Polacy po 1989 roku nie weszli w świat Zachodu spokojnym krokiem społeczeństwa od dawna przygotowanego do europejskiej normalności. Było to raczej gwałtowne wejście w nową rzeczywistość — po dekadach komunizmu, zamknięcia i niedoboru. Otworzyły się granice, możliwości, rynek, firmy, reklamy i styl życia, który wcześniej wielu mogło obserwować jedynie z dystansu — pisze Dominik Stein w komentarzu opublikowanym w serwisie Facebook.
Po dekadach komunizmu nagle otworzyły się granice, sklepy, możliwości, wyjazdy, firmy, waluty, reklamy i całe życie, którego wcześniej można było co najwyżej dotykać przez szybę. Nic dziwnego, że wielu ludzi zachowało się tak, jak zachowuje się człowiek wypuszczony z dusznego pokoju: najpierw bierze głęboki oddech, potem biegnie, a dopiero później sprawdza, czy nie potrącił po drodze połowy korytarza.
To był czas euforii, ale także społecznej dzikości. Nie w sensie pogardy. Raczej w sensie niedopasowania człowieka do świata, który pojawił się szybciej, niż społeczeństwo zdążyło wykształcić nowe normy. Polacy uczyli się Zachodu w biegu. Uczyli się, że wolność to nie tylko brak zakazów, ale także odpowiedzialność. Że wspólna przestrzeń nie jest niczyja. Że przepis nie zawsze jest przeszkodą do obejścia. Że państwo może być instytucją, a nie przeciwnikiem.
Odkrycie, przyznajmy, dla społeczeństwa po PRL-u dość rewolucyjne.
To docieranie się trwało latami. Polska miała biedę transformacji, chaos, emigrację, bazary, handel z łóżek polowych, pierwsze zachwyty nad niemiecką autostradą i szwajcarskim porządkiem. Miała w sobie energię, ale miała też szorstkość. Miała odwagę, ale miała też zachłanność. Miała marzenie o Europie, ale dopiero uczyła się, że Europa to nie wystawa sklepowa, tylko system norm, zasad i odpowiedzialności.
Miała jednak jedną rzecz bezcenną: czas.
Ukraina takiego czasu nie dostała.
Ukraina próbowała odchodzić od rosyjskiego świata, od postsowieckiego dziedzictwa, od państwa zbudowanego na nieufności, korupcji, przemocy silniejszego i przekonaniu, że prawo jest tylko dekoracją dla władzy. Ale zanim zdążyła spokojnie przejść swoją drogę ku Europie, została zaatakowana przez imperium, od którego próbowała się uwolnić. Rosja, jak to Rosja, zobaczyła sąsiada idącego w stronę Europy i uznała, że najwyższy czas przypomnieć mu tradycyjne wartości: czołg, rakietę i masowy grób.
Dlatego kiedy mówimy, że część Ukraińców jest „oderwana granatem od rzeczywistości”, nie musi to być obelga. Może to być opis historycznego pęknięcia. Wojna nie tylko niszczy domy. Wojna zrywa ciągłość życia. Wyrywa ludzi z ich języka codzienności, pracy, miejsca, relacji, zasad i planów. Człowiek po takim doświadczeniu nie wchodzi do Europy jak turysta z przewodnikiem. Wchodzi jak ktoś, komu eksplozja przesunęła cały świat, a potem ktoś jeszcze uprzejmie zwraca mu uwagę, że źle stoi w kolejce.
Polacy powinni to rozumieć lepiej niż inni. Sami byliśmy kiedyś społeczeństwem w przejściu. Sami myliliśmy wolność z samowolą, Zachód z wystawą sklepową, a kapitalizm z wyścigiem, w którym trzeba zdążyć przed innymi. Sami potrzebowaliśmy lat, żeby nauczyć się nowych norm egzystencjalnych.
Tym bardziej zabawne, choć w zasadzie smutne, jest to dzisiejsze polskie oburzenie, jakbyśmy od tysiąca lat byli narodem szwajcarskich regulaminów, czystych chodników i urzędowej punktualności. Jakbyśmy nie mieli w pamięci własnych bazarów, własnego kombinowania, własnych zachwytów nad Zachodem i własnego zdziwienia, że państwo może działać bez koperty, kuzyna i telefonu do znajomego.
Różnica polega na tym, że nas od komunizmu odrywała historia. Ukrainę od jej rzeczywistości odrywa wojna.
I właśnie dlatego warto uważać z łatwymi ocenami. Nie po to, żeby wszystko usprawiedliwiać. Europa nie polega na rezygnacji z zasad. Przeciwnie — polega na tym, że zasady traktuje się poważnie. Ale zanim zaczniemy mówić z wyższością o innych, warto przypomnieć sobie własną drogę. Najlepiej bez przesadnego makijażu historycznego, bo nasza transformacyjna twarz też nie zawsze nadawała się na okładkę magazynu o kulturze osobistej.
Narody po wielkim pęknięciu nie od razu chodzą równo. Najpierw uczą się, gdzie właściwie jest ziemia.
Polska uczyła się tego po komunizmie. Ukraina uczy się tego pod ostrzałem.
A człowiek, któremu wojna przewróciła dom, miasto, język, pracę i przyszłość, nie zawsze od razu odnajdzie się przy europejskim stole. Czasem najpierw musi zrozumieć, że stół jeszcze stoi. I że nikt nie wyciąga spod niego granatu.
A jeśli ktoś bardzo chce mówić o europejskiej ogładzie, niech najpierw spojrzy na własne podwórko. Bo czasem mam wrażenie, że część Polaków nadal jest przemocą odrywana od pługa — nie od pracy, lecz od mentalności, w której każda zasada wspólnego życia uchodzi za zamach na świętą samowolę.
Autor: Dominik Stein
Źródło pierwotnej publikacji: Facebook autora
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:


Ostatnie komentarze