europa i świat stoją przed tym samym wyborem.

29.11.2021 r.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS

Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: