Dwa rosyjskie bombowce strategiczne dalekiego zasięgu wylądowały w Wenezueli, rzekomo w celu uczestniczenia w ćwiczeniach Sił Powietrznych.

Według doniesień mediów zagranicznych do Caracas przybyło około 100 rosyjskich pilotów i innego personelu, dwa samoloty Tu-160 i dwa inne.

Według szefa wenezuelskiego Ministerstwa Obrony, Władimira Padrino, przybycie rosyjskich samolotów pokazuje, że rząd Wenezueli przygotowuje się do ochrony kraju „do ostatniego cala”.

Śmieszne obserwować te działania – powiedział Sekretarz stanu USA, Mike Pompeo.

„Musimy nazywać rzeczy po imieniu: dwa skorumpowane rządy marnują fundusze publiczne i gnębią wolność, podczas gdy ich ludzie cierpią” – napisał szef Departamentu Stanu USA na portalu społecznościowym.

Jagiellonia.org