Słynny amerykański politolog, który bierze udział w Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie, przypomniał, że jeśli chodzi o rozwój technologii to „wszyscy mamy przekonanie, że świat będzie się bardzo szybko zmieniał”.
PRZECZYTAJ:
Tarcza Europy. Kto panuje nad Europą Wschodnią, ten panuje nad Eurazją i całym światem
– Jeśli zaś chodzi o sytuację geopolityczną, uważamy, że będzie tak jak teraz. Obecne mocarstwa pozostaną mocarstwami
– Nic bardziej mylnego
Powiedział, że „jeszcze w 1910 r. Europa była globalną potęgą, nadawała ton, przewodziła pod każdym względem”.
Czy ktoś wówczas przypuszczał, że w 1950 r., czyli po 40 latach, legnie w gruzach, po dwóch strasznych wojnach, podzielona między USA i Związek Sowiecki? Czy ktoś mógł przewidzieć, że po kolejnych 40 latach, czyli w 1990 roku, upadnie Związek Sowiecki, a Niemcy się zjednoczą?
Zdaniem amerykańskiego naukowca, za 30 lat nadal globalnym mocarstwem pozostaną Stany Zjednoczone, chociaż ich pozycja osłabienie. Friedman uważa, że podobnie będzie z Chinami, które „teraz są potęgą, ale mają wiele wewnętrznych problemów – dyktatorski rząd, narastające różnice społeczne – dlatego za 30 lat „nie utrzymają obecnej pozycji”.
Friedman przewiduje, że Unia Europejska może mieć kłopoty z dalszą integracją państw oraz prognozuje upadek Niemiec i Rosji. Jego zdaniem, gospodarka niemiecka jest w ponad 50-proc. uzależniona od eksportu. Ocenił to jako „ogromne zagrożenie, bo takich proporcji nie uda się utrzymać w przyszłości”, a z kolei Rosja „nie stworzyła nowoczesnej gospodarki”.
Natomiast w ocenie prezesa Geopolitical Futures w silę będą rosły Japonia i Turcja i… Polska.
W sytuacji, kiedy za 30 lat Niemcy nie będą już potęgą gospodarczą, a Rosja znajdzie się w rozsypce, Polska, ze świetnie wykształconym społeczeństwem, urośnie do roli regionalnej potęgi, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej


Ostatnie komentarze