„Strukturalnie słaba” gospodarka Rosji pozostaje zależna od eksportu ropy i gazu, cierpi na nieefektywne rządy i zagrożenia geopolityczne – taka ocena została przedstawiona przez międzynarodową agencję ratingową S&P, informuje ghall.com.ua.

S&P ostrzega, że w ciągu najbliższych 24 miesięcy pozycja rosyjskiej gospodarki może znacznie pogorszyć się, jeśli nowe amerykańskie sankcje będą wdrażane w sztywnym formacie.

Sztywnym formatem są sankcje wobec rynku wtórnego za dług publiczny, równoważne z zakazem nie tylko kupowania nowych emisji, ale także utrzymywania starych, a także sankcji wobec banków państwowych, które zablokują dostęp do transakcji w dolarach.

PRZECZYTAJ:

Eksperci poważnych think tanków dochodzą do wniosku, że fatalna polityka kremlowska wiedzie Rosję ku przepaści

Takie sankcje, jak twierdzą eksperci S&P, „będą miały znaczący negatywny wpływ nie tylko na stabilność finansową, ale także na wolumeny handlu energią z Europą”, podczas gdy węglowodory wciąż stanowią ponad 50 procent rosyjskiego eksportu i prawie jedną trzecią dochodów budżetowych.

W latach 2019-20 będzie kontynuowany odpływ inwestorów zagranicznych z sektora realnego: zagraniczni przedsiębiorcy będą co roku wycofywać z rosyjskiej gospodarki kwotę odpowiadającą 0,8 proc. rosyjskiego PKB. Oczekuje się również upadek rosyjskiej waluty: pod koniec 2019 r. kurs dolara wzrośnie do 69 rubli, w 2020 r. do 71 rubli, a w latach 2021-22 do 73 rubli. Wzrost nominalnego PKB w 2019 r. zwolni do 1,5 proc., a w latach 2020-22 będzie to zaledwie 1,8 proc.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Sankcje niszczą rosyjską gospodarkę. Kreml gorączkowo szuka sposobu wyjścia z krytycznej sytuacji