„Kandydatura Szczerskiego pojawiła się bowiem na fali polsko-amerykańskiego zbliżenia i może być rozpatrywana jako jego symboliczny wyraz. Może nawet element pakietu wojskowo-politycznego, który Warszawa negocjuje z Waszyngtonem, a który może być ogłoszony – albo tylko po raz kolejny zapowiedziany – w czasie wizyty Andrzeja Dudy u Trumpa”.
„Biały Dom zaledwie wczoraj wydał komunikat, że spotkanie odbędzie się 12 czerwca i będzie miało wymiar strategiczny. A zatem spodziewać się można nie tylko deklaracji o zwiększeniu liczby i rodzaju amerykańskich wojsk w Polsce, ale też być może wsparcia dla kandydatury Szczerskiego. Nawet jeśli nie zostanie to ogłoszone, zapewne padnie w kuluarach”
– dodaje.
Według Świerczyńskiego Szczerski, choć nie jest jedynym kandydatem na wiceszefa NATO, ma duże szanse; jego największym konkurentem ma być Juri Luik, minister obrony Estonii.
Źrodło: Polityka.pl, Fronda.pl


Ostatnie komentarze